Reklama

Reklama

Płockowi grozi powódź? PSL twierdzi, że to kwestia czasu

Opublikowano: pon, 11 cze 2018 18:55
Autor:

Płockowi grozi powódź? PSL twierdzi, że to kwestia czasu - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Politycy Polskiego Stronnictwa Ludowego alarmują, że prace prowadzone na Wiśle są niewystarczające, a konsekwencją zaniechań może być powódź w najbliższych latach.

Reklama

Politycy Polskiego Stronnictwa Ludowego alarmują, że prace prowadzone na Wiśle są niewystarczające, a konsekwencją zaniechań może być powódź w najbliższych latach. 

W 2010 roku cała Polska wstrzymała oddech, gdy 23 maja Wisła przerwała wały w miejscowości Świniary. Ewakuowano tysiące mieszkańców, a skala zniszczeń była ogromna. Politycy PSL-u alarmują, że dramat może niedługo się powtórzyć.

- Od powodzi w 2010 roku cokolwiek było robione przez 2-3 lata. Od czasu dojścia PiS do władzy zaniechano jakichkolwiek prac. Nie można z nikim porozmawiać, nie odbierają telefonów i nie odpowiadają na pisma - mówiła dziś na spotkaniu z mediami Wanda Smożewska, prezes Stowarzyszenia Obrońców Doliny Iławsko-Dobrzykowskiej. - Kiedy na południu Polski intensywnie pada, myślimy czy nie dojdzie do następnej powodzi. Zimą, kiedy rzeka zamarza, mamy ten sam problem. Żyjemy na walizkach. 

Jak obrazował poseł Piotr Zgorzelski, co roku w Wiśle w okolicach doliny przybywa 1,5 mln metrów sześciennych mułu, ale wydobywa się go znacznie mniej.  Według danych przytoczonych przez posła, w 2016 roku wydobyto 160 tys. metrów sześciennych, a w 2017 roku 100 tys. metrów sześciennych mułu. 

Smożewska wskazywała, że siedziba nowo powstałej instytucji Wody Polskie została przeniesiona z Płocka do Włocławka, a to nie pomaga sprawie. Jak mówiła, nie wierzy że oddali o kilkadziesiąt kilometrów urzędnicy zainteresują się tym obszarem. 

- To wszystko powoduje ogromne zagrożenie dla mieszkańców. Sytuacja jest bardzo niebezpieczna. Jeśli na pogłębianie Wisły nadal będą przekazywane tak małe środki, może się zdarzyć nieszczęście. Nie do przyjęcia jest przeniesienie siedziby do Włocławka. Ona powinna być właśnie w tym mieście. Uważamy, że to zagranie polityczne - dodał Piotr Zgorzelski. 

Zarówno poseł Zgorzelski jak i zarząd powiatu skierowali w tej sprawie pisma do Marka Gróbarczyka, ministra gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej. Wskazują, że 4 mln złotych przeznaczone na prace na Wiśle to zdecydowanie za mało. W 2015 roku na pogłębienie koryta Wisły w rejonie Kępy Polskiej i Świniar było 8 mln złotych brutto. 

[ZT]17795[/ZT]

- Od 1 stycznia, kiedy funkcjonują Wody Polskie, przez dwa-trzy miesiące wszelkie dokumenty związane z uzyskaniem pozwoleń wodno-prawnych czy uzgodnienia projektantów budowlanych były przynoszone do starostwa, bo nie było siedziby oddziału w Płocku. Potem jak się pojawił, nie było pracowników. Tak ta zmiana wychodzi na dobre. Dziś mamy poukładane, ale nie ma pieniędzy - ilustrował starostwa Mariusz Bieniek. 

Podczas spotkania zaproponowano zwołanie nadzwyczajnej, połączonej sesji Rady Miasta Płocka i Rady Powiatu Płockiego. Tematem byłaby oczywiście sytuacja Wisły. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (42)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.