reklama

Andrzej Nowakowski dostał podwyżkę, PiS przeciwny. - Gdyby Andrzej Nowakowski wyjechał na 3 lata do Arabii Saudyjskiej, nic by się nie zmieniło

Opublikowano:
Autor:

Andrzej Nowakowski dostał podwyżkę, PiS przeciwny. - Gdyby Andrzej Nowakowski wyjechał na 3 lata do Arabii Saudyjskiej, nic by się nie zmieniło - Zdjęcie główne
Autor: Michał Wiśniewski

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościRada miasta zgodziła się na podwyżkę dla prezydenta Andrzeja Nowakowskiego. Sprzeciw wyraził tylko Szymon Stachowiak, przewodniczący klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości. Co ciekawe, przyznał, że nie ma problemu z podwyżkami dla osób dobrze sprawujących swoje funkcje, ale styl rządów Andrzeja Nowakowskiego nazwał "przypadkowym".
reklama

Zgodnie z prawem o wynagrodzeniu prezydenta decyduje rada miasta. Prezydent nie zarabia jednak tylko podstawy - prawo zakłada, że może otrzymać dodatek specjalny, dodatek funkcyjny czy dodatek ze względu na wieloletnią pracę. Od kilku lat przepisy zakładają, że maksymalne miesięczne wynagrodzenie prezydenta nie może przekraczać 11,2-krotności kwoty bazowej określonej w ustawie budżetowej dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe.

Po raz ostatni Andrzej Nowakowski podwyżkę dostał w październiku 2025 roku, wtedy była to następująca kwota 21 692 zł. 

W kwietniu rada miasta podjęła kolejną uchwałę, która zakłada podwyżkę dla prezydenta. Za maj prezydent odbierze już nową pensję, a w uchwale zaznaczono, że nowe uposażenie należy się od 1 stycznia 2026 roku. Andrzej Nowakowski dostanie więc wyrównanie. 

reklama

Składowe wynagrodzenia prezydenta się nie zmienią. Wynagrodzenie składa się z:

  • wynagrodzenia zasadniczego w wysokości 11.650,00 złotych miesięcznie;
  • dodatku funkcyjnego w wysokości 3.760,00 złotych;
  • dodatku za wieloletnią pracę w wysokości 20% miesięcznego wynagrodzenia zasadniczego;
  • dodatku specjalnego w wysokości 30% łącznie wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego.

Po zsumowaniu otrzymujemy kwotę 22 363 zł brutto miesięcznie. Oznacza to, że prezydent dostał 671 złotych brutto podwyżki, czyli około 500 złotych "na rękę". 

Przeciwko podwyżce dla Andrzeja Nowakowskiego wystąpił tylko Szymon Stachowiak, przewodniczący klubu radnych PiS.

reklama

- Wbrew przeświadczeniu wielu osób uważam, że osoby kompetentne, ponoszące dużą odpowiedzialność, które zarządzają dużymi projektami i się w tym realizują, powinni godnie zarabiać. To się tyczy samorządowców, polityków krajowych, parlamentarzystów, choć wiemy, że wielu parlamanetarzystów z wielu opcji politycznych nie powinno zasiadać w Sejmie. Niemniej nie uważam, żeby tak było w tym przypadku. Pan prezydent Nowakowski wyszedł, być może słusznie. Wszystko co nam pokazuje, to podróżowanie po omacku. Funkcjonowanie naszego miasta bez dalszej wizji, dłuższej perspektywy. Mamy bieżące zarządzanie. Bieżące zarządzanie dzisiejszego miasta odbywałoby się tak samo, gdyby prezydenta Nowakowskiego w ogóle nie było. Nie mamy lidera, mamy pewną kadrę urzędniczą, która wykonuje rutynową pracę przy tak dobrym i bogatym budżecie. W dłuższej perspektywie prowadzi to do nikąd - mówił Szymon Stachowiak.

reklama

Przewodniczący klubu radnych PiS wskazywał, że Płock jest wykluczony pod względem tras kolejowych, przy czym przyznał, że ma pretensje do obu rządów.

- Miasto nie zabiega o tę sprawę tak, jak powinno - mówił Stachowiak. - Wielu z nas może szybkiej kolei w Płocku nie dożyć. Nie zdziwię się, jeśli ja, jako najmłodszy radny, tego nie dożyję.

Nikt nie wszedł w dyskusję z Szymonem Stachowiakiem. Uchwała zakładająca podwyżkę została przyjęta głosami 15 radnych Koalicji Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo