Reklama

Reklama

Straż miejska usuwa samochody [FOTO]

Opublikowano: 14 stycznia 2016 11:32
Autor:

Straż miejska usuwa samochody [FOTO] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Porzucone przez właścicieli stare samochody potrafią doprowadzić niektórych kierowców do białej gorączki. Nie dość, że szpecą, to jeszcze blokują miejsce parkingowe. Municypalni trzy takie wraki właśnie usunęli z miejskiej przestrzeni.

Reklama

Porzucone przez właścicieli stare samochody potrafią doprowadzić niektórych kierowców do białej gorączki. Nie dość, że szpecą, to jeszcze blokują miejsce parkingowe. Municypalni trzy takie wraki właśnie usunęli z miejskiej przestrzeni.

Jak mówi rzeczniczka płockich strażników miejskich, Jolanta Głowacka, stare, porzucone samochody czasem służą wręcz za miejsce noclegowe dla bezdomnych. Dlatego, aby choć trochę poprawić wizerunek miasta, w drugim tygodniu stycznia zniknęły trzy pojazdy uznane za wraki.

- Opel Tigra z ul. Kobylińskiego z pewnością swoje lata świetności miał dawno za sobą, no i od dawna nie był używany – dodaje Głowacka. Z Łukasiewicza zabrano zdezelowanego Fiata Seicento. Wiadomo, że auto należało do zlikwidowanej już jakiś czas temu firmy. Trzeci pojazd, Nissan Primera stał między ul. Kredytową i Mościckiego, w pobliżu Zespołu Szkół Budowlanych. Właściciel zaparkował go częściowo na chodniku i częściowo na jezdni. Urody nie dodawała mu wybita tylna szyba w prawych drzwiach i oberwane lusterka. Tylny zderzak był pęknięty. W tym stanie służył za … uliczną śmietniczkę. - Wewnątrz leżały sterty śmieci – opisuje rzeczniczka składowisko butelek i puszek.

Jeśli widzimy takie porzucone auto, Głowacka sugeruje, aby zadzwonić do municypalnych. Wówczas wysyłają patrol na miejsce i rozpoczynają procedurę zmierzającą do ustalenia właściciela. - Ta sama procedura obowiązuje w przypadku, gdy rejonowi SM trafią na takie auto w czasie patrolu po mieście – wyjaśnia. - Bardzo często zdarza się, że właściciele wraków zamiast na własny koszt odstawić je na złomowisko, wolą odkręcić tablice rejestracyjne i zostawić grata na parkingu. Ustalenie właściciela, nawet, kiedy auto nie ma np. tablicy rejestracyjnej, nie jest trudne. Wystarczy, aby rejonowy popytał okolicznych mieszkańców. Ci wskażą właściciela. Do właściciela takiego pojazdu strażnik rejonowy idzie osobiście albo wysyłane jest pismo. Jeżeli właściciel zobowiąże się, że wrak zostanie usunięty lub naprawiony, odstępujemy od nakładania mandatu lub skierowaniem wniosku do sądu.

Gdyby jednak nie znaleziono właściciela bądź właściciel nie wykazał chęci, aby coś z tym zrobić, wówczas, w oparciu o prawo o ruchu drogowym, można zdecydować o usunięciu wraku. Ale to pod warunkiem, że auto znajduje się na terenie należącym do miasta i nie ma tablicy rejestracyjnej lub jego stan wskazuje na to, że nie jest już używane. Trzeba koniecznie upewnić się, czy aby na pewno mamy do czynienia z wrakiem, skoro – jak jeszcze zauważa Jolanta Głowacka – nie ma obowiązku jazdy smochodem każdego dnia.

Fot. SM

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (14)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.