Problem można zauważyć na różnych osiedlach, ale mieszkańcy wytypowali kilka miejsc, gdzie stał się wyjątkowo uciążliwy.
Na liście znalazł się park Abisynia, park Na Zdunach czy okolice zalewu Sobótka.
- Mieszkańcy zwracają uwagę na częste libacje alkoholowe, występki chuligańskie i dewastacje infrastruktury miejskiej oraz zakłócenia porządku publicznego w tych rejonach - opisuje radna Małgorzata Ogrodnik.
W ich imieniu zwróciła się więc z prośbą o zwiększenie liczby patroli policji oraz straży miejskiej.
Będzie więcej patroli
- Mając na uwadze sygnały, funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Płocku zostali zobowiązani do objęcia nadzorem takich miejsc. Patrole zwrócą szczególną uwagę na osoby spożywające alkohol w miejscach niedozwolonych, zakłócające ład i porządek oraz osoby, których zachowania mogą negatywnie wpływać na bezpieczeństwo innych mieszkańców - odpowiada komendant Krzysztof Szymański.
Działać zobowiązała się także straż miejska, choć jednocześnie poinformowano, że szereg dotychczas przeprowadzonych kontroli nie ujawnił żadnych nieprawidłowości.
Powód może być podobny jak w sprawie, którą opisywaliśmy dwa lata temu. Problem dotyczył wtedy al. Spacerowej. Pomimo zgłoszeń mieszkańców, gdy służby podjeżdżały na miejsce, grupy miały błyskawicznie rozchodzić i uciekać.
Być może w tym roku podobnych incydentów - a przynajmniej tych dotyczących spożywania alkoholu - będzie mniej ze względu na wprowadzoną prohibicję. Nowe przepisy obowiązują jednak dopiero od dwóch tygodni, więc obecnie trudno to ocenić.
Komentarze (0)