reklama

Włodzimierz Czarzasty w Płocku. Marszałek sejmu: Jeśli rząd nie naprawi sytuacji w ochronie zdrowia, to przegra wybory

Opublikowano:
Autor:

Włodzimierz Czarzasty w Płocku. Marszałek sejmu: Jeśli rząd nie naprawi sytuacji w ochronie zdrowia, to przegra wybory - Zdjęcie główne
Autor: Michał Wiśniewski
Zobacz
galerię
9
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościW poniedziałek w Centrum Edukacji ze swoimi sympatykami spotkał się Włodzimierz Czarzasty, marszałek sejmu i przewodniczący Lewicy. Przez blisko 2 godziny na zmianę tłumaczył dlaczego zapadają takie, a nie inne decyzje, krytykował prezydenta Karola Nawrockiego oraz chwalił się osiągnięciami Lewicy przez blisko 3 lata rządów. Wskazywał też na potrzebę poprawy sytuacji w ochronie zdrowia.
reklama

Włodzimierz Czarzasty zaczął spotkanie od mocnego wejścia. Zapowiedział, że w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych Lewica wejdzie do Sejmu, a co więcej zapowiedział, że jego partia uzyska 60 mandatów. Obecnie w klub Lewicy w Sejmie składa się z 21 posłów, a sondaże na nieco rok przed wyborami nie są tak łaskawe dla Lewicy. Co prawda ugrupowanie coraz częściej przekracza próg wyborczy, ale trudno znaleźć badanie, w którym przekraczałoby 10%. 

- Lider, który nie wierzy w swoją formację, nie wierzy w to co mówi, w swoje zachowania, poglądy - powinien zrezygnować w trybie natychmiastowym. A ja nie zamierzam tego robić - mówił Włodzimierz Czarzasty. 

Potem przez około godzinę tłumaczył, co ma wpływ na politykę Warszawy.

reklama

Czarzasty: zrobiłem to z serca i rozumu

Na spotkanie z Marszałkiem Sejmu przyszło ok. 150 osób. Zapowiadający wystąpienie Włodzimierza Czarzastego Arkadiusz Iwaniak wspomniał, że marszałek nie poparł Donalda Trumpa w dążeniach do pokojowej nagrody Nobla. I to właśnie prezydentowi Stanów Zjednoczonych marszałek poświęcił początkowo sporo czasu.

- Nazywam go liderem chaosu. To jest człowiek, który doprowadził do tego, że właściwie nie wiemy czy NATO zareaguje, gdybyśmy nie daj Boże zostali zaatakowani. To ma swoje konsekwencje - mówił Czarzasty.

Podkreślał, że polityka Donalda Trumpa destabilizuje świat. Politykę prezydenta USA określił jako jeden z czterech czynników, który ma wpływ na rząd w Warszawie. Drugim jest oczywiście wojna na Ukrainie. I tu po raz pierwszy skrytykował prezydenta Karola Nawrockiego.

reklama

- Zełeński zrobił rzecz skandaliczną, jeśli chodzi o UPA i politykę historyczną. To był błąd z punktu widzenia Polski i Europy. Błąd perfidny, on to zrobił dlatego, bo chciał umocnić swoją pozycją wewnątrz. To było głupie. Jeśli to było głupie, to nie można być głupszym. W czym pomogło odebranie Orderu Orła Białego? - pytał.

Przywoływał też statystyki dotyczące pracujących Ukraińców i wymiany handlowej pomiędzy Warszawą a Kijowem (marszałek wskazywał, że bilans dla Polski to plus 27 miliardów złotych). Wskazywał, że obecność pracowników z Ukrainy w Polsce jest pozytywną, bo wypełniają oni luki w takich branżach jak rolnictwo, budownictwo czy medycyna. Przewidywał też, że w końcu Ukraina wejdzie do Unii Europejskiej.

- Nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy - stawiam taką tezę. Pomyślcie uczciwie kogo chcemy tam mieć: Ukrainę czy Rosję? To zasadnicze pytanie. Naród, honor, historia - to wszystko jest bardzo ważne, ale najważniejsze jest bezpieczeństwo naszych dzieci, wnuków. Jeśli ktoś nie zauważa tego, to jest po prostu głupi - mówił marszałek. - Nie wejdzie Ukraina do Unii Europejskiej z taką polityką historyczną. UE to nie jest tylko bankomat. UE to też system wartości. W ramach systemu wartości UE ludobójstwo jest nieakceptowalne i ludzie, którzy tego dokonali, są nieakceptowalni. Ukraina będzie musiała zweryfikować swoje podejście do historii - zapowiadał marszałek Czarzasty. 

reklama

Trzecią sprawą określił określenie tego, że Władimir Putin "to zło", a czwartą, że dla Polski priorytetem jest pozostanie w Unii Europejskiej. Dostało się przy okazji Konfederacji i Grzegorzowi Braunowi - zwłaszcza temu ostatniemu.

- UE powinna się zmienić, powinna sprawnie działać. A jeśli ktoś mi powie, że Polska wygląda gorzej, niż 30 lat temu, to jest z PiS-u, Konfederacji albo jest idiotą. Nie ma innej alternatywy. Zobaczcie, wyglądają polskie miasta, infrastruktura, gdzie się uczą polskie dzieci - wskazywał Czarzasty.- Jeśli wyjdziemy z UE, to dokąd mamy pójść? Jest jeden kierunek - wschód, Rosja. To są proste, oczywiste rzeczy, ale trzeba je powtarzać. Alternatywą dla UE jest Rosja.

Kolejnym momentem, w którym marszałek krytykował prezydenta Nawrockiego był program SAFE. Przypomnijmy, że Karol Nawrocki zawetował ustawę SAFE, ale rząd i tak wziął pożyczkę. 

reklama

- To 188 mld złotych, które przyszły do Polski na kredyt 3%. Nie ma dziś tańszego kredytu na rynku. To jest kredyt na tu i teraz. 90% z tych środków zostanie wydanych w Polsce, na polską produkcję w polskich zakładów. To będzie łącznie 12 tys. zakładów. Przewidujemy, że w ciągu 5 lat będzie potrzeba zatrudnienia 250 tys. ludzi. Stworzymy 250 tys. miejsc pracy. Te 10% wydamy na sprzęt, którego nie potrafimy wyprodukować - zapewniał Włodzimierz Czarzasty.

Przy okazji przyznał, że jeśli wydaje się 5% rocznie na zbrojenia, to na inne branże może brakować pieniędzy.

Marszałek: jeśli rząd tego nie zrobi, przegra wybory  

Włodzimierz Czarzasty chwalił się dokonaniami Lewicy, m.in. wprowadzeniem renty wdowiej (średnio pobieranych jest ok. 370 złotych miesięcznie), wolnej Wigilii Bożego Narodzenia, programem "Aktywny Rodzic", in vitro czy wzrostem zasiłku pogrzebowego.

Wspomniał też o sytuacji w ochronie zdrowia.

- Jeżeli rząd nie naprawi sytuacji w ochronie zdrowia przez 1,5 roku, nie wygra wyborów. Mamy tego świadomość. Gwarantuję państwu, że takie patologie jak w Szpitalu Południowym się zdarzają. Nie obciążam lekarzy. To jest patologia. Mogę państwa przeprosić, że to się dzieje teraz, a nie 2 lata temu. Sodówa nam jeszcze nie walnęła do głowy. Należy się spodziewać górnego pułapu zarobku lekarzy, uporządkowania relacji między praktyką publiczną a prywatną. Na pewno znacie państwo taką sytuację, że pacjent idzie do gabinetu prywatnego lekarza, potrzebne są badania, to "mam dyżur o 21:00, proszę wpaść, coś zrobimy" - obrazował marszałek sejmu. - Jeśli są szpitale, gdzie 100% idzie na wynagrodzenia, to system jest popieprzony. 

Krytykował też Karola Nawrockiego za brak zaprzysiężenia sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Przyznał, że gdyby 2,5 roku temu był marszałkiem, to sytuacja z zaprzysiężeniem Karola Nawrockiego... mogła by wyglądać inaczej. Wskazywał jednak, że w Polsce nie ma procedury impeachmentu (usunięcia prezydenta ze stanowiska), krajowi potrzebne są stabilne rządy, a prawa nie można naprawiać poprzez łamanie prawa. 

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo