Reklama

Tego zwierzęcia nie ma żaden inny ogród zoologiczny w Europie![AKTUALIZACJA]

Opublikowano: ndz, 1 kwi 2018 13:57
Autor:

Tego zwierzęcia nie ma żaden inny ogród zoologiczny w Europie![AKTUALIZACJA] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Ogród Zoologiczny w Płocku naprawdę nie spoczywa na laurach. Zaledwie parę miesięcy temu do Płocka przyjechali nowi goście: tapir malajski i leniwce dwupalczaste, świętowaliśmy rok akwariów – dumy płockiego ogrodu zoologicznego, a teraz? No właśnie takiego okazu jeszcze tu nie mieliśmy.

Ogród Zoologiczny w Płocku naprawdę nie spoczywa na laurach. Zaledwie parę miesięcy temu do Płocka przyjechali nowi goście: tapir malajski i leniwce dwupalczaste, świętowaliśmy rok akwariów – dumy płockiego ogrodu zoologicznego, a teraz? No właśnie takiego okazu jeszcze tu nie mieliśmy.

[ZT]15549[/ZT]

Poprosiliśmy o prezentację nowego przybysza dyrektora Krzysztofa Kelmana, który nie kryjąc dumy, opowiedział nam, skąd przyjechał i gdzie będzie jego nowy „dom”.

- To panda średnia (Ailuropoda mediocris). Gatunek zupełnie niezwykły, którego trudno by szukać w ogrodach zoologicznych w Europie. Odkryta w naturze jako nowy gatunek dopiero w 2010 roku – mówi dyrektor ZOO.

Nasza panda wychowała się w prawdziwym lesie bambusowym, na wolności. Niestety została schwytana przez kłusowników jeszcze jak była dość młodym okazem i trafiła do ogrodu w Pekinie. Obecnie udało się ją sprowadzić do naszego kraju. Mamy nadzieję, że szybko się zaaklimatyzuje. Zapewniliśmy jej też dużo spokoju i komfortu, tak, by nie doznała stresu po zmianie środowiska.

Co ciekawe panda musi jeść do 20 kg dziennie, a jej najbliższym krewnym jest panda wielka. Gatunek, warto nadmienić, jest silnie zagrożony wyginięciem i jest chroniony w swoim obszarze występowania. 

- Wszyscy płocczanie już w pierwszy dzień Świąt Wielkanocnych są zaproszeni do ogrodu zoologicznego na powitanie nowego mieszkańca – zapewnia dyrektor Kelman. - Będą też oczywiście różne atrakcje towarzyszące. Serdecznie zapraszamy.

Oczywiście, wyżej opisana sytuacja nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości. Taka panda... nie istnieje! Wczoraj panował dzień radosnego żartu primaaprilisowego... Cieszymy się, że mogliście pośmiać się z nami i dziękujemy panu Krzysztofowi Kelmanowi za dystans do siebie i współorganizację pomysłu. I rzecz jasna, życzymy ZOO jak najwięcej niezwykłych okazów, a nasz żart niech będzie dobra wróżbą w tym magicznym dniu!

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE