Reklama

Reklama

Stanęli na barykadzie, wzięli broń w ręce

Opublikowano: sob, 2 sie 2014 10:51
Autor:

Stanęli na barykadzie, wzięli broń w ręce - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Chociaż pogoda pozwoliła na to, aby zaplanowane pod odwachem uroczystości upamiętniające 70. rocznicę wybuchu powstania warszawskiego nie musiały odbywać się w strugach deszczu, to i tak tłumów nie przyciągnęły. Także politycy w Płocku nie ustawiali się w kolejce, aby złożyć uszanowanie poległym.

Reklama

Chociaż pogoda pozwoliła na to, aby zaplanowane pod odwachem uroczystości upamiętniające 70. rocznicę wybuchu powstania warszawskiego nie musiały odbywać się w strugach deszczu, to i tak tłumów nie przyciągnęły. Także politycy w Płocku nie ustawiali się w kolejce, aby złożyć uszanowanie poległym.

Najpierw zapowiadana na godzinę 16.00 barykada powstańcza przy Odwachu wcale nie stanęła. Dopiero kilka minut po czasie stopniowo zaczynały pojawiać się pojedyncze grupki harcerzy, aż w końcu ustawili czysto symbolicznie kilka worków tworząc niewysokie umocnienie, które obstawili z każdej strony.

Tuż obok spoczęło kilkoro starszych osób, w zwartej grupie stanęli także ze swoimi dziećmi przedstawiciele SH im. 11. Grupy Operacyjnej Narodowych Sił Zbrojnych.

Punktualnie o godzinie 17.00 zawyły syreny alarmowe. Wówczas ruch na placu niemalże zamarł, tylko niesforne ptaki z pobliskiego gołębnika porwały się do podniebnego lotu. Podobnie przyniesiona na uroczystości biało-czerwona flaga łopotała dalej na wietrze. Wśród harcerzy rozległa się komenda "do hymnu". Pojawiło się nawet trochę więcej osób, w tym sporo przypadkowych przechodniów.

– Oni marzyli o wolnej ojczyźnie, dla której bez zawahania na szali położyli własne życie. Później część z tych powstańców właśnie w Płocku znalazła swoje miejsce - mówił po hymnie prezydent Andrzej Nowakowski. - Spotykamy się tu dzisiaj przy Grobie Nieznanego Żołnierza przede wszystkim dlatego, że Polacy są dumnym narodem, który nigdy nie potrafił pogodzić się z niewolą.

Harcerze przypomnieli charakterystyczny znak kotwicy, który stał się symbolem walk o wolną Polskę. Był to znak nadziei. Często wykonywany kredą na murach i nieustannie z nich ścierany. A jednak ktoś go ciągle odrysowywał. Także w wielu miejscach Płocka ostatnio można go spotkać na chodnikach z dopisaną datą 1 sierpnia 1944, przypominający mieszkańcom miasta o rocznicy powstańczego zrywu ku niepodległości. – Powstańcy kpili z cierpienia – odczytywano słowa komendantki Hufca Związku Harcerstwa Polskiego w Płocku harcmistrzyni Aleksandry Ziółek. – Chcieli być wolni. Dlatego cześć ich pamięci.

Kwiaty pod Odwachem złożyli przedstawiciele organizacji kombatanckich i osób represjonowanych w towarzystwie przedstawicieli władz miasta. Delegatów przysłali marszałek województwa Adam Struzik oraz poseł Piotr Zgorzelski. Kwiaty złożyli także harcerze, członkowie Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej oraz 11. Grupy Operacyjnej NSZ. Ci ostatni przygotowali również wystawę plenerową przed ratuszem zatytuowaną „Płocczanie w Powstaniu Warszawskim”. Na porozstawianych w obszarze Starym Rynku tablicach można przeczytać, kim byli płocczanie walczący w Warszawie.

Więcej zdjęć w naszej galerii:

Fot.: Portal Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (8)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.