Reklama

Reklama

Płocczanie pożegnali zmarłego Szymona. Balony poszybowały do nieba [FOTO]

Opublikowano: sob, 22 cze 2019 19:42
Autor:

Płocczanie pożegnali zmarłego Szymona. Balony poszybowały do nieba [FOTO] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Kameralne, wzruszające pożegnanie zmarłego 11-miesięcznego Szymona urządzili płocczanie w sobotę przy pomniku Jana Pawła II. Wiele osób przyszło z dziećmi. Przeniesiono zdjęcia chłopca, ustawiano znicze i pluszaki, a balony "dla Aniołka" poszybowały do nieba. Obecni wspólnie zmówili modlitwę Ojcze nasz.

Reklama

Kameralne, wzruszające pożegnanie zmarłego 11-miesięcznego Szymona urządzili płocczanie w sobotę przy pomniku Jana Pawła II. Wiele osób przyszło z dziećmi. Przeniesiono zdjęcia chłopca, ustawiano znicze i pluszaki, a balony "dla Aniołka" poszybowały do nieba. Obecni wspólnie zmówili modlitwę Ojcze nasz.

Były łzy, ale i kolorowe - białe, niebieskie i czerwone - balony. Jedno z dzieci puszczało bańki mydlane. Ustawiano pluszaki. W sobotę, kiedy umilkł gwar związany z odbywającym się wcześniej ślubem w katedrze, przy pomniku Jana Pawła II zgromadzili się płocczanie, którzy chcieli urządzić 11-miesięcznemu Szymonkowi pożegnanie. Bardzo mocno podkreślano szybkie postępy w medycynie, które mogły być szansą dla Szymonka, a także smutek w sercach rodziców chłopca w obliczu tego, co się wydarzyło.

Chłopiec nie pochodził z Płocka, był mieszkańcem Radomia. We wtorek, 18 czerwca został odłączony od aparatury podtrzymującej życie w jednym z warszawskich szpitali. Tak zdecydowali lekarze wbrew woli rodziców chłopca, którzy mieli nie zostać powiadomieni o zmienionej porze konsylium lekarskiego. Kiedy dotarli do szpitala, otrzymali informację o śmierci synka.

Mały Szymon od stycznia 2019 r. przebywał w Szpitalu Dziecięcym im. prof. dr. med. Jana Bogdanowicza. Zdaniem lekarzy z tej placówki był w ciężkim stanie, z nieodwracalnym uszkodzeniem centralnego układu nerwowego. Wcześniej, jeszcze w Radomiu, otrzymał szczepionkę przeciw pneumokokom. Wkrótce dostał silnej gorączki. Z radomskiego szpitala został przetransportowany na oddział intensywnej terapii do warszawskiej placówki przy ul. Niekłańskiej. Stan chłopca się pogarszał.  Od tamtej pory był podłączony do aparatury podtrzymującej życie. Lekarze stwierdzili śmierć mózgu, rodzicom zalecali pożegnanie się z synem. Rodzice do końca walczyli o życie chłopca, próbując m.in. zaangażować w sprawę specjalistę ze Stanów Zjednoczonych. W tym celu odbyła się także zbiórka pieniędzy.

Pełnomocnik rodziców złożył w Prokuraturze Rejonowej w Warszawie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku ze śmiercią 11-miesięcznego Szymona w Szpitalu Dziecięcym przy ul. Niekłańskiej w Warszawie. Wyjaśniał, że mogło dojść do błędu lekarskiego. Złożył również w prokuraturze wniosek, aby sekcja zwłok zmarłego chłopca została przeprowadzona w innej placówce niż ta, w której przebywał Szymon.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (11)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.