Reklama

Popękana starówka. Jest coraz gorzej

Opublikowano:
Autor:

Popękana starówka. Jest coraz gorzej - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości Co z popękanymi płytami na Starym Rynku? Niedawno czytelnicy i mieszkańcy zwracali nam uwagę, że są w coraz gorszym stanie, porysowane, z pęknięciami i szczelinami, w które można włożyć palec. Naprawa płyt rok temu miała szacunkowo kosztować milion złotych, gdyby w ogóle do niej doszło. Obecnie wspomina się także o dwukrotnie większej kwocie...

Co z popękanymi płytami na Starym Rynku? Niedawno czytelnicy i mieszkańcy zwracali nam uwagę, że są w coraz gorszym stanie, porysowane, z pęknięciami i szczelinami, w które można włożyć palec. Naprawa płyt rok temu miała szacunkowo kosztować milion złotych, gdyby w ogóle do niej doszło. Obecnie wspomina się także o dwukrotnie większej kwocie...

Rok temu pytaliśmy o popękane płyty na starówce. Dokładnie w czasie, kiedy usypano przed ratuszem wielką plażę na mistrzostwa Polski w piłce ręcznej plażowej. Chcieliśmy wiedzieć, czy piach nie pogorszy ich stanu. Ratusz informował, że płyty już były wcześniej uszkodzone, a koszty położenia nowych to około miliona złotych. Kwota, jak utrzymywali urzędnicy, duża, więc nikt się nie spieszył do umieszczenia takiego zadania w miejskim budżecie.

W tym roku ponownie mieliśmy usypaną plażę w tym samym miejscu, tyle że na krótszy czas niż ostatnio. Znów wjechała koparka, a mieszkańcy obchodzili starówkę i pytali, czy te szczeliny i rysy były już wcześniej, nim pojawiła się kolejna piaskownica pod następne mistrzostwa Polski w piłce plażowej. Ci, którzy skontaktowali się znami, twierdzili także, że resztki piasku sprzątano szlauchem, a dalej spływały do studzienek kanalizacyjnych. Ponownie zapytaliśmy o sprawę w Ratuszu na początku lipca, w tym poprosiliśmy o dostęp do dokumentacji fotograficznej, która miała zostać wykonywana na potrzeby kontroli stanu Starego Rynku, aby przekonać się, czy w tym roku aby nie doszło do kolejnych uszkodzeń.

Ratusz stawia sprawę następująco: w tym roku organizator imprezy nie spowodował dalszej dewastacji płyt, za to uszkodził kostkę brukową i latarnię. - Uszkodzenia te zostało wyłapane natychmiast, ponieważ w trakcie montażu i demontażu sprzętu każda z maszyn jest pilnowana przez kilku pracowników Agencji Rewitalizacji Starówki – zapewnia Hubert Woźniak z zespołu medialnego Ratusza. Okazuje się, że ktoś zapomniał kostkę brukową odpowiednio zabezpieczyć, później wjechał na nią sprzęt nienależący do najlżejszych. Hubert Woźniak zaznacza, że urzędnicy zareagowali zgodnie z procedurami. - ARS pilnuje każdego wykonawcy od początku do końca. Dokumentacja fotograficzna placu jest wykonywana przed sezonem letnim i ewentualnie aktualizowana. Są organizatorzy imprez, jak np. organizator zlotu zabytkowych mercedesów, którzy, jeszcze zanim wjadą na plac, wykonują własną dokumentację fotograficzną.

Do zapytań dołączyliśmy także nasze zdjęcia wykonane przez nas pierwszego lipca. Usłyszeliśmy, że według pracowników ARS-u nie doszło „do zasypania piachem studzienki”. Wszystko funkcjonuje prawidłowo. A co do kosztów naprawy uszkodzonych płyt... - Nie mówimy tu o konieczności remontu całego placu, bo nie ma jeszcze potrzeby przeprowadzania takiego, ale jedynie o wymianie popękanych płyt – zastrzega urzędnik. - Wymiana tylko pękniętych płyt to koszt kilkuset tysięcy zł. Wymiana płyt na całym placu z wykorzystaniem zachowanych płyt to ok. miliona złotych. Wymiana wszystkich - do dwóch milionów złotych. Płyty na Starym Rynku są zniszczone od lat, kiedy to "startował" festiwalowy Płock i już pierwsze koncerty je uszkodziły – przypomina Hubert Woźniak. .

Szacunkowe koszty napraw już są wysokie, ale czy mamy czekać, aż będą jeszcze wyższe? W dodatku chodzi o miejsce, które jest wizytówką miasta, powinno być reprezentacyjne, atrakcyjne i dla płocczan, i dla osób przyjezdnych. Tak m.in. tłumaczono ulokowanie rozgrywek nie na plaży nad Wisłą, tylko właśnie na starówce.

Hubert Woźniak przekonuje, że przecież płyty „wciąż służą wszystkim z powodzeniem, pomimo swojego stanu”. Mamy większe potrzeby. - Natomiast pod względem estetycznym  wyglądają źle, to trzeba przyznać. Oznacza to, że z czasem trzeba będzie je wymienić, bo w pierwszej kolejności należy zaspokoić potrzeby miasta związane m. in. z oświatą, komunikacją, służbą zdrowia.

Poprosiliśmy, aby ARS pokazał zdjęcia ze swojej dokumentacji wykonanej przed sezonem letnim. Dziś otrzymaliśmy odpowiedź, że zdjęcia zostaną nam udostępnione do wglądu. 

Czytaj też: 

Fot. Zdjęcia wykonano 1 lipca, Karolina Burzyńska/Portal Płock

 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE