reklama

Tajemniczy helikopter krążył nad płockim osiedlem. Nikt się do niego nie przyznaje

Opublikowano:
Autor:

Tajemniczy helikopter krążył nad płockim osiedlem. Nikt się do niego nie przyznaje - Zdjęcie główne
Autor: Tomasz Miecznik/Portal Płock

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościKilka dni temu nad wschodnimi osiedlami w Płocku w godzinach wieczornych krążył helikopter. Czytelnik, który poinformował nas o sprawie, wskazuje, że maszyna na chwilę zawisła nad jednym punktem, a potem odleciała. - Wyglądało to tak, jakby szukali pożaru - mówi. Sęk w tym, że ten śmigłowiec nie należał do straży pożarnej.
reklama

O przelocie tajemniczego śmigłowca poinformował nas wiarygodny czytelnik. Pan Marcin od lat informuje nas regularnie o różnych wydarzeniach. W ostatnich dniach skontaktował się z nami by opisać przelot helikoptera. Osadzając to w kontekście: tajemniczy lot odbył się w środę 29 lipca. Panował upał, w zachodniej Europie strażacy walczą z pożarami.

- Helikopter krążył nad osiedlami Borowiczki, być może Imielnica, w godzinach wieczornych. Wyglądało to tak, jakby szukał pożaru. Zawisł na chwilę nad jednym punktem i odleciał - przekazał nam czytelnik.

Strażacy przyznają, że są wyczuleni w sprawach pożarów, zwłaszcza w przy takiej pogodzie. 

- Nie mam informacji o przelocie śmigłowca w tym dniu - przekazał nam mł. kpt. Wojciech Pietrzak, oficer prasowy Komendanta PSP w Płocku.

reklama

Rzecznik zapewnia, że każde zgłoszenie o pożarze traktowane jest priorytetowo. W takim przypadku do akcji wysłane zostałyby wozy strażackie. Takiego zdarzenia jednak nie było.

Skoro śmigłowiec wieczorem, ok. 21:00 przelatuje nad miastem i wygląda jakby czegoś szukał, to może chodzi nie o pożar, a o zaginionego albo poszukiwanego? Sęk w tym, że o locie śmigłowca nad Płockiem w tyn dniu... nie wie też policja.

- To nie był śmigłowiec należący do policji - przekazała nam kom. Monika Jakubowska, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji.

Kontaktujemy się jeszcze raz czytelnikiem, ale ten zarzeka się, że śmigłowiec krążył nad wschodnią częścią Płocka.

- Akurat wracałem z psem. Normalnie nie zwróciłbym uwagi, ale "zawisł" na chwilę w miejscu - mówi. 

reklama

Będziemy szukać właściciela śmigłowca. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo