Reklama

Sesja. Prezydent w ogniu pytań radnych PiS

Opublikowano:
Autor:

Sesja. Prezydent w ogniu pytań radnych PiS - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości Całym gradem pytań, m.in. o wyjazdy do Kataru, kamienice w centrum, budowę akwariów, kolejne kredyty zasypali prezydenta radni PiS. Kluby koalicji były bardziej powściągliwe.

Całym gradem pytań, m.in. o wyjazdy do Kataru, kamienice w centrum, budowę akwariów, kolejne kredyty zasypali prezydenta radni PiS. Kluby koalicji były bardziej powściągliwe.  

Przewodniczący rady miasta otwierając czwartą sesję zaapelował o spokój w trakcie najpoważniejszej sesji spośród wszystkich w roku. - Komentarze w kuluarach proszę prowadzić poza aulą – prosił Artur Jaroszewski.

Regionalna Izba Obrachunkowa wydała pozytywną opinię w sprawie projektu Wieloletniej Prognozy Finansowej do 2031 roku.

Radna Małgorzata Struzik wnioskowała podczas obrad komisji skarbu o wprowadzenie inwestycji budowy ekranów akustycznych na ul. Wyszogrodzkiej aż do osiedla Imielnicy oraz przebudowy Wyszogrodzkiej, natomiast radny Tomasz Kominek wnioskował umieszczenie do budżetu rozbudowy ul. Zielonej (140 tys. zł potrzeba tylko na dokumentację z realizacją przełożoną na 2016 roku). Pozostałe komisje pozytywnie zaopiniowały projekt budżetu. - Oba wnioski zostały umieszczone w formie autopoprawki do budżetu – potwierdził zainteresowanym radnym prezydent.

Plany miasta. Co w tym roku?

Po czym pochwalił projekt budżetu. - Budżet pełen jest różnorodnych cyfr, o których dziś podyskutujemy, ale zwracam uwagę także na treść – tłumaczył prezydent. - Budżet na 2015 jest kontynuacją zmian, które zapoczątkowałem w poprzedniej kadencji.

Andrzej Nowakowski powtórzył te zamiary, które poprzedniego dnia przestawił dziennikarzom: plany na lotnisko, udrożnienie śródmieścia, modernizację szkół i przedszkoli, oddanie nowej hali przy ZST 70, rozdział kanalizacji, remonty na 1 Maja i Gradowskiego, środki z Regionalnego Instrumentu Terytorialnego na modernizację nabrzeża wiślanego (przyznał, że nie wie, kiedy możemy się ich spodziewać), remont kamienic i budynku Książnicy Płockiej, kolejne etapy obwodnicy, pozyskanie środków jeszcze z poprzedniej perspektywy unijnej na ul. Dobrzyńską i Traktową, kontynuację budowy akwariów w zoo i remont stadionu Stoczniowca, parku, a także domu dziennego pobytu i małej sceny teatralnej dla seniorów w pomieszczeniach po sklepie Levis'a.

Grad pytań radnej Kulpy

Radna PiS Wioletta Kulpa zasypała prezydenta pytaniami. - Wykreślamy 1 mln zł na budowę boiska na Borowiczkach. Dlaczego? To powinno się jakoś wytłumaczyć, podobnie jak wykreślenie budowy Wyspiańskiego i Zalewskiego. Co z akwariami, na co przeznaczone miało być 3,5 mln, a teraz zdjęcie 2 mln zł. Zostaje 1,5 mln zł, więc na jaką kwotę opiewa przetarg? - dopytywała. - Podobnie budowa sięgacza na ul. Okopowej, zdjęcie 100 tys. zł i zostawienie 200 tys. zł na budowę Placu Obrońców Warszawy. Lekką ręką zdejmuje się kolejne kwoty. Tereny rekreacyjne, tu kolejne finansowe cięcia.

- Dlaczego zdjęto 2 mln dla ZOZ-u, zostawiając 2,5? - dopytywała dalej. - A tu nagle ciach w piątek przed sesją. Miała być aparatura, więc pytam się, czego nie będą mieli płocczanie i pracownicy? Z inwestycji na Kazimierza Wielkiego zdjęto 1 mln 700 tys. zł. Płockie Wodociągi miały otrzymać 1 mln zł na Filtrową, co przesunięto na 2018 rok. Rozumiem panie prezydencie, że się kampania skończyła i coś pan naobiecywał tym mieszkańcom, ale proszę się z tego wywiązywać. A ile nas kosztowała realizacja przedszkola przy Kochanowskiego?  

Prezydent: akwariom nic nie grozi

- Pani radna może nie słuchała, kiedy mówiłem, lub stwierdziła, że nie warto – nie darował sobie uszczypliwości Andrzej Nowakowski. - Środków potrzebujemy na obwodnicę i budowę Traktowej i Dobrzyńskiej. Chcemy tę szansę wykorzystać, aby nie popełnić grzechu zaniedbania. Przetarg odbyć się będzie musiał szybko, by w kwietniu ruszyły prace. Nie będzie tragedii, jeśli zajmiemy się zaniedbanym boiskiem na Borowiczkach, skoro trwają prace na Stoczniowcu. Może w międzyczasie okaże się, że uda się zrobić jeszcze jakiś orlik, ale to wszystko zależy od dostępności środków.

Prezydent wyjaśniał też kolejne wątpliwości radnej:  - W przypadku akwariów umowa już jest podpisana, zdjęliśmy oszczędności poprzetargowe - ciągnął prezydent. - Sięgacz na Okopowej powstanie, gdy pojawią się środki. Hala sportowa na stadionie miejskim to rzeczywiście moja deklaracja. Uważam, że lepiej postawić halę niż co roku płacić za stawianie balonu, stąd przesunięcie budowy hali na rok 2016 mając perspektywę pozyskania środków od ministerstwa sportu.

Prezydent przyznał, że faktycznie kwota na tereny rekreacyjne jest niższa, ponieważ miasto musiało szukać oszczędności na wkład własny, by starać się o środki unijne. - Ale w 2015 roku powstaną co najmniej dwa tereny parkowe - zapewniał Andrzej Nowakowski.

Dodawał też, że mniejsze środki dla Płockiego ZOZ-u okażą się wystarczające. Na stadionie Stoczniowca w pierwszej kolejności pojawi się boisko z oświetleniem, dopiero w drugiej stary budynek zostanie wyburzony, na którego miejscu zostanie postawiony nowy.

Sporna kamienica. Mamy czekać aż się zawali?

Na sesji powrócił również temat kamienicy przy Kazimierza Wielkiego, gdy radna Wioletta Kulpa poskarżyła się na brak odpowiedzi na swoje pytania. -  Co z zapowiadanymi odpowiedziami na pytania dotyczące wydatków, które zadawaliśmy w trakcie obrad komisji? - naciskała. - My nie pytamy się dla własnej frajdy, tylko w poważnym celu, jak chociażby kamienica przy Kazimierza Wielkiego 6, gdzie padała rozpiętość kwot od 9 do 12 tys. zł. W Wilanowie było taniej, a tu mówiło się o mieszkaniach komunalnych - kontynuowała.

- Za 12, ani za 9 tys. z metra nikt mieszkań nie planował na Kazimierza Wielkiego, pani radna nie uwzględniła też dofinansowania z BGK, natomiast cyfry pięknie wyglądały w mediach – odparł Kulpie z przekąsem Nowakowski. - Remonty obiektów zabytkowych są bardzo kosztowne, stąd decyzja o ponownej analizie projektu, by ta kwota nie była szokująca, chociaż gwarancji nie mamy. Mamy czekać, aż się zawali? Bo i takie przykłady możemy podać, ale chyba nie na tym nam wszystkim zależy.

Radni PiS w natarciu. Mają wątpliwości

Inni radni, głownie z klubu PiS, również zgłaszali wątpliwości.

O wzrost opłaty skarbowej o 23%, a targowej o 49% zapytał radny Andrzej Aleksandrowicz. - Mamy dobry plan wykonania z 2014 roku, stąd propozycja na zwiększenie środków – przyznała skarbik Barbara Szurgocińska.

Swoje wątpliwości zgłaszał również radny PiS, Adam Modliborski. - Zdjęcie dwóch inwestycji z osiedla Dobrzyńska podważa zrównoważony rozwój wszystkich osiedli – oświadczył.

Kto powinien do kogo zadzwonić?

Wioletta Kulpa przyniosła tabelę przygotowaną przez wiceprezydenta Dariusza Ciarkowskiego, aby udowodnić, że te 9 tys. nie jest kwotą przez nią wymyśloną, co sugerował Nowakowski. - A skąd pochodzą środki z BGK, jak nie z pieniędzy publicznych, więc nie budujmy iluzji z dofinansowaniem. A co do hali dla niszowej dyscypliny, jaką jest tenis ziemny, to również mamy problem, ponieważ nie chciał pan wysłuchać projektów naszego ugrupowania – perorowała do Nowakowskiego. - Państwo ponownie posiłkujecie się milionowym kredytem. W takim tempie, jak zadłuża pan to miasto, podobnie spółki miejskie, wyjdzie tyle, co roczny budżet Płocka. Takie są realia, chociaż lubi pan opowiadać tu o swoim poprzedniku.

- Radni PiS-u nie zgłaszali potrzeby spotkania ze mną – zaperzył się Nowakowski. - Ja pozostaję otwarty, chociaż nie wiem, czy udałoby się wprowadzić propozycje do budżetu. Rozmawiałem tylko z kilkoma radnymi indywidualnie, z klubem nie. Natomiast dotacje z BGK są bezzwrotne i wolę, aby te pieniądze trafiały do Płocka, a nie do Warszawy czy Grudziądza.

- Ależ drogi Andrzeju, ja nie zmieniłam numeru telefonu – odparowała prezydentowi Wioletta Kulpa.

- Ale kto do kogo powinien zadzwonić? Ja też nie zmieniłem numeru telefonu, ale zmieniam aparaty, więc może powinniśmy się wymienić - podchwycił wątek prezydent.

Prezydent stanowczo stanął po stronie inwestycji dla tenisistów. - Nie zamierzam dyskutować, czy tenis ziemny jest dyscypliną niszową czy nie - odpowiedział radnej. - Płock jest stolicą tenisa ziemnego na wózkach. Tu organizujemy mistrzostwa, to nasi wyjeżdżają na paraolimpiady reprezentując cały kraj. To nie jest machanie rakietą, tylko ich życie i forma rehabilitacji.

Radną zainteresował też temat przedszkola na Podolszycach Północ, które budują Inwestycje Miejskie, a teraz inwestycje ma przejąć miasto.

- Inwestycje Miejskie muszą przygotować kolejny wniosek o kolejną transzę obligacji - wyjaśniał prezydent Andrzej Nowakowski -  Na razie ma środki zabezpieczone na to, co obecnie realizuje. Bo przedszkole miało zabezpieczone środki już w ubiegłym roku, jego budowa już trwa - przypomniał.

Ale radna najwyraźniej nie dała się przekonać i przy kolejnym wystąpieniu znów wróciła do tematu. - Dlaczego miasto realizuje coś, co miała robić spółka Inwestycje Miejskie? Miało to być korzystne z powodu możliwości odliczenia VAT-u, jak tłumaczono radnym - wypominała. - Teraz, jak zrozumiem, tego VAT-u nie odliczy. Przedszkole za 8 mln zł przy Kochanowskiego, a my z tego powodu płacimy za jego dzierżawę teraz 18 mln zł, 10,6 mln za przedszkole przy Piaska. Opozycja chce budować przedszkola, ale pyta o rozsądne rozwiązania finansowe!

Czy kolejne 50 mln kredytu wystarczy do końca roku?

Dostało się też spółkom miejskim. -  Dlaczego mamy dopłacać 0,5 mln zł do Cifalu, aby wynagradzać zarząd? - nie dawała za wygraną Wioletta Kulpa. Chodzi o racjonalne przyjrzenie się finansowaniu spółek, bo pan już chyba tego nie ogarnia! Jakie jest ważniejsze słowo, mówione czy pisane, jak w przypadku dofinansowania na Sienkiewicza 38. Będą te środki z BGK? - zakończyła.

Z kolei radny Marcin Flakiewicz zainteresował się kredytami. - Jak pan ocenia doniesienia medialne dotyczące PKN Orlen? - zaczął z mównicy. - Proponuje pan kolejny kredyt na 50 mln zł. Czy może pan zagwarantować, że ten kredyt wystarczy nam do końca roku? - zaapelował. - Czy zaplanowano zwiększone wydatki na wejście Wisły do ekstraklasy, jakie musielibyśmy ponieść w drugiej połowie roku. I taka moja refleksja, rok temu walczyliśmy o akwaria. Chcę wierzyć, że za te 1,5 mln będzie tanio i dobrze. Ja tylko wspomnę, że budowa chodnika na Skarpie kosztowała 400 tys. zł. Mam nadzieję, że ma pan na tym kontrolę.

- Rozmawiałem o wsparciu finansowym z Orlenem, ale na razie omawiają dofinansowania budowy hali na stadionie miejskim – prezydent odpowiadał na poszczególne pytania jednym ciągiem. Mimochodem przyznał, że większe szanse mamy na budowę nowego gmachu sądu (spotkał się w ministrem Grabarczykiem w tej sprawie).

W przypadku wpływu z podatku dochodowego od Orlenu, prezydent przypomniał, że poziom na 2015 rok ustalono w oparciu o wpływy z poprzedniego. Ponadto podparł się pozytywną opinią RIO (w przeciwieństwie do Siedlec, chociaż nie obyło się bez uszczypliwości pod adresem tamtejszej ekipy rządzącej). Nowy kredyt na 50 mln zł miałby posłużyć także sfinansowaniu poprzednich zobowiązań Płocka.

Co z pieniędzmi dla osiedli? Jak zapowiada prezydent, trafią one na poszczególne osiedla, ale w innej formule, jak dotychczas. Nie poprzez rady osiedli decydujące o alokacji środków, ale przez budżet obywatelski.

W sprawie wejścia Wisły do ekstraklasy, nadal wierzy w pozyskanie sponsora, ale sprawę finansów rozstrzygną realne wpływy z reklam. Zgodnie z przetargiem okazało się, że akwaria w zoo będą kosztowały jednak 5 mln 900 tys. zł, a nie 6 mln 400 tys. zł.

Podawane kwoty na akwaria potwierdził również wiceprezydent Jacek Terebus, dzięki czemu poczyniono oszczędności. Pod znakiem zapytania stanęła natomiast rozbudowa budynku PTTK Morka. - Na razie nie wiadomo, kiedy pojawią się środki.

Radni PSL: budżet jest optymalny

Stanowisko PSL dotyczące budżetu postanowił odczytać Tomasz Kominek, nazywając go „optymalnym” wobec ostatniej takiej szansy na pozyskanie środków unijnych. - Sądzimy, że środki przede wszystkim muszą służyć na wkłady własne pod dalsze etapy budowy obwodnicy miasta. Zależy nam, by inwestycja ruszyła jak najszybciej, podobnie jak uwolnienie terenów inwestycyjnych na lotnisku i rewitalizacja nabrzeża wiślanego (także w oparciu o środki zewnętrzne) – ocenił, po czym radni PSL obiecali współpracę z prezydentem w tych ważnych aspektach.

Chcieliby także rozpocząć przebudowę pływalni przy Kobylińskiego, by wyposażyć go na przykład w salę fitness i przekształcić w obiekt energooszczędny. Interesuje ich także modernizacja sieci energetycznej i cieplnej, wykorzystywanie zielonej energii na potrzeby obiektów użyteczności publicznej w Płocku. - Dziękujemy za umieszczenie w budżecie tylu pozycji z budżetu obywatelskiego i zarezerwowanie środków na obiekty sportowe - podsumował Kominek.

Fot. Portal Płock

 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE