Reklama

Reklama

Płocczanin odwołuje się od decyzji prezydenta miasta

Opublikowano: pon, 11 gru 2017 06:17
Autor:

Płocczanin odwołuje się od decyzji prezydenta miasta - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Co jest ważniejsze, przebudowa ulicy czy utrzymanie obecnego drzewostanu? Wychodzi na to, że obu spraw nie da się pogodzić, a przynajmniej nie w tym przypadku.

Reklama

Co jest ważniejsze, przebudowa ulicy czy utrzymanie obecnego drzewostanu? Wychodzi na to, że obu spraw nie da się pogodzić, a przynajmniej nie w tym przypadku.

Niedawno pisaliśmy o płocczaninie, Patryku Mieszkowiczu który walczy o ocalenie starego kasztanowca na ul. Swojskiej i proponuje ustanowienie pomnika przyrody, aby upamiętniał płocczanina Marcina Kacprzaka.  

[ZT]17307[/ZT]

Doczekał się odpowiedzi, ale nie takiej, na jaką miał nadzieję. Prezydent najpierw przypomniał, że zgodnie z ustawą drzewo będące pomnikiem przyrody powinno wyróżniać się indywidualnymi cechami odróżniającymi od innych. Niezbędne są tu kryteria uznaniowe określone przez ministra środowiska w drodze rozporządzenia, a takimi są m.in. wiek, wielkość, pokrój czy znaczenie historyczne.

- Niestety właściwy minister takiego rozporządzenia jeszcze nie wydał i powoduje to pewne komplikacje związane z interpretacją frazy „okazałych rozmiarów drzewa” przy zgłaszaniu drzewa do podjęcia ochroną. Liga Ochrony Przyrody na swojej stronie internetowej podaje, że kryterium uznania drzewa za pomnik przyrody jest jego obwód mierzony na wysokości 130 cm od powierzchni ziemi, które w przypadku kasztanowca białego wynosi 300 cm. Kasztanowiec rosnący przy ul. Swojskiej nie spełnia kryteriów, gdyż obwód jego pnia na wysokości 130 cm wynosi 270 cm.

Ponadto poinformował, że ustanowienie pomnika przyrody następuje w drodze uchwały rady gminy. - Istniejący projekt inwestycji „Przebudowa ul. Kombatantów i utwardzenie ul. Swojskiej wraz z brakującą infrastrukturą”, którego realizacja została przewidziana na pierwszą połowę 2018 roku, w znaczący sposób utrudnia ustanowienie wskazanego drzewa pomnikiem przyrody. Po uzgodnieniu z regionalnym dyrektorem ochrony środowiska wydane zostały przez marszałka województwa mazowieckiego decyzje administracyjne zezwalające na usunięcie drzewostanu na ul. Swojskiej. Również liczne rozmowy z mieszkańcami oraz wielokrotne analizy projektu technicznego pokazały, iż nie ma możliwości zmiany przebiegu ulicy celem ocalenia istniejącego drzewostanu.  

[ZT]16739[/ZT]

[ZT]16298[/ZT]

W przyszłym roku Ratusz planuje zwiększyć liczbę pomników przyrody, lecz najpierw musi być odpowiednie rozporządzenie ministra środowiska. Ostatecznie, aby nie było wątpliwości, prezydent napisał: - Na dzień dzisiejszy nie uznaję za zasadne rozpoczęcia procedury ustanowienia przedmiotowego drzewa za pomnik przyrody.

Pan Patryk odpisał z kolei prezydentowi, że z taką argumentacją zgodzić się nie może i prosi o ponowne rozpatrzenie wniosku.

- Propozycja Ligi Ochrony Przyrody będącej stowarzyszeniem o statusie organizacji pożytku publicznego w moim odczuciu powinna być rozumiana jednak tylko jako sugestia, nie zaś jako kryterium ostateczne – czytamy w odwołaniu. - Wybitny polski botanik, profesor Uniwersytetu Poznańskiego Adam Wodziczko w swojej publikacji „Na straży przyrody. Wiadomości i wskazania z dziedziny ochrony przyrody” z 1948 roku wydanej przez Państwową Radę Ochrony Przyrody podaje minimalne obwody pni drzew w pierśnicy kwalifikujące je do uznania za pomnik przyrody. Dla kasztanowca białego podaje obwód 210 cm. W takim wypadku wspomniane przeze mnie drzewo przekracza ten obwód o 60 cm.

Daje również konkretne przykłady kasztanowców uznanych w Kielcach za pomniki przyrody, które w pierśnicy nie osiągają 300 cm, w tym 80-letnie drzewo (o obwodzie pnia 218 cm) rosnące w tam przy ul. Św. Leonarda 14. Wskazuje także na około 80-letniego kasztanowca przy ul. Dużej 9, na wewnętrznym dziedzińcu Teatru Lalki i Aktora "KUBUŚ” (o obwodzie pnia 286 cm) oraz to rosnące przy ul. Żeromskiego (o obwodzie pnia 255 cm). Inne przykłady, a tych jest łącznie 11, dotyczą kasztanowców z Łodzi, Wałbrzycha, Stoszowic, Piławy Górnej czy Gilowa. - Sprawę tego drzewa jak i całej alei na ulicy Swojskiej podejmowałem wśród mieszkańców Podolszyc, moich sąsiadów i bliskich, a także przy użyciu portali społecznościowych - dodaje mieszkaniec. - Jak dotąd nie natrafiłem nawet na jeden głos sprzeciwu, a wręcz na same poparcie mojego wniosku.

Na koniec pyta prezydenta, czy decyzja w tej sprawie nie mogłaby należeć do radnych. - To oni wybrani w wyborach samorządowych przez mieszkańców naszego miasta najlepiej reprezentują swoich wyborców w radzie i troszczą się o ich sprawy.

Pozostaje czekać na odpowiedź prezydenta. 

Fot. Materiały fotograficzne otrzymane od Patryka Mieszkowicza

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (28)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.