Reklama

Samobójstwo 14-latka. Tęczowe flagi[FOTO]

Opublikowano:
Autor:

Samobójstwo 14-latka. Tęczowe flagi[FOTO] - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości W środę w wielu polskich miastach pod pomnikami złożono kwiaty i zapalono „płomienie nadziei” ku pamięci młodych homoseksualistów, którzy mając zaledwie kilkanaście lat, zdecydowali się na wyjście ostateczne - popełnili samobójstwa.

W środę w wielu polskich miastach pod pomnikami złożono kwiaty i zapalono „płomienie nadziei” ku pamięci młodych homoseksualistów, którzy mając zaledwie kilkanaście lat, zdecydowali się na wyjście ostateczne - popełnili samobójstwa.

Akcja „Płomień Nadziei” ma związek z przypadającą w środę trzecią rocznicą samobójstwa amerykańskiego nastolatka, Kennetha Weishunha. Jego koledzy ze szkoły znęcali się nad nim, wysyłali pełne nienawiści wiadomości, grozili mu śmiercią. Stworzyli nawet stronę na Facebooku, gdzie pod adresem zarówno jego, jak i jego znajomych pojawiały się pełne jadu wpisy. Homoseksualny chłopak nie wytrzymał i odebrał sobie życie w domowym garażu. – W miejscu nieprzykuwającym niczyjej uwagi, a jednak będącym świadkiem tak tragicznych zdarzeń, które również w społeczeństwie są zamazywane, niewidoczne – mówiła organizatorka płockiej odsłony akcji pod pomnikiem Broniewskiego Monika Niedźwiedzka. Pomysłodawcami byli ludzie z „Ostrej Zieleni”.

Nikt nie pomógł nastolatkowi, kiedy był jeszcze na to czas. Nawet religijna matka, do której się zwrócił, miała nie podać mu pomocnej dłoni. – Mamo, nie wiesz, jak to jest być nienawidzonym – słowa z listu Kennetha do matki przypominała Monika Niedźwiedzka.

Wczoraj na pięć minut przed godziną 19.00 pod pomnikiem pojawiło się zaledwie kilka osób. Dla nich tęczowa flaga jest symbolem społeczeństwa, w którym swoje miejsce znajdzie każdy człowiek, bez względu na orientację. Postanowili wspólnie przeciwstawić się dyskryminacji i homofobii. Próbowali w taki sposób zwrócić uwagę na problem ludzi, którzy w bardzo młodym wieku szukają swojej przestrzeni do życia, ale jedyne co znajdują, to język pełen niewybrednych zwrotów.

– Nie żyjemy w kapsułkach – przypominano słowa Radka Oliwy, założyciela pierwszego polskiego portalu dla osób LGTB (skrót od ang. „lesbian, gay, bisexual, tarnsgender”). - Jesteśmy po to, żeby sobie wzajemnie pomagać. Zbyt często brakuje nam wrażliwości, która jest niezbędna, żeby dostrzec cierpienie innych.

Zadali dwa pytania: co to właściwie znaczy być normalnym i czy można zmuszać kogoś do bycia kimś, kim nie chce się być? – Czas, aby ktoś wreszcie zwrócił uwagę na problem – podkreślała Niedźwiedzka. – Śmierć powinna coś znaczyć. Ciężko jest myśleć o odbierającym sobie życie 14-latku – bo takie bywają smutne konsekwencje, kiedy przestajemy miarkować słowa.

Fot. Portal Płock

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE