Reklama

Reklama

Radna PiS: Co dostaliście w zamian, członka zarządu?

Opublikowano: wt, 27 wrz 2016 20:22
Autor:

Radna PiS: Co dostaliście w zamian, członka zarządu? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Na sesji ostrą dyskusję wywołał temat utworzenia nowej spółki sportowej. Klub Prawa i Sprawiedliwości zaskoczyła wolta radnych Polskiego Stronnictwa Ludowego. Jeszcze kilka dni temu byli skłonni poprzeć postulat PiS o przełożenie decyzji na kolejną sesję, a teraz nagle poinformowali o zawarciu porozumienia.

Reklama

Na sesji ostrą dyskusję wywołał temat utworzenia nowej spółki sportowej. Klub Prawa i Sprawiedliwości zaskoczyła wolta radnych Polskiego Stronnictwa Ludowego. Jeszcze kilka dni temu byli skłonni poprzeć postulat PiS o przełożenie decyzji na kolejną sesję, a teraz nagle poinformowali o zawarciu porozumienia.

- Co się zmieniło od spotkania z pracownikami w sprawie połączenia Centrum Widowiskowo-Sportowego Orlen Arena i Miejskiego Zespołu Obiektów Sportowych? - od takiego pytania radnej Prawa i Sprawiedliwości Wioletty Kulpy rozpoczęła się dyskusja na sesji o pomyśle powstania jednej spółki sportowej. Najpierw obie jednostki budżetowe czekałaby likwidacja, następnie za administrowanie i inwestowanie w infrastrukturę sportową odpowiadałby Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji.

Na wspomnianym i wyjątkowo burzliwym spotkaniu z pracownikami radna prosiła o przedstawienie jej analiz oraz o czas na zapoznanie się  z nimi. Wnosiła o przesunięcie dyskusji o miesiąc, w czym wsparli ją radni Polskiego Stronnictwa Ludowego, co zresztą przypomniała na sesji.

- Wszyscy mamy świadomość, że tworzymy spółkę, która będzie przynosiła straty – mówiła przewodnicząca płockiego klubu PiS. Tymczasem, jak dalej dowodziła, podmioty prawa handlowego tworzy się dla zysku. - Aż tak jesteście genialni z ekonomii – kpiła. Przypominała, że pracownicy MZOS boją się o zachowanie pracy. - Około 10 osób odejdzie na emeryturę, na ich miejsce miało już nie być nowego naboru. Czyli pewnie znajdą się środki na wynagrodzenie dla prezesa nowej spółki. Co innego przedstawiacie radnym na sesji. Budowa stadionu miała być etapowa i finansowana z budżetu miasta. Nie likwidujcie niczego na siłę – apelowała. Nowa spółka miałaby zadbać o środki finansowe na budowę nowego stadionu. - Zakładacie kaganiec kredytowy na miasto na kolejne lata - kontynuowała radna. - Co z biletami na obiekty sportowe? Zafundujecie tylko finansowy bałagan. 

Radny Polskiego Stronnictwa Ludowego Tomasz Kominek poinformował o podpisaniu umowy społecznej.

- W dotychczasowych dyskusjach było za dużo emocji, pojawiły się niejasności w sprawie finansowania nowej spółki. Jako klub głosujemy jednak za jej utworzeniem – oświadczył radny PSL. - Pracownicy nie stracą na tym finansowo, poprawi się zarządzanie obiektami sportowymi. Dla nas równie ważne, co nowy stadion dla Wisły Płock, jest modernizacja obecnych boisk czy budowa nowego dla drużyny Królewskich.

Prezydent tłumaczył:

- Od roku trwały wielostronne rozmowy o najlepszej formule, w jaki sposób poprawić stan bazy sportowej i lepiej nią zarządzać – zapewniał. Przywołał temat nowego stadionu. Staramy się nie popełnić tego samego błędu, który zrobiono w Szczecinie. Tam pominięto stronę społeczną. Wczoraj odbyło się pierwsze spotkanie z panią dyrektor firmy, która przygotuje koncepcję na stadion. Uczestniczyli w nim reprezentanci klubu Wisły i samych kibiców.

Andrzej Nowakowski odniósł się do zarzutu tworzenia spółki dla zysku. Pokazał uchwałę z 2003 w sprawie... utworzenia Płockiego Zakładu Opieki Zdrowotnej. - Jakoś wówczas pani radna nie mówiła o zysku. Także i w tym przypadku nikt nie będzie oczekiwał, poza zaślepionymi przeciwnikami z opozycji, jakiegokolwiek zysku. A co do tych niepokojów społecznych, te zawsze pojawiają się w kontekście zmian. Spisaliśmy jednak nie umowę, tylko porozumienie społeczne. Zobowiązaliśmy się, że pracownicy nie stracą żadnego ze swoich przywilejów. Ewentualni przyszli pracownicy MOSiR-u już nie będą objęci porozumieniem.

- Biła z pana taka demagogia, że aż dym się ulatniał – skwitowała Wioletta Kulpa. - Pan mówi, że opozycja się czepia, ale te decyzje rzutują na to, co będzie za kilka lat. Ten sam człowiek, który krytykował swoich poprzedników, teraz daje ten dokument za przykład. Wykorzystuje pan to, co jest dla pana akurat w tym momencie wygodne.

Dalej zwracała się do Tomasza Kominka. - Na miejscu pracowników MZOS-u czułabym się sprzedana. Panie radny Kominek, na tym spotkaniu z pracownikami to były najwyraźniej puste słowa. Czuję się oszukana. Dlaczego tak się spieszycie? Co dostaliście w zamian, radę nadzorczą do obsadzenia, członka zarządu? Naprawdę to jest warte sprzedania pracowników? Dlaczego budową nowego stadionu nie zajmie się spółka Inwestycja Miejskie? Pewnie dlatego, że już nie może zaciągać nowych zobowiązań. Na czym będzie polegało to efektywniejsze zarządzanie? Słyszę same ogólniki. Powiedzcie, co się zmieniło? - zwracała się do radnych PSL-u. - Przedstawcie strukturę własnościową spółki. Chcecie z jej pomocą znów nas zadłużyć na kolejne lata.

W przemówieniu radnej padło także nazwisko Bartosza Leszczyńskiego, kierownika pływalni miejskiej Jagiellonka, który stanął na czele związku zawodowego utworzonego z pracowników MZOS-u. W ten sposób chcieli bronić się przed przekształceniem. - Pan łamie prawo związkowe, będąc jednocześnie szefem tego związku i liderem płockiego koła Nowoczesnej. Pytanie, czy pański podpis na tym dokumencie jest prawomocny – zwracała uwagę Leszczyńskiemu, który siedział na sali. Nie zabrał głosu.

Prezydent zareagował. - Takie słowa, jakie usłyszeliśmy od pani, nie powinny paść na tej sali – uważał. - Spółka ma być jednoosobowa i będzie należała do miasta. Jeśli pojawi się inny pomysł, wówczas porozmawiamy. Wspierałem utworzenie PZOZ. Obecne porozumienie podpisało sześć osób ze strony związków zawodowych. Wszystkim zależało, aby do niego doprowadzić. Radny Kominek przyszedł w tej sprawie w sobotę. Rozmawialiśmy tak długo, aż wypracowaliśmy warunki, mając na względzie dobro pracowników.

Tomasz Kominek dodawał: - Interpelacja PSL-u w sprawie utworzenia spółki sportowej była przyczynkiem do powstania porozumienia. Do zaczepek politycznych nie zamierzam się odnosić.

Wsparł go kolega z klubu, Michał Sosnowski. Sugerował, aby radna porozmawiała z zarządem Orlenu w sprawie budowy nowego stadionu. 

- To najlepsze rozwiązanie, skoro tak bardzo boi się pani o dalsze zadłużenie Płocka. Byłoby mi wstyd bronić Orlenu, skoro nawet mniejsze firmy potrafią wybudować nieduży, nowoczesny stadion. To przykre, że u nas do tego Orlen się nie poczuwa. Trzeba dążyć do poprawy także mniejszej infrastruktury. Pyta pani, co takiego się zmieniło. Uzyskaliśmy odpowiedzi, osiągnęliśmy konsensus. Proszę nie zarzucać, że ktoś tu kogokolwiek sprzedał.

Radny Tomasz Korga z PiS dopytywał, czy do rozmów zaproszono kogoś z PiS-u. Okazało się, że nie. Zwracał uwagę, że to niezbyt czytelne postępowanie dla mieszkańców. Z kolei Tomasz Kominek odpowiedział, że nie jego rolą było wysyłanie zaproszeń na spotkanie. - Gdyby zależało nam na public relations, jak utrzymuje Wioletta Kulpa, to ściągnąłbym na nie wszystkie media.

Michał Sosnowski dodawał, że zależało im na spokojnym przebiegu spotkania. - Pan radny chyba nie rozumie, o co chodzi – dopowiadał Korga. Wioletta Kulpa ponownie poprosiła o konkrety.

- Gdyby udziały w spółce objęłoby w pewnym stopniu państwo, mogłoby to być korzystne - przyznał ostatecznie prezydent. - Obecnie jednak nie ma o tym mowy. Właścicielem nowej spółki będzie w 100 proc. miasto. Nikt tu nie chce kogokolwiek skrzywdzić.

Piotr Szpakowicz sugerował, że prezydent chyba mija się z prawdą, skoro skarbnik wspominał o inwestorze zewnętrznym.

- Była mowa o potencjalnym finansowaniu, obecnie jednak nie mowy o takim rozwiązaniu – zaznaczył Wojciech Ostrowski.  

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (21)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.