Przebudowa objęła wszystkie kasy samoobsługowe i była realizowana etapami. Z końcem marca proces został domknięty, a od początku kwietnia sklepy działają już w oparciu o nową wersję systemu.
Nie chodzi wyłącznie o odświeżenie wyglądu ekranów. Zmieniono także sposób prowadzenia klienta przez kolejne etapy zakupów oraz samą logikę działania urządzeń.
Jak podkreśla Aleksandra Robaszkiewicz, odpowiedzialna za komunikację korporacyjną sieci, interfejs zaprojektowano tak, aby był bardziej intuicyjny – również dla osób, które rzadko korzystają z kas samoobsługowych. Ekran uproszczono, ograniczono liczbę kroków potrzebnych do zakończenia transakcji, a kluczowe funkcje stały się lepiej widoczne.
Lidl Plus bez skanowania aplikacji
Jedną z najważniejszych nowości dla użytkowników programu lojalnościowego Lidl Plus jest możliwość przypisania zakupów do konta poprzez wpisanie numeru telefonu. Nie ma już konieczności każdorazowego skanowania kodu z aplikacji.
To odpowiedź na częste problemy klientów – rozładowany smartfon, brak dostępu do internetu czy trudności z szybkim uruchomieniem aplikacji przy kasie. W praktyce nowe rozwiązanie ma skrócić czas obsługi i ograniczyć sytuacje, w których potrzebna jest pomoc pracownika.
Podobne mechanizmy były wcześniej testowane w innych krajach Europy, jednak w Polsce wciąż nie są powszechne. Lidl wprowadza je w całej swojej sieci jako jeden z pierwszych dużych detalistów.
Szybsze wyszukiwanie produktów
Zmiany objęły również sposób wybierania produktów, szczególnie w kategoriach, które dotąd sprawiały klientom najwięcej trudności – chodzi przede wszystkim o owoce, warzywa i pieczywo.
Nowy system:
- automatycznie rozpoznaje część produktów oznaczonych specjalnymi naklejkami,
- porządkuje asortyment według częstotliwości zakupów,
- oferuje sekcję „najczęściej kupowane”, dzięki której łatwiej znaleźć popularne artykuły.
Ma to przyspieszyć ważenie i wybór towarów, co jest szczególnie istotne w godzinach największego ruchu, gdy kolejki do kas samoobsługowych się wydłużają.
Obsługa w czterech językach
Nowe kasy uwzględniają także potrzeby klientów z zagranicy. Interfejs dostępny jest w języku polskim, ukraińskim, angielskim i niemieckim.
To element szerszego trendu w handlu detalicznym, związanego z rosnącą mobilnością konsumentów i migracją zarobkową. Wielojęzyczna obsługa ma zmniejszyć bariery podczas zakupów i ograniczyć konieczność angażowania personelu.
Od pilotażu do standardu
Sieć rozwija kasy samoobsługowe od 2018 roku, kiedy ruszyły pierwsze testy. W kolejnych latach rozwiązanie wdrażano w następnych placówkach, aż pod koniec 2023 roku stało się standardem w całej Polsce.
W międzyczasie pojawiły się również stanowiska w wersji XXL, przeznaczone dla klientów robiących większe zakupy. To odpowiedź na wcześniejsze ograniczenia, gdy standardowe kasy lepiej sprawdzały się przy mniejszych koszykach.
Wybór należy do klienta
Mimo rozwoju technologii Lidl nie rezygnuje z tradycyjnych kas obsługiwanych przez pracowników. Klienci wciąż mogą wybrać preferowaną formę płatności, a przy kasach samoobsługowych obecny jest personel, który w razie potrzeby udziela wsparcia.
Jak zaznacza Aleksandra Robaszkiewicz, kluczowe jest zapewnienie swobody wyboru. Oznacza to utrzymanie modelu hybrydowego – technologia wspiera proces zakupów, ale nie zastępuje całkowicie obsługi przez pracowników.
Automatyzacja zakupów nabiera tempa
Nowy system to kolejny krok w kierunku cyfryzacji handlu detalicznego. Sieci inwestują w rozwiązania skracające czas obsługi i zwiększające wygodę klientów.
Logowanie numerem telefonu, inteligentne podpowiedzi produktów czy automatyczne rozpoznawanie artykułów mogą w najbliższych latach stać się standardem również w innych sklepach działających w Polsce.
Komentarze (0)