Reklama

Wiceprezydent: Obwodnicy nie odpuścimy

Opublikowano: śr, 16 gru 2015 11:55
Autor:

Wiceprezydent: Obwodnicy nie odpuścimy - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Radni z komisji rewizyjnej w poniedziałek wzięli pod lupę najważniejsze inwestycje, do których przymierza się Ratusz. Na liście znalazły się kolejne dwa fragmenty obwodnicy czy sprawa ulicy Wyszogrodzkiej. W przypadku nabrzeża przyszłość projektu zależy od tego ile dostaniemy pieniędzy.

Radni z komisji rewizyjnej w poniedziałek wzięli pod lupę najważniejsze inwestycje, do których przymierza się Ratusz. Na liście znalazły się kolejne dwa fragmenty obwodnicy czy sprawa ulicy Wyszogrodzkiej. W przypadku nabrzeża przyszłość projektu zależy od tego ile dostaniemy pieniędzy.

W kwestii inwestycji strategicznych o wyjaśnienia radni z komisji rewizyjnej poprosili w poniedziałek wiceprezydenta Jacka Terebusa. Nowa perspektywa unijnego finansowania nastręcza samorządom sporo trudności i wprowadziła kilka zmian. Regionalny Instrument Terytorialny (tzw. RIT), sporządzany przez samorządy celem pozyskania unijnego dofinansowania, figuruje teraz pod inną nazwą. Teraz skrót RIT należy rozszyfrować jako Regionalne Inwestycje Terytorialne. Został również rozbudowany przez płocki Ratusz o element rewitalizacji i nowe inwestycje (wpisano m. in. budynek po policji przy ul 1 Maja i utworzenie buspasa na Łukasiewicza).

Wiceprezydent uprzedzał radnych o konieczności zapewnienia pokaźnych środków finansowych na wykup gruntów (nawet 12 mln zł). Tym bardziej, że nie wszystkie wydatki przy inwestycjach unijnych są refundowane. Przypomnijmy, że kolejnym krokiem byłaby budowa łącznika między węzłem Boryszewo przy ul. Otolińskiej do projektowanego węzła Bielska.

- Projekt został już pozytywnie oceniony w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego dla naszego województwa – mówił w poniedziałek Jacek Terebus. - Teraz czekamy tylko na interpretację ministerstwa w sprawie połączenia z transeuropejską siecią transportową (TEN-T) – o czym niedawno wspominał w Płocku marszałek Adam Struzik. Problem w tym, że Płock nie leży przy takiej sieci i to komplikuje sprawę. Z kolei Ratusz zapewnia, że chciałby realizować obie nitki obwodnicy jednocześnie i jest już gotowy do przetargu.

W nowej perspektywie obowiązują tzw. kamienie milowe, czyli cele do osiągnięcia i to do 2018 roku, co jednocześnie skraca czas realizacji przedsięwzięcia. W przypadku Płocka przewidziano dwa, obwodnicę i nabrzeże. Gdyby do połowy przyszłego roku Unia sypnęła kasą, wówczas Ratusz chciałby przystąpić chociaż do budowy połączenia z drogami krajowymi 60 i 62. - Nie tylko Płock czeka na fundusze, w podobnej sytuacji są też inne samorządy, które zawarły w RIT-ach inwestycje drogowe – twierdził Terebus. Zależy mu, aby decyzja pojawiła się najlepiej w pierwszym kwartale 2016 roku. W grę wchodzi 130 mln zł. A jeśli środków nie będzie, zostanie dopięcie planu B.  - Tak czy inaczej budowy obwodnicy z pewnością nie zaniechamy – zapewniał wiceprezydent.

Nabrzeże miałoby kosztować nawet nie połowę tej kwoty, ok. 50 mln zł. Zostało wpisane do RIT, jako część Starego Miasta wymagająca rewitalizacji. W projekcie przewidziano m. in. budowę portu jachtowego (wraz z pomostem i falochronami) za ok. 19 mln zł, budynek nad Zalewem Sobótka (ok. 3,5-4 mln zł), przebudowę ul. Rybaki, utworzenie parkingów, ścieżek biegowych, rozbudowę budynku PTTK „Morka” z zaprojektowaniem w obiekcie kapitanatu i hangaru (łączny koszt tych kilku zadań to 12,5 mln zł), a do tego rozważane jest połączenie miasta z terenami nabrzeżnymi za pomocą windy, windy szynowej bądź schodami ruchomymi (ok. 5,95 mln zł). Także i tu wszystko zależy od tego, czy uda się zdobyć środki z Unii. Już pojawił się problem, ponieważ zadania rewitalizacyjne nie przewidują budowy nowych obiektów. Ratusz rozważa ewentualność pozyskania partnera prywatnego przy budowie obiektów kubaturowych, jeśli faktycznie zajdzie taka potrzeba.

Wśród zadań inwestycyjnych znalazła się m. in. rozbudowa ul. Wyszogrodzkiej na odcinku od Jana Pawła II do ul. Harcerskiej, czyli drogi wylotowej z Płocka do Warszawy. Temat był poruszany całkiem niedawno na jednej z sesji przez radnych. Radna Wioletta Kulpa chciałaby, aby pas jezdni do granic miasta był nie jedno, tylko dwujezdniowy, aby uniknąć korków. Projektowana jezdnia miałaby zająć po stronie miasta tereny niezabudowane, z kolei od strony Słupna przechodziłaby przez tereny przy hurtowni budowlanej i salonów samochodów. I znów sprawę przesądza kapitał. W inwestycji miałaby partycypować finansowo gmina Słupno, tyle że nie posiada środków finansowych. Sprawa rozbija się teraz o to, kto i w jakim zakresie sfinansuje inwestycję. Pomocna okazałaby się Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Pierwszeństwo w dalszym ciągu jednak należy się dokończeniu budowy obwodnicy Płocka, czego nie ukrywał wiceprezydent. - Chcemy, aby pieniądze zostały w mieście - powtórzył w zasadzie to samo, co mówił prezydent Andrzej Nowakowski w czasie październikowej sesji w auli Ratusza.

Czytaj też:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE