Nie tak miało wyglądać zakończenie sezonu w wykonaniu Orlen Wisły Płock. Po zdobyciu Pucharu Polski były apetyty na trzecie z rzędu mistrzostwo Polski, ale Nafciarze gładko przegrali oba mecze finału play off z Industrią Kielce. W Orlen Arenie Wisła przegrała 25:30, w Kielcach rozmiary porażki były wręcz przygniatające - 27:36.
Nafciarze sezon skończyli więc z Pucharem Polski, co jest spełnieniem tylko 1 z 4 sportowych celów klubu. Tak o tym mówił prezes Artur Stanowski na poniedziałkowym briefingu prasowym.
W takiej atmosferze odbyło się oficjalne zakończenie sezonu. W piątek o godz. 17:00 w hali stawiło się około 200 kibiców.
- Przez cały sezon towarzyszyliście drużynie, byliście na dobre i na złe. Dziś te słowa "na dobre i na złe" są bardzo istotne. Przez ostatnie dwa lata na Starym Rynku wspólnie świętowaliśmy i cieszyliśmy się do bólu, dosłownie, z tytułów mistrzowskich. Chciałbym prosić, abyście pamiętali te chwile, te momenty, kiedy krzyczeliśmy "mistrz, mistrz ZKS", żebyście pamiętali, że zrobiliśmy to dzięki tym chłopakom - mówił prezes Stanowski. - Chcę was prosić o jedno: żebyśmy byli razem, jako niebiesko-biało-niebieska ściana. Ci zawodnicy dadzą nam jeszcze chwile radości. Ja w nich wierzę. Wierzę w ten zespół, wierzę w tych ludzi. Jeszcze nie jeden raz krzykniemy, mam nadzieję, że całkiem niedługo, "mistrz, mistrz ZKS".
Nie było gwizdów, po swoim przemówieniu Xavi Sabate dostał umiarkowane brawa. Jeden z kibiców przyniósł jednak transparent z napisem "Sabate adios".
- W tym sezonie nie zdobyliśmy tytułu, który zdobywaliśmy przez ostatnie dwa sezony. To jest moja odpowiedzialność, kiedy przegrywamy i kiedy wygrywamy. Niestety w tym sezonie nie wygraliśmy. Wszyscy jesteśmy rozczarowani - kibice, drużyna, wszyscy. To sezon, w którym jestem najbardziej dumny z tej drużyny. To jest dla mnie najlepsza drużyna, którą trenowałem. Jestem z nią na dobre i na złe. Dziękuję kibicom za wsparcie i krytykę, ponieważ krytyka daje nam siłę. Będziemy dalej pracować. Na pewno nie mogę powiedzieć, że wygramy. Mogę tylko powiedzieć, że będziemy pracować. Dajemy z siebie wszystko - mówił Xavi Sabate.
Do kibiców zwrócił się też kapitan Michał Daszek.
- Mogę tylko obiecać, że będziemy silniejsi i wyciągniemy wnioski na przyszłość. Chciałbym podziękować wszystkim zawodnikom, bo z nimi spędzam najwięcej czasu. Ci mężczyźni wykonali kawał świetnej roboty - mówił kapitan Orlen Wisły Płock.
Oficjalne zakończenie sezonu było okazją do pożegnania zawodników: Marcela Sroczyka, Kiryla Samoilę i Wojciecha Boruckiego. Ze sztabu szkoleniowego odchodzi Marcin Wichary (przechodzi do Wisła Handball Academy), zaś Mirsad Terzić oficjalnie zakończył karierę sportową i objął funkcję asystenta trenera.
Uroczystość trwała około 45 minut.
Komentarze (0)