Reklama

Trasa nad Wisłę to kupa wstydu [FOTO]

Opublikowano:
Autor:

Trasa nad Wisłę to kupa wstydu [FOTO] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Gdyby zastanowić się, które miejsca są wizytówkami Płocka, byłoby to jedno z nich. Nasz nadwiślański bulwar z amfiteatrem i molo. Miejsce, które z widokiem na oba mosty. Świetny plener zdjęciowy, miejsce spacerów i relaksu. Tu powinno być wszystko na tip top, schludnie i czysto, a wystarczy podejść pod schody. Syf, jakich mało. Nikt nie wie, do kogo należy ten teren.

Gdyby zastanowić się, które miejsca są wizytówkami Płocka, byłoby to jedno z nich. Nasz nadwiślański bulwar z amfiteatrem i molo. Miejsce, które z widokiem na oba mosty. Świetny plener zdjęciowy, miejsce spacerów i relaksu. Tu powinno być wszystko na tip top, schludnie i czysto, a wystarczy podejść pod schody. Syf, jakich mało. Nikt nie wie, do kogo należy ten teren.

Ostatnio był Dzień Ziemi. Wielkie sprzątanie, tylko szkoda że raz do roku. W pozostałe 364 dni (jeśli to nie rok przestępny) to już kwestia naszego indywidualnego podejścia do sprawy. Jednym się chce mocniej i segregują śmieci, niedopałki i karteczki wyrzucają do śmietniczki, drudzy porzucą puszkę na schodach albo zaścielą trawnik plastikowymi i tekturowymi odpadkami. Takim sposobem hasło „Płock, wrażeń moc” nabiera zupełnie innego znaczenia. I nie pomoże ani jedna ani tym bardziej cała setka kolejnych tabliczek.

Schody w ciągu spacerowym między pomnikiem Władysława Broniewskiego i ul. Rybaki to jeden z szybszych sposobów, aby dostać się pieszo nad Wisłę. Idąc po stopniach liczymy na ładny widok, nie na dzikie wysypisko śmieci. Nie na piętrzące się plastikowe butelki i szkła, fragmenty sprzętów elektronicznych między rozpadającymi się murkami z cegieł, służącymi za prowizoryczny parawan.

Miasto chwali się wiosennymi porządkami. - Od początku roku do tej pory odpowiednie służby usunęły z dzikich wysypisk w różnych częściach Płocka już ponad 60 ton odpadów (poza odpadami usuniętymi w ramach ryczałtów firm sprzątających na terenie miasta) – przypomniał nam Ratusz, kiedy zapytaliśmy się, czy aby ktoś nie przeoczył śmieciowej hałdy na górce.

Co się okazało? Działka przy schodach, po prawej stronie wchodząc na nie od strony ul. Rybaki, jest własnością prywatną, z nieuregulowanym stanem prawnym. To na właścicielu ciąży obowiązek uporania się ze stertami. Czyżby miasto, mimo najszczerszych chęci, miało związane ręce? Straż miejska, jak się okazuje, również poległa. Municypalnym nie udało się ustalić jak dotąd właściciela działki.

- Dalsze działania w tej sprawie trwają – twierdzą w Ratuszu. Padła też zapowiedź: - Niezależnie od poszukiwań właściciela miasto uprzątnie teren, a później będzie dochodzić od niego należności .

Fot. Portal Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE