Reklama

Reklama

Płocczanie do boju! Nie dajmy się zmiażdżyć konkurencji

Opublikowano: ndz, 12 mar 2017 18:38
Autor:

Płocczanie do boju! Nie dajmy się zmiażdżyć konkurencji  - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Pół wieku temu Płock i Włocławek rywalizowały ze sobą na wiele sposobów. Zorganizowano dwa turnieje. - Bardziej nawet liczył się ten drugi, oglądała go cała Polska – opowiada Paweł Mieszkowicz, który wówczas startował w jednej z konkurencji. Atmosfera była wtedy gorąca, na deski amfiteatru przyprowadzono nawet słonicę Petrę. Co tylko, byleby pokazać miasto z jak najlepszej strony. A teraz te pierwsze zawody doczekają się powtórki.

Reklama

Pół wieku temu Płock i Włocławek rywalizowały ze sobą na wiele sposobów. Zorganizowano dwa turnieje. - Bardziej nawet liczył się ten drugi, oglądała go cała Polska – opowiada Paweł Mieszkowicz, który wówczas startował w jednej z konkurencji. Atmosfera była wtedy gorąca, na deski amfiteatru przyprowadzono nawet słonicę Petrę. Co tylko, byleby pokazać miasto z jak najlepszej strony. A teraz te pierwsze zawody doczekają się powtórki.

Zawody odbędą się 20 maja. Będzie to dzień wyjątkowy dla fanów klasycznej motoryzacji, którzy już po raz czwarty pokażą swoje „skarby” na Zlocie Klasyków. Trwa ustalanie scenariusza imprezy w oparciu o formułę zaproponowaną w latach 60. XX wieku „Jadą goście, jadą”. - Niech będzie przynajmniej te 12 konkurencji i na 50 lat będzie spokój – śmieje się organizujący jednodniowy zlot, Piotr Wilicki. Pomysł zaczerpnął z „Miasta na sto dwa, czyli... Leksykonu ciekawostek o Płocku” wydanego przez Stowarzyszenie Przyjaciół Muzeum Mazowieckiego. Wiele osób już nie pamięta rywalizacji między Płockiem a Włocławkiem. - Przy tym pierwszym turnieju, do którego się odwołujemy, nie było aż takiej pompy, jak przy tym telewizyjnym.

Propozycja z Płocka

Oba miasta, Płock i Włocławek, w 1918 roku należały do województwa warszawskiego, dopiero w 1938 Włocławek stał się częścią województwa pomorskiego. Pisał o tym na łamach „Notatek Płockich” Franciszek Dorobek. W Płocku powstała Petrochemia, we Włocławku Azoty, my mieliśmy poetę Władysława Broniewskiego, Włocławek - Igora Newerly (pisarz nie pochodził z Włocławka, za to opisał miasto w „Pamiątce z Celulozy”). Jak wspomina Dorobek, w 1961 roku była nawet próba wspólnego finansowania przekaźnika telewizyjnego. W 1967 roku pojawił się pomysł Ekspresu Wieczornego i Głównego Komitetu Kultury Fizycznej i Turystyki w ramach Międzynarodowego Roku Turystyki na organizację zawodów „Jadą goście, jadą”. Płock wezwał do konkursu Włocławek i tak zaczęła się trwająca od polowy czerwca do września cała seria konkurencji (łącznie 17). Zorganizowano rajd motorowy, oceniano estetykę miast i wystawy w muzeach, grano w brydża, rozegrano mecz piłkarski, przyłączyli się wędkarze, tenisiści i lekkoatleci. Zmagania oceniali łodzianie zaproszeni do sądu konkursowego.

Dorobek tak opisuje działania mieszkańców. - Długo zapewne czekać by przyszło na wprowadzenie do jadłospisu płockiej gastronomii potraw regionalnych, regionalnych wyrobów cukierniczych, zwiększenia ilości punktów sprzedaży lodów i napojów. (…) Modernizacji i estetyzacji uległy wnętrza usługowe i handlowe, na jeszcze wyższy poziom podciągnięto atrakcyjność wystaw sklepowych. Rozszerzono asortyment pamiątek i wydawnictw.

Starcie obu miast zakończyło się remisem. Nie trzeba było długo czekać, aby rywalizację pokazała ogólnopolska telewizja. - To był któryś już z kolei Turniej Miasta transmitowany na żywo – mówi Paweł Mieszkowicz. - Celowo wybierano miasta podobnej wielkości, położone niedaleko siebie, aby ułatwić pracę ekipie telewizyjnej. Scenarzysta Marian Marzyński, który zajmował się zawodami dla telewizji, wspomina że to był „pomysł z mapy”. Wielokrotnie przejeżdżał przez Włocławek, Płock pamiętał ze szkolnych wycieczek. Zanotował wówczas, co po latach przypomniał na blogu (po przeczytaniu odnosi się wrażenie gotowego scenariusza na film), że zamierzali skoncentrować się na Wiśle i liczyli na zakończenie budowy amfiteatru.

Na traktorze i na hulajnodze

Generalnie w Turnieju Miast sprzed lat ścigano się różne sposoby: samochodami, na hulajnogach, traktorach, maszynistki rywalizowały w przepisywaniu tekstu. Co miasto, to inne konkurencje. Turniej Miast Płock – Włocławek pokazywano w 1968 roku w Programie 1 TVP. Główna nagroda wyniosła 1,5 mln zł. Drugie miasto na podium otrzymało 1 mln zł. To było duże wydarzenie logistyczne, w przygotowaniach uczestniczyło aż 3 tys. osób. Zainspirowało również do powstania wielu fraszek: „Od najstarszych czasów Piasta Płock najlepszy jest i basta”, „Gdy Płock startuje, każde miasto pokonuje!”, „Tradycją stuleci stara. Grodów nadwiślańskich para. Na turnieju dziś się spotka. Gdzie As będzie, a gdzie blotka?”.

Marzyński wymienia pierwsze pomysły: wydobywanie piasku czerpakami, stawianie znaków wodnych na Wiśle, regaty ósemek, slalom holowników, wyścigi ślizgaczy, konkurs orkiestr symfonicznych, inscenizacja wianków na Wiśle, przeciąganie liny pomiędzy Petrochemią a Celulozą. Po chwili pierwsze problemy, my nie mamy orkiestry, Włocławkowi brakowało ósemki (Płock zgadza się na sprowadzenie ósemki i jednego wioślarza z Bydgoszczy, stawia jednak warunek, że pozostali mają być miejscowi), żadne z miast nie dysponuje ślizgaczami (trzeba będzie przywieźć z Warszawy). Holownik dla Włocławka powinien dostarczyć Płock. A skoro brakuje orkiestry, to co za problem ją utworzyć? Miesiąc później zaczyna się w teatrze we Włocławku przegląd zespołów wokalnych. Chóry miały w turnieju zaśpiewać piosenkę o mieście, konkretnie gawędę o skrzypku kujawskim, który tak potrafił zagrać, że czarował wszystkich. Nie wyszło najlepiej, podobnie jak z gawędą płocką w oparciu o wiersz o... radzie narodowej.

Przyśpiewki, naftowe ryby i słoń

Rywalizacja trwała w najlepsze, z początku na pomysły. Włocławek składa propozycję, aby zróżnicować inscenizacje. Płock pokaże wianki, oni przybycie na brzeg flisaków. Włocławek dopomina się o konkurs rzeźby. Płock zgody nie daje, bo nikt nie wygra z włocławianinem, Stanisławem Zagajewskim. Włocławek zarzuca nam zaangażowanie warszawskich muzyków do orkiestry. Dowiadują się, że przecież mogą to sprawdzić poprzez kontrolę dowodów osobistych i będzie po kłopocie. Dalej zaczyna się spór o ósemki i przyśpiewki. Płock może i ma Petrochemię, ale przyśpiewek, czyli krótkich piosenek ludowych, już nie. Co najwyżej ludzie zaśpiewają w knajpie „Góralu, czy ci nie żal”. Proponuje wypożyczenie zespołu z Kadzidła, na co Włocławek nie pozostaje dłużny. Szantażuje, że jak nie będzie przyśpiewek, to i ósemek też nie. Wytykają, że za słabo szukaliśmy. - To czemu nie może być „Góralu, czy ci nie żal” - pytają, na co panowie z Płocka odpowiedzieli, że przecież nie jesteśmy w górach i nikt nie zamierza się kompromitować.

Tuż przed turniejem milicyjna motorówka wciąż uszkodzona, płocki chór i balet spóźnione, zabrakło jednego holownika, jedna z łodzi przecieka, piaskarze w konflikcie. Ślizgacze miały być z Warszawy, ale się nie udało i Płock, zamiennie, ściągnął łodzie motorowe. Tymczasem ślizgacze Włocławek załatwił z Bydgoszczy. Każde z miast planowało wystawienie po 50 kajaków dwuosobowych (w każdym kobieta i mężczyzna, warunek: mężczyzna po 35 roku życia). Komu się powiedzie, dostaje punkt, drugi przysługuje za sumę lat kajakarzy z pierwszej dziesiątki. Zaczynają się pretensje do Włocławka o skompletowanie składu z seniorów.

W dniu zawodów w Płocku nie można odnaleźć 90-latki od przyśpiewek (kobietę odnaleziono, słowa zapamiętała, ale zwycięstwa zabrakło). Na wizji opóźnienie, problemy z telewizyjnym łączem. Paweł Mieszkowicz twierdzi, że nie była to w tamtym czasie odosobniona sytuacja. Tuż po rozpoczęciu transmisji uczennice płockich szkół śpiewają piosenkę o mieście. We Włocławku czas na jachty, w Płocku na ślizgacze. Kolejna pozycja to proces o zatrucie Wisły, w którym oba miasta wzajemnie się oskarżają zatrucie rzeki (odbył się pomimo sprzeciwu Płocka). Oskarża kobieta z Włocławka, obronę powierzono inżynierowi z Petrochemii. Do telewizyjnego studia w Warszawie przyniesiono dwie ryby. Jedna, złowiona przed Płockiem, świeża, ta we Włocławku śmierdziała, a trzeba było wskazać, która śmierdzi bardziej. Płock konkurencję przegrywa z kretesem (Jerzy Waldorff zaproponował na wizji oświetlanie kujawskich chałup „naftowymi rybami”), podobnie jak tę z orkiestrą (zagrali we frakach „Suitę Płocka”). Spadochroniarz wylądował za daleko od łódki. Zwyciężamy w wyścigu rowerowym listonoszy.

Paweł Mieszkowicz startował z klubu Morka przy PTTK w konkurencji żeglarskiej jako reprezentant Płocka. Opowiada, że na kilka dni przed zawodami pojechali do Włocławka, aby potrenować. Nad brzegiem Wisły mieszkali w namiotach. Wspomina ze śmiechem, jak się tam stołowali.

- Wychodziła breja. Najpierw rozgotowaliśmy makaron, do niego dokładaliśmy konserwę turystyczną. W dniu zawodów musieliśmy zeskoczyć z tratewki do wody i dopłynąć kilka metrów do łodzi, wdrapać się na pokład, postawić żagiel, dopłynąć do boi. Jeszcze trzeba było zawrócić, żeby dotrzeć do mety. Zajęliśmy drugie miejsce.

Płocczanin wspomina, że to było utrapienie dla kamerzystów. Sprzęt duży i ciężki, powodzenie transmisji w dużej mierze zależało od pogody. - Nawet nie wiem, co zobaczyli telewidzowie. Do Płocka wróciłem już po zawodach – dodaje. Zapamiętał atmosferę rywalizacji.

Kolejna konkurencja, tym razem zestaw pytań (we Włocławku w trakcie zadawania pytań głowa kierownika kultury fizycznej przez cały czas znajdowała się pod wodą dłużej niż ustalono). Płock odpowiada na 25, Włocławek na 35, a mimo wszystko ogłaszają remis z powodu złego przygotowania (nie przerwano pytań po dwóch minutach). Zła passa trwa, Płock przegrywa kolejne konkurencje: slalom holowników, konkurs mody, także tę z wykonaniem „Piosenki płockiej o nadwiślańskim piasku” (we Włocławku lepiej wypadli płetwonurkowie na gumowych tratwach witani już na brzegu przez kobiety w strojach podobnych do tych z Tahiti), co udaje się powetować w konkurencjach z kajakami i w czerpaniu piasku. Zaczyna się puszczanie wianków w Płocku, we Włocławku wypływają tratwy flisackie. Mamy remis. Wychodzimy na prowadzenie dzięki wyścigowi ósemek i przeciąganiu liny (dyrekcja Petrochemii przeciwko dyrekcji Celulozy). Zapowiedziano wejście słonia na estradę amfiteatru. Petra wchodzi sama, bez przewodniczącego miejskiej rady narodowej na grzbiecie. W Płocku radość po ogłoszeniu zwycięstwa, we Włocławku miny niezbyt tęgie (wynik 12:10). Zapowiadają, że czekają na rewanż. Marzyński podsumowuje turniej: dla patrzących z dystansu to zabawa w życie, dla uczestników samo życie.

Prezydenci w maluchach?

Formułę „Jadą goście, jadą” wykorzystają miłośnicy klasycznych pojazdów, organizatorzy czwartego już Zlotu Klasyków. Działają w ramach sekcji motoryzacyjnej Towarzystwa Przyjaciół Płocka. Przy takim hobby ciężko ograniczyć się tylko do kręgu ludzi z jednego miasta, stąd też obecność w tym gronie mieszkańców Włocławka, Wyszogrodu, Kutna, Żychlina czy Gostynina. Wspólnie rzucili wyzwanie kolejnym pasjonatom z Włocławka. Automobilklub Włocławski zdecydował się na podjęcie rękawicy.

Uczestnicy majowej imprezy wybiorą, w którym mieście – w Płocku czy we Włocławku – zamierzają uczestniczyć w początkowych atrakcjach zlotu zaplanowanego na 20 maja. Około godziny 14.00 – 15.00 przejadą na tereny rekreacyjne do portu w Nowym Duninowie. Na koniec dnia, już po zmaganiach, poznamy wyniki.

Ogłoszono kilka konkurencji (kolejne pomysły na wyzwanie mile widziane, kontakt: 511 801 910). Na początek konkurs internetowy polegający na wyborze atrakcyjniejszego miasta na podstawie wirtualnego spaceru (głosujemy do 13 maja). W zawodach powalczą m.in. członkowie Groszek OFF Road. Będzie strzelnica zorganizowana przez Easy Company Płock. Pracownicy Orlenu wyzwali pracowników Anwilu Włocławek do rozegrania meczu piłkarskiego. Możliwe są zawody wędkarskie, rowerowe, może przyłączy się GOPR. Piotr Wilicki czeka jeszcze na decyzję prezydenta Nowakowskiego m.in. w sprawie patronatu nad imprezą. - Chcemy, aby obaj prezydenci wzięli udział w torze przeszkód. Będą musieli cofać się maluchem z przyczepą – mówi. Prezydent Płocka jeździł kiedyś małym fiatem, może więc zechce przesiąść się ponownie 20 maja. Na plany organizatorów przystał już prezydent Włocławka.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (4)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.