Reklama

Symfonicy z Płocka i geniusz skrzypiec

Opublikowano: sob, 23 lis 2013 14:07
Autor:

Symfonicy z Płocka i geniusz skrzypiec - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Gdy miał 23 lata, otrzymał stanowisko profesora klasy skrzypiec Konserwatorium Muzycznego w Maastricht. Jako 26-latek zaprezentował swe nieprzeciętne umiejętności podczas koncertu z Płocką Orkiestrą Symfoniczną.

Gdy miał 23 lata, otrzymał stanowisko profesora klasy skrzypiec Konserwatorium Muzycznego w Maastricht. Jako 26-latek zaprezentował swe nieprzeciętne umiejętności podczas koncertu z Płocką Orkiestrą Symfoniczną.

Piotr Jasiurkowski po raz pierwszy sięgnął po skrzypce jako siedmiolatek. A już cztery lata później był studentem klasy skrzypiec profesora Roberta Szredera na studiach przygotowawczych w Konserwatorium Muzycznym w holenderskim Maastricht. Stał się najmłodszym studentem tego prestiżowego instytutu muzycznego, na którym w 2009 roku uzyskał Bachelor Diploma, a dwa lata później 2011 Master Diploma.

Oba dyplomowe recitale komisja egzaminacyjna jednogłośnie nagrodziła tytułem „Cum laude". Genialny skrzypek miał zaledwie 23 lata, gdy w Konserwatorium Muzycznym w Maastricht otrzymał stanowisko profesora klasy skrzypiec. Prowadzi ją wraz ze swoim mistrzem – Robertem Szrederem.


Piotr Jasiurkowski ma na koncie koncerty z Orkiestrą Symfoniczną Radia Berlińskiego, Estońską Filharmonią Narodowa, Narodową Litewską Orkiestrą Symfoniczną, Korean Chamber Ensemble, Orkiestrą Symfoniczną w Biel (Szwajcaria), Limburg Symphony Orchestra i z Sinfonia Varsovia.
Grał w Polsce, Niemczech, Rosji, Austrii, Szwajcarii, Holandii, Szwecji, Francji, Wielkiej Brytanii, Estonii, we Włoszech, Czechach, Belgii, Hiszpanii, Austrii, na Litwie, Tunezji, Korei, Egipcie, Jordanii.

Jest laureatem wielu bardzo prestiżowych konkursów skrzypcowych organizowanych na całym świecie. Gra na skrzypcach „Petrus Guarnerius, Mantua 1682”, które pochodzą z kolekcji Holenderskiej Narodowej Fundacji Instrumentów.


W piątek koncertowe CV Piotra Jasiurkowskiego wzbogaciło się o występ w naszym mieście, podczas którego towarzyszyła mu Płocka Orkiestra Symfoniczna pod batutą Jakuba Chrenowicza, niezwykle utalentowanego dyrygenta, zaledwie rok starszego od grającego z płockimi symfonikami solisty.

Mimo młodego wieku Jakub Chrenowicz poprowadził już koncerty Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Narodowej w Warszawie, Sinfonii Varsovii, Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach, Polskiej Orkiestry Radiowej, Kammerorchester Berlin, orkiestr Filharmonii Poznańskiej, Filharmonii Łódzkiej i Filharmonii Pomorskiej oraz Opery i Filharmonii Podlaskiej. Wielkim sukcesem dla młodego dyrygenta było powierzenie mu kierownictwa muzycznego premiery Polskiego Baletu Narodowego „Opowieści biblijne” w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej w Warszawie.

Felix Mendelssohn-Bartholdy ma w swoim kompozytorskim dorobku między innymi pięć symfonii, sześć kwartetów smyczkowych, cztery fortepianowe i wiele innych utworów symfonicznych i kameralnych. Krytycy uznali go za jednego z najznakomitszych muzyków epoki romantyzmu.

A jednak przez wiele osób kojarzony jest przede wszystkim dzięki słynnemu Marszowi Weselnemu. 25 stycznia 1858 roku (już po śmierci kompozytora) jego marsz po raz pierwszy rozbrzmiewał na ślubie pary królewskiej – księżnej Wiktorii Koburg (najstarszej córki królowej Wiktorii) z księciem Fryderykiem Hohenzollernem (późniejszym cesarzem Niemiec). Wyboru tego właśnie utworu dokonała panna młoda.


Koncert płockich symfoników rozpoczął się od uwertury Feliksa Mendelssohna-Bartholdyego „Piękna Meluzyna”. Ten mało znany utwór, opowiadający historię miłości, która skrywała bolesną tajemnicę, zasługuję na uwagę głównie dzięki bogactwu zawartych w nim emocji i doskonałej instrumentacji.

Koncert skrzypcowy e-moll został skomponowany przez Feliksa Mendelssohna-Bartholdyego z myślą o Ferdinandzie Davidzie, koncertmistrzu lipskiej orkiestry Gewandhausu. Już premierowe wykonanie zostało przyjęte owacyjnie. Podobnie było w piątkowy wieczór w sali koncertowej PSM, gdy jako solista zaprezentował się Piotr Jasiurkowski.

Wirtuoz skrzypiec czarował swoją perfekcyjną grą, w której nie było miejsca na najdrobniejsze chociażby niedoskonałości. Było za to mnóstwo uczucia. Nie dało się nie zauważyć, że dla 26-letniego wirtuoza skrzypce to dużo więcej niż narzędzie pracy. Piotr Jasiurkowski doskonale czuje „duszę” swojego 331-letniego instrumentu i potrafi wydobyć z niego wszystko, co najlepsze. Potrafi również idealnie współpracować zarówno z orkiestrą jak i z prowadzącym ją dyrygentem.

Gdy gra partie solowe, skupia na sobie uwagę wszystkich – muzyków, dyrygenta, publiczności. Kiedy zaś gra orkiestra – widać, że odczuwa muzykę dosłownie każdym włóknem nerwowym. Obserwując, jak ten niezwykły artysta przeżywa muzykę, łatwo zrozumieć, dlaczego – mimo młodego wieku – odniósł już tak wielkie sukcesy na światową skalę.


W drugiej części koncertu płoccy symfonicy zagrali IV Symfonię B-dur Ludwiga van Beethovena. Utwór, który powstał w 1806 roku, jest jedną z „najlżejszych” i najbardziej „zwiewnych” z dziewięciu beethovenowskich symfonii.

Fot. Tomasz Miecznik/Portal Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE