Reklama

Reklama

Sytuacja na Winiarach stabilna, choć w szpitalu obawiają się nadejścia III fali

Opublikowano:
Autor: | Zdjęcie: Michał Wiśniewski

Sytuacja na Winiarach stabilna, choć w szpitalu obawiają się nadejścia III fali  - Zdjęcie główne

foto Michał Wiśniewski

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Wszystkie oddziały szpitala na Winiarach pracują już normalnie. Szpital hospitalizuje 52 pacjentów z Covid-19, w tym 34 na Winiarach.

Reklama

34 pacjentów z Covid-19 na Winiarach, 18 w szpitalu tymczasowym. Liczba pacjentów na Winiarach jest niemal równa liczbie dedykowanych dla nich łóżek, bo zgodnie z zarządzeniem wojewody na Winiarach ma ich być 29 "zwykłych" i 6 oiomowych. Szpital pracuje już "normalnie" - ognisko na oddziale kardiologii zostało opanowane i od środy pacjenci znów są przyjmowani. 

- Dobrą informacją jest to, że tylko dwóch pracowników szpitala jest izolowanych z powodu zakażenia. Ci pracownicy nie byli zaszczepieni, więc w moim odczuciu działają dwa elementy: nauczyliśmy się już perfekcyjnie osłaniać w kontakcie z pacjentem, a po drugie szczepienia przynoszą rezultaty. Zaszczepiony personel szpitala nie zaraża się. Poprawia się sytuacja kadrowa, nie mamy problemów z obsadą dyżurów - mówi Stanisław Kwiatkowski, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Płocku. 

Jak mówi dyrektor, plan szczepień w tym tygodniu został wykonany. Jest też plan na przyszły tydzień - jak mówi dyrektor, szczepionkę ma otrzymać m.in. 300 nauczycieli, w dalszym ciągu mają być szczepieni też seniorzy, w tym ci, którym będzie wypadał termin podania drugiej dawki.

Z różnych względów niezaszczepionych jest ok. 70-80 pracowników Winiar. 

Izolatorium wygaszone 

Od kilku tygodni nie działa izolatorium w Koszelówce. Jak mówi Kwiatkowski, w szczytowym okresie przebywało w nim 11 osób, a średnio od 5 do 7 osób. Gotowych miejsc było ok. 70. 

- Decyzję podejmuje wojewoda, bez opinii dyrektora. Wojewoda kilka tygodni temu podjął taką decyzję - mówi dyrektor.

Jak tłumaczy dyrektor, pieniądze były przelewane za gotowość do przyjęcia osób, więc operacja była "dość kosztowna". Podobny mechanizm będzie działał przy okazji ewentualnej likwidacji szpitala tymczasowego, choć do tego zapewne jeszcze daleka droga. 

- Boimy się III fali. Niech liczba pacjentów wzrośnie o 15-20 proc. Znów będzie trzeba wprowadzić ograniczenia w szpitalu. Mamy 35 łożek dedykanych, a mamy 34 pacjentów. Nie każdego da się położyć w szpitalu tymczasowym - kończy dyrektor. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy