Reklama

Reklama

Spór o uchodźców. Wkroczyła policja [FOTO]

Opublikowano: pon, 14 wrz 2015 09:27
Autor:

Spór o uchodźców. Wkroczyła policja [FOTO] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości W niedzielę na starówce wokół niewielkiego stoliczka zgromadziło się kilkanaście osób. Niemal wszyscy z transparentami w geście poparcia z uchodźcami. Nie brakowało również oponentów uspokajających ich policjantów, także strażników miejskich z psem w kagańcu.

Reklama

W niedzielę na starówce wokół niewielkiego stoliczka zgromadziło się kilkanaście osób. Niemal wszyscy z transparentami w geście poparcia z uchodźcami. Nie brakowało również oponentów i uspokajających ich policjantów, także strażników miejskich z psem w kagańcu.

Koordynatorką niedzielnego happeningu „Uchodźcy mile widziani” była polonistka Monika Niedźwiedzka, natomiast całość firmowała inicjatywa „Chlebem i solą”. Podobne manifestacje odbywały się dzień wcześniej w wielu miastach w Polsce. Na płocki Stary Rynek przyszły osoby w różnym wieku, także z dziećmi, w sumie około 30 osób popierających imigrantów. Z początku, kilka minut po godzinie 17.00, wszystko przebiegało spokojnie. Zachęcano do podpisywania ogólnokrajowej petycji w sprawie przyjęcia uchodźców, która miałaby trafić do rządu.

Część z uczestników niosła transparenty. Na jednym z nich zdjęcie martwego trzyletniego Aylana leżącego twarzą na piasku czy małej dziewczynki z dopiskiem „Daj jej szansę na życie”. Na pozostałych kolejne hasła: „Nie islamofobii, tak uchodźcom”, „Imigrant = człowiek”, „Płock wita uchodźców”. Niektórzy robili sobie zdjęcia z kartkami z napisami „Nikt nie jest nielegalny” i „Polska gościnność to moja specjalność”. Rozdawano ulotki informujące o zbiórce śpiworów w ramach akcji „Gość-Inność”, zainicjowanej przez dwójkę Niemców, którzy przyjęli pod swój dach muzułmańską rodzinę Syryjczyków. Nowe i używane śpiwory można przynosić do księgarni The Bookshop na Grodzkiej 17.

- Oczywiście, że trzeba pomagać – zapewniała napotkana przez nas Eliza. Twierdziła, że nie obawia się uchodźców i nie postrzega ich jako potencjalnego zagrożenia, nawet jeśli ci wyznają inną religię. Ale czy w takim razie wzięłaby do siebie do domu uchodźcę z Iraku czy Syrii? - Gdybym pozwoliły mi na to warunki lokalowe, to tak – deklarowała dziewczyna. - Jako społeczeństwo jesteśmy zbyt homogeniczni, to chyba stąd bierze się ten strach przed innymi kulturami

Jeden z mężczyzn, ubrany w szarą bluzę i dżinsy, wykrzyknął. - To, co wy tu robicie, to wstyd. Lepiej zaproście Polaków z Kazachstanu, którzy nie dotąd nie mogli wrócić do ojczyzny.

Zwrócono mu uwagę, aby przestał straszyć dzieci i nie używał wulgaryzmów. - To pokojowy happening – podkreślała Monika Niedźwiedzka. Policja momentalnie oddzieliła uczestników. Posypały się pytania do zwolenników, czy oddadzą wypłatę na utrzymanie uchodźców. - Polska to biedny kraj – podłączyły się dwie kobiety w średnim wieku. - Zobaczcie, ilu mamy bezdomnych.

Kolejny z mężczyzn, trzymający za rękę kilkulatkę, postanowił polemizować z uczestnikami happeningu. - Jakoś Arabia Saudyjska uchodźców nie przyjmuje, podobnie robią inne kraje islamskie. Dlaczego na waszych fotografiach z transparentów brakuje zdjęć mężczyzn z wieku poborowym i to w lepszych ciuchach niż my wszyscy – pytał. - Tej małej dziewczynce, którą pokazujecie, dam szansę. Córkę i żonę bym wyekspediował, ale mężczyźni stanowczo powinni zostać i walczyć.

Przeciwnicy przytaczali także przykład z Gdańska, gdzie miejscy radni jednogłośnie zdecydowali o przydzielaniu uchodźcom mieszkań komunalnych „w szczególnie uzasadnionych przypadkach”, o czym pisały tamtejsze media.

- Jesteśmy im to winni, mamy dług do spłacenia – mówiła płocka radna PO, Iwona Jóźwicka. - Tylu już Polaków wyemigrowało. Moja córka mieszka w Niemczech, tam skorzystała z kursu językowego, posłała dziecko do przedszkola. Nie było z tym problemu. W Polsce bywa ciężko, ale dzieci nie chodzą głodne. Pracuję w szkole, więc wiem, ile obiadów opłaca Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej.

Radna wspomniała także dzieci z Wietnamu i z RPA, które pojawiły się w szkole. - Dyrektor najpierw się przeraził, a one szybko się zaaklimatyzowały, zaczęły uczyć języka. To, co dzieje się obecnie wokół sprawy z uchodźcami, to przedwczesne i nieuzasadnione lęki – sądziła i stanęła do zdjęcia z kartką z hasłem „Pomogę uchodźcom tak, jak mogę”.

Na uboczu trzymali się przedstawiciele partii KORWiN, Młodzieży Wszechpolskiej i Stowarzyszenia Patrioci Razem. Nie popierają przyjazdu uchodźców do Polski, czemu zamierzają dać wyraz na konkurencyjnym wydarzeniu, „Uchodźcy NIEmile widziani w Płocku” (20 września, godzina 13.00 – 14.00). Zapowiedzieli, że przyjdą też za tydzień. - Dzisiaj jesteśmy raczej z ciekawości, żeby zobaczyć, jak to będzie przebiegało i faktycznie znaleźli się chętni do ognistej dyskusji – odnieśli się do tych, który krzyczeli najgłośniej. - Jesteśmy przeciwni. Dajmy lepiej szansę powrotu Polakom zgodnie hasłem „Chcemy repatrianta, a nie imigranta”. Uchodźcy wcale nie chcą się  asymilować, stają za to szybko roszczeniowi. W Szwajcarii 90 % z nich nie chce podjąć pracy. Polska to dla nich jedynie przystanek w drodze do lepiej sytuowanego kraju.

Happening potrwał około godziny. Zebrano około 60 podpisów. - Cieszę się, że było zainteresowanie – komentowała już po fakcie Monika Niedźwiedzka. - Ludzie przyszli, podpisywali się. To najważniejsze.

Więcej zdjęć w naszej galerii:

Fot. Tomasz Miecznik / Portal Płock

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (26)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.