W 2023 r. Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie unieważnił dotychczasowy plan zagospodarowania przestrzennego. Rok później miasto wznowiło prace nad nowym projektem, który wyłożono do wglądu we wrześniu 2025 r. Po dyskusjach, zebraniu uwag od mieszkańców i analizie wojewódzkiego konserwatora zabytków, radni przegłosowali go na styczniowej sesji.
Nowe założenia obowiązują już od kilku dni - dokładniej od 25 lutego.
Choć mogłoby się zdawać, że sam plan to tylko "urzędowy papier bez znaczenia", w praktyce jest on podstawą istotnych zmian. Czasem dość szybko, innym razem po wielu latach.
- Określa on, jak możemy kształtować przestrzeń publiczną. Pokazuje, gdzie możemy postawić bloki mieszkalne, w którym miejscu może powstać niska zabudowa jednorodzinna, czy też, gdzie możemy prowadzić działalność usługową lub przemysłową - tłumaczy wiceprezydent Artur Zieliński.
"Stajenki" znikną?
Dokument obejmuje ważną część Starego Miasta i znajdziemy w nim kilka założeń, które mogą w przyszłości znacząco zmienić okolicę.
- Najważniejsza zmiana polega na tym, że na powszechnie znanym, zaniedbanym przechodniaku między ul. Sienkiewicza a Kwiatka, z wyeksploatowanymi „stajenkami”, plan zakłada wprowadzenie przestrzeni dla pieszych - wyjaśniają w urzędzie miasta.
Aby było to możliwe, "stajenki" będą musiały zostać wyburzone, a w ich miejscu pojawi się nowa tzw. mała architektura. Kolejnym krokiem będzie wymiana nawierzchni.
Do tego celu potrzebne będzie jednak pozyskanie terenu, który obecnie pozostaje prywatny, przez miasto. "Furtkę" do tego celu ma otworzyć właśnie zapis w miejscowym planie.
Co po dawnej stacji paliw?
Po stacji, która kiedyś mieściła się przy skrzyżowaniu ulic Bielskiej, Sienkiewicza i Kwiatka dziś nie ma już śladu.
Obecnie, jak informuje miasto, na miejscu stoi jedna prywatna nieruchomość. Zgodnie z nowym zapisem, nie będzie mogło powstać tam nic innego niż teren zielony.
- Ostatnia zmiana, którą ten dokument wprowadza pozwala na uregulowanie stanu własnościowego ul. Kaczmarskiego - dodają w UMP.
Dziś jej fragmenty pozostają w rękach prywatnych, ale w przyszłości mogłaby powstać tam strefa woonerf. Łączy ona funkcję ulicy, parkingu, deptaku i miejsca spotkań, gdzie pierwszeństwo mają piesi oraz rowerzyści.
Trzeba jednak zaznaczyć, że na razie są to wyłącznie plany, a na realne zmiany najprawdopodobniej trochę jeszcze poczekamy.
Komentarze (0)