Reklama

Reklama

Zabójstwo i udział w kradzieżach. Sprawy w toku

Opublikowano: sob, 10 lis 2018 18:28
Autor:

Zabójstwo i udział w kradzieżach. Sprawy w toku - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości W płockim Sądzie Okręgowym toczy się sprawa o zabójstwo. Oskarżony w tej sprawie mężczyzna jest również podejrzanym w innej sprawie, tym razem chodzi o dokonanie kradzieży na potężną kwotę.

Reklama

W płockim Sądzie Okręgowym toczy się sprawa o zabójstwo. Oskarżony w tej sprawie mężczyzna jest również podejrzanym w innej sprawie, tym razem chodzi o dokonanie kradzieży na potężną kwotę.

Podejrzanym jest Mariusz D., któremu postawiono zarzut zabójstwa 33-letniego mieszkańca Płońska, Dariusza T. Sprawę prowadziła najpierw płońska prokuratura, później przejęła ją Prokuratura Okręgowa w Płocku.

Do zabójstwa doszło 23 stycznia 2017 r. Dariusz T. wychodził właśnie z bloku przy ul. Grunwaldzkiej w Płońsku, kiedy podszedł do niego mężczyzna. Wycelował w klatkę piersiową z bardzo bliskiej odległości z broni małego kalibru. Przed śmiercią 33-latek zdołał powiedzieć, kto do niego strzelał. Zdarzenie widzieli świadkowie. Policja rozpoczęła pościg za podejrzanym o pseudonimie Lipek, który był już zresztą poszukiwany listem gończym. Obydwaj mężczyźni byli notowani (m.in. za posiadanie narkotyków, pobicie, przestępstwa przeciwko mieniu), znali się. Jak informowała wówczas prokuratura, Dariusz T. ukrywał się w domu. Akurat tego dnia zamierzał odwiedzić narzeczoną w szpitalu. Ostatecznie Mariusz D. sam zjawił się na policji w towarzystwie adwokata. Do zarzuconego mu czynu nie przyznał się. Trafił do aresztu. Śledztwo w tej sprawie przejęła Prokuratura Okręgowa w Płocku. Proces, jak informują płońskie media, toczy się w Sądzie Okręgowym w Płocku.

W toku śledztwa dopuszczono możliwość, że zabójstwo mogło mieć związek z nieporozumieniami odnoszącymi się do rozliczeń po włamaniach w Płońsku. Ponadto Mariusz D. mógł mieć związek nie tylko z kradzieżami w Płońsku, ale też w Nowym Mieście.

W sprawie włamań w Płońsku zarzuty usłyszeli mieszkańcy tego miasta: Mariusz D. Krystian B, Natalia L. i pochodzący z Ciechanowa Marcin R. A dodajmy, że nie chodzi o pierwszy lepszy łup, tylko o biżuterię i pieniądze (złotówki, dolary, euro i funty brytyjskie) o wartości ponad 3 mln zł, które zniknęły w listopadzie 2016 r. z mieszkania przy ul. Grunwaldzkiej w Płońsku. Poszkodowali trudnili się handlem odzieżą. Śledztwo najpierw prowadziła Prokuratura Rejonowa w Płońsku, następnie Prokuratura Okręgowa w Płocku, a na obecnym etapie zajmuje się nim Prokuratura Okręgowa w Warszawie.

Warszawska prokuratura wspólnie z policjantami z wydziału ds. z terrorem kryminalnym i zabójstw Komendy Stołecznej Policji w Warszawie ustaliła dokładne okoliczności zdarzeń i osób, które brały w nich udział. Sprawcy mieli działać wspólnie i w porozumieniu, posługując się dorobionym kluczem, aby zabrać biżuterię i pieniądze z mieszkania w Płońsku. Ustalono, że plan został ułożony znacznie wcześniej. Pomocna okazała się siostra jednego z podejrzanych. Była w związku z osobą związaną z pokrzywdzonymi –  i to ona ustaliła miejsce przechowywania pieniędzy. Pracowała też w sklepie należącym do pokrzywdzonej rodziny. Wybranego dnia miała pojechać do Łodzi celem zakupu towaru do sklepu. O towarzystwo poprosiła matkę i syna pokrzywdzonych. W tym czasie sprawcy weszli do mieszkania i przywłaszczyli sobie gotówkę. Później nie okazali się zbyt roztropni i zwrócili na siebie uwagę. Według ustaleń prokuratury prowadzili wystawny tryb życia, kupowano drogie auta, na jednym z portali społecznościowych pojawiła się fotografia z banknotami.  

Do sprawy włamania w Płońsku doszła kradzież w jednym z domów w Nowym Mieście z października 2013 r. Z sejfu zniknęła kwota 200 tys. zł, broń palna i amunicja. W przypadku tego zdarzenia śledczy ustalili, że pokrzywdzony – po rodzinnej kłótni – spożywał alkohol w barze na mieście. Tam miał się pochwalić plikiem leżącym w sejfie. Przywieziony do domu, zasnął, co skwapliwie wykorzystali złodzieje. Już na etapie śledztwa Krystian B. i Mariusz D. dodatkowo usłyszeli zarzuty nielegalnego posiadania broni palnej i amunicji. W gronie podejrzanych znaleźli się również Marcin R. i Anna L.

Sprawcy, poza Natalią L., przebywają w aresztach. Z początku podejrzani nie przyznawali się do winy. Obecnie nie przyznaje się do niej jedynie Anna L. Także i w tym przypadku postępowanie trwa.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (2)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.