Dane jasno wskazują, że w całym kraju rośnie zachorowalność na grypę.
Jak podaje PulsMedycyny, w tym sezonie infekcyjnym hospitalizowano z tego powodu już ponad 13 tys. osób, a 550 chorych zmarło.
Niestety, wiele osób wciąż bagatelizuje objawy, a liczba zakażeń rośnie.
Winiary wprowadzają ograniczenia
W związku z sytuacją epidemiologiczną, Wojewódzki Szpital Zespolony w Płocku zdecydował się ograniczyć odwiedziny do jednej osoby przebywającej przy pacjencie.
- Prosimy, by z uwagi na dużą liczbę zachorowań na grypę oraz inne infekcje wirusowe, ograniczyć wizyty w szpitalu do niezbędnego minimum. Zalecamy również stosowanie masek ochronnych zakrywających nos i usta - czytamy w komunikacie.
Lekarze podkreślają, że to bardzo ważny krok, by zapobiec ciężkiemu przebiegowi grypy oraz możliwym powikłaniom.
- W naszym szpitalu widać już falę infekcji. Trafiają tu zarówno dzieci, jak i dorośli z objawami, które początkowo nie zawsze wskazują na grypę, np. jest to zaostrzenie chorób przewlekłych czy zaburzenia rytmu serca, a po kilku dniach okazuje się, że to grypa w fazie wylęgania - wyjaśnia lek. Justyna Ulińska, specjalista chorób zakaźnych.
Ograniczenia obowiązują do odwołania.
Komentarze (0)