Piknik Lotniczy w Płocku ma swoją tradycję, ale niestety, ma też niestety swoją smutną historię. W 2019 roku pokazy nad Wisłą trwały zaledwie godzinę. Około godziny 10:55 do Wisły runął Jak-52, za sterami którego siedział Ralf Buresch. 58-letni Niemiec zginął na miejscu. Piknik wrócił wtedy po przerwie, bo w 2011 roku podczas pikniku również doszło do śmiertelnego wypadku. Zginął wtedy Marek Szufa.
Po 6 latach impreza wróciła do Płocka. Aeroklub Ziemi Mazowieckiej zdecydował się zorganizować Piknik Lotniczy na swoim lotnisku. Wtedy można było wyczuć pewną nieśmiałość - nikt przecież nie wiedział jak zareaguje publiczność i środowisko. Pokazy odbywały się bowiem nie nad Wisłą, a nad terenem lotniska. Impreza okazała się strzałem w dziesiątkę, na płockim lotnisku pokazy obserwowało kilkanaście tysięcy ludzi - nie tylko z Płocka i regionu, ale całej Polski.
Po sukcesie edycji w 2025 roku organizacja imprezy w 2026 roku jest logiczną konsekwencją. Organizatorzy idą jednak o krok dalej - będzie więcej wszystkiego. Przede wszystkim impreza zostanie rozciągnięta na 2 dni, co z kolei sprawia, że będzie miejsce na większą liczbę pokazów. Wszystkiego ma być więcej - samolotów odrzutowych, załóg zagranicznych i przede wszystkim widowiskowej pirotechniki.
- Jestem przekonany, że nasze lotnicze wydarzenie będzie czymś szczególny, czymś atrakcyjnym. Istotne jest, że to kolejne wydarzenie na płockim lotnisku, ale ważne jest też, że będzie odbywała się przy współudziale Wojska Polskiego - mówił prezydent Andrzej Nowakowski.
Wojsko na pewno pojawi się w Płocku w jakimś wymiarze, ale w jakim konkretnie? Szczegółów jeszcze nie poznamy, ale nie można wykluczyć naprawdę nowoczesnych maszyn, w tym F16. Tu konkretnych decyzji jeszcze nie ma. - To jest wojsko, niczego nie można zagwarantować - wskazują organizatorzy. Na pewno będzie jednak więcej atrakcji.
- Będzie więcej załóg z zagranicy. Mamy już potwierdzenia od załóg z Litwy, Czech i Szwecji. Lista nie jest jeszcze zamknięta, prowadzimy rozmowy i jest duża szansa, że lista zostanie rozszerzona. Do imprezy mamy jeszcze dwa miesiące - mówił Marcin Buła, dyrektor Aeroklubu Ziemi Mazowieckiej. - Na pewno będzie więcej statków powietrznych odrzutowych, które wezmą udział w pokazach dziennych i nocnych. Sam pokaz nocny będzie zdecydowanie dłuższy. To element, który cieszył się największym powodzeniem. To najbardziej widowiskowa część zeszłorocznej imprezy. Zdecydowaliśmy się na jej rozszerzenie, weźmie w niej udział dwa razy więcej załóg. Zostanie zużyte więcej materiałów pirotechnicznych.
Pokazy nocne uzupełnią w tym roku motoparalotnie. Jak wskazuje Marcin Buła, w Pikniku Lotniczym chodzi o stworzenie rodzinnej atmosfery i wysokiego poziomu organizacji, a przy tym zaszczepienie pasji do lotnictwa.
- Nie zapominamy o aspekcie edukacyjnym. Aeroklub jest organizatorem wydarzenia, ale jest przede wszystkim ośrodkiem szkolenia, gdzie wykuwają się przyszłe kadry lotnicze. Przyszli piloci na naszym lotnisku zdobywają swoje pierwsze uprawnienia i zdobyte te umiejętności wykorzystują w pracy zawodowej - to nie tylko transport lotniczny, ale też misje związane z obronnością naszego kraju czy ratowaniem zdrowia, życia, niwelowaniem skutków klęsk żywiołowych - wskazuje Marcin Buła.
Za chwilę ruszy sprzedaż biletów. Organizatorzy przewidzieli cztery etapy sprzedaży biletów. Pierwszy potrwa do końca czerwca i bilety można kupić od 30 złotych. Bilet rodzinny 2+2 przez najbliższe dwa tygodnie będzie kosztował 120 złotych.
Organizatorzy zachęcają do śledzenia swoich mediów społecznościowych.
A czy impreza wróci kiedyś nad Wisłę?
- Jeszcze w zeszłym roku układaliśmy sobie w głowach plan, zgodnie z którym powrót na lotnisko jest tymczasowo, bo docelowo chcemy wrócić nad Wisłę. To, co wydarzyło się w zeszłym roku, opinie publiczności i środowiska które podkreślały bezpośredni kontakt widza z pilotami, statkami powietrznymi, możliwość namacalnego doświadczenia ich obecności. Sama atmosfera imprezy była wyjątkowa i wszyscy zachęcali, żeby tu zostać. Na razie tu zostajemy, koncetrujemy się na tegorocznym wydarzeniu. Co pokaże przyszłość? Zobaczymy - odpowiada Marcin Buła.
Póki co impreza odbędzie się na lotnisku Aeroklubu Ziemi Mazowieckiej 7 i 8 sierpnia 2026 roku. Miasto Płock dokłada do imprezy milion złotych.
fot. Michał Wiśniewski/Portal Płock
Komentarze (0)