reklama

W Płocku ta furtka musi być zamknięta. "Dzieciak o mało zębów nie stracił" [ZDJĘCIA]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

W Płocku ta furtka musi być zamknięta. "Dzieciak o mało zębów nie stracił" [ZDJĘCIA] - Zdjęcie główne
Autor: mars | Opis: Niebezpieczna furtka na placu zabaw w Płocku
Zobacz
galerię
13
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościNiewielki plac zabaw przy bloku przy ul. Gawareckiego 3 w Płocku, położony wśród zieleni, cieszy się dużą popularnością. Problemem jest jednak furtka wahadłowa. Rodzice sygnalizują, że stwarza ona realne zagrożenie dla bezpieczeństwa dzieci, zwłaszcza najmłodszych. Urazy w postaci guzów, siniaków oraz bolesnych stłuczeń są niemal codziennością.
reklama

Po licznych sygnałach zaniepokojonych rodziców już po raz drugi interpelację w sprawie furtki złożyła do ratusza płocka radna miejska Anna Derlukiewicz.

Plac zabaw w Płocku. Niebezpieczna furtka

Radna ponownie prosi o przeanalizowanie bezpieczeństwa furtki na placu zabaw przy ul. Gawareckiego 3 oraz podjęcie działań naprawczych, mających na celu poprawę bezpieczeństwa użytkowników tego obiektu, w szczególności najmłodszych dzieci.

- Rodzice dzieci korzystających z placu zabaw nadal sygnalizują, że furtka wahadłowa nadal stwarza realne zagrożenie dla bezpieczeństwa. Każdorazowe wejście lub wyjście z placu powoduje ruch furtki w obie strony, co przy intensywnym użytkowaniu placu przez małe dzieci prowadzi do niebezpiecznych sytuacji - napisała radna. 

reklama

Rodzice relacjonują przypadki uderzeń dzieci przez poruszające się skrzydło furtki, skutkujące urazami w postaci guzów, siniaków oraz bolesnych stłuczeń.

- Mówimy o dzieciach w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym, których zachowania są naturalnie spontaniczne i dynamiczne. Nawet przy zachowaniu należytej opieki przez rodziców wystarczy chwila nieuwagi lub sekunda, aby doszło do urazu. Nie można więc uznać, że problem wynika wyłącznie z braku ostrożności użytkowników. To właśnie infrastruktura placu zabaw powinna być zaprojektowana w sposób minimalizujący ryzyko wystąpienia takich zdarzeń - podkreśla Anna Derlukiewicz.

Plac zabaw. Wizja lokalna

reklama

Sprawdziliśmy na miejscu, jak wygląda sytuacja przy Gawareckiego 3. We wtorek przed godz. 17:00 na placu znajdowało się sporo, bo ok. 20 osób - dzieci wraz z opiekunami.  Co ciekawe, tak naprawdę nie wiadomo, gdzie jest wejście, nie ma żadnego oznaczenia, a ogrodzenie jest dość jednolite.

- Bywam tu bardzo często. Ta furtka to jakieś kuriozum. Bardzo często widzę niebezpieczne sytuacje, gdy furtka z impetem uderza w dziecko. Płacz nie jest rzadkością, ale trudno się dziwić. Powinno się coś z tym zrobić, to chyba nie jest sytuacja bez wyjścia - mówi nam mama jednego z dzieci, bawiących się na placu.

Wtórują jej inni mieszkańcy osiedla.

reklama

- Dzieci biegają, wiadomo, jak to dzieci, mały żywioł, po to przyszły na plac. Nie raz i nie dwa już widziałam, jak maluch wbiega z impetem za kolegą, wprost na cofającą się furtkę. Bywało, że dzieciak mało zębów nie stracił. A przecież wystarczy zamontować jakiś ogranicznik, by furtka się zatrzymywała, nie pulsowała jak wahadło - dodaje inna z kobiet.

Furtka przy Gawareckiego. Ratusz odpowiada 

Na pierwszą interpretację w tej sprawie, już jesienią 2025 r., odpowiedział wiceprezydent Płocka Artur Zieliński. Poinformował, że po po wizji lokalnej Inspektora nadzoru stwierdzono, że furtka jest sprawna, zatem brak podstaw do jej wymiany w ramach gwarancji.

reklama

- Zgodnie z dokumentacją projektową konstrukcja furtki umożliwia otwieranie się skrzydła bramki w obie strony (na zewnątrz i do wewnątrz placu zabaw) i późniejsze samoczynne zamknięcie, aby zapobiec wejściom zwierząt (głównie psom bez opieki). Lokalizacja placu zabaw tuż przy chodniku publicznym wymaga, aby furtka była zawsze zamknięta, a z praktyki wiadomo, że użytkownicy o to nie dbają. Ponadto, furtka jest elementem systemu ogrodzenia placu zabaw (wzornictwo i kolorystyka) i zamontowanie innej zmieni całą estetykę ogrodzenia. W związku z powyższym wymiana furtki przez Gminę-Miasto Płock na inny typ jest niemożliwa do realizacji w ramach obowiązującej gwarancji - poinformował Zieliński.

Dalsze uzasadnienie nie spodobało się rodzicom dzieci, korzystających z placu.

- Uderzenia furtką biegnących dzieci wynika z nieostrożności dzieci i ich opiekunów, na co nie mamy wpływu (problem właściwego użytkowania). Jednak, aby zaradzić w jakimś stopniu tej sytuacji można np. odchylić furtkę do środka placu i zablokować ją ogranicznikiem zamontowanym w chodniku - dodał wiceprezydent.

Plac przy Gawareckiego. Radna nie odpuszcza

Żadnego ogranicznika jednak nie ma, a problem wciąż nie jest rozwiązany. Te - delikatnie mówiąc - słabiutkie argumenty ratusza i kompletny brak działań nie zadowoliły także radnej Anny Derlukiewicz.

- Z dużym niepokojem przyjmuję stwierdzenie zawarte w odpowiedzi na interpelację, że „uderzenia furtką biegających dzieci wynikają z nieostrożności dzieci i ich opiekunów”. Plac zabaw jest przestrzenią przeznaczoną właśnie dla dzieci i obowiązkiem jest zapewnienie rozwiązań możliwie najbezpieczniejszych i dostosowanych do charakteru miejsca. Nie należy czekać, aż dojdzie do poważniejszego wypadku lub tragedii - podkreśla radna.

Fakt, że furtka została wykonana zgodnie z projektem nie oznacza, że zastosowane rozwiązanie jest optymalne i nie może zostać zmienione lub poprawione, szczególnie jeśli praktyka użytkowania wykazuje jego mankamenty. 

- Skoro plac zabaw objęty jest gwarancją, zasadnym wydaje się ponowne zgłoszenie uwag dotyczących użytkowania oraz podjęcie rozmów z wykonawcą w celu wypracowania rozwiązania poprawiającego bezpieczeństwo - apeluje radna.

Ponownie prosi o przeprowadzenie analizy bezpieczeństwa funkcjonowania furtki z udziałem odpowiednich służb technicznych oraz przedstawicieli użytkowników placu oraz rozważenie wymiany obecnej furtki wahadłowej na rozwiązanie bezpieczniejsze, wyposażone w klamkę, mechanizm samozamykający i zabezpieczenie ograniczające gwałtowne ruchy skrzydła, a także przedstawienie informacji, czy Miasto prowadziło konsultacje z wykonawcą dotyczące możliwości modyfikacji furtki w ramach gwarancji lub prac poprawkowych. Przypomina, że plac powstał dzięki zaangażowaniu mieszkańców w ramach Budżetu Obywatelskiego 

Czy "potężny" problem furtki na małym placu zabaw uda się wreszcie rozwiązać? Ratusz da radę? Czekamy na odpowiedź urzędu miasta na interpelację.

 

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo