Reklama

Pasażerowie autobusów: spółka się myli!

Opublikowano:
Autor:

Pasażerowie autobusów: spółka się myli! - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Pasażerowie autobusów Komunikacji Miejskiej nie dali wiary wyjaśnieniom spółki, że za wadliwe działanie biletomatów odpowiada limit transakcji na kartach płatniczych i zdecydowanie obstają przy tym, że winę ponoszą niesprawne urządzenia.

Pasażerowie autobusów Komunikacji Miejskiej nie dali wiary wyjaśnieniom spółki, że za wadliwe działanie biletomatów odpowiada limit transakcji na kartach płatniczych i zdecydowanie obstają  przy tym, że winę ponoszą niesprawne urządzenia. 

O problemie z korzystaniem z biletomatów przy użyciu zbliżeniowych kart płatniczych pisaliśmy dwa tygodnie temu po interwencji naszego czytelnika. Płocczanin skarżył się, że mimo dostosowania urządzeń do płatności za pomocą karty zbliżeniowej, w praktyce często zdarza się, że zapłacenie w ten sposób za bilety graniczy z cudem. Biletomat odmawia posłuszeństwa, zaczynają się nerwy, bo w portfelu nie ma zaskórniaków, wydaje się, że pozostali pasażerowie patrzą z politowaniem, że na karcie nie ma środków, kierowca nie ma wydać reszty, no i nie wiadomo, czy wysiadać, czy jechać na gapę.

Komunikacja Miejska ustami swej rzeczniczki poinformowała, że wysiąść trzeba, bo bez biletu jechać nie wolno, a zakup przy użyciu karty płatniczej to tylko jedna z wielu opcji, nie jedyna możliwość nabycia biletu. Po drugie - wyjaśniała Anna Kicińska, biletomat odmawia czasami posłuszeństwa, ponieważ banki z powodów bezpieczeństwa wprowadziły limit transakcji bez wpisywania PIN-u i zapewne w tych przypadkach, na które skarżyli się nasi czytelnicy, akurat wyczerpali oni swój limit.

Może i faktycznie tak jest, ale co najwyżej w znikomym odsetku przypadków - gromko odpowiedzieli nasi czytelnicy w mailach do redakcji, a także w komentarzach pod artykułem i na Facebooku. - Wiem, co mam w portfelu, jakie mam limity i czy je wykorzystałem - napisał pasażer przedstawiający się jako pracownik banku. - Tylko w październiku biletomaty odmówiły mi płatności kartą cztery razy. Co ciekawsze, moja narzeczona ma ten sam problem, a ma zupełnie inne karty płatnicze niż ja.

Zdarzają się też inne problemy z biletomatami. Na przykład - relacjonuje czytelnik - płocczanka kupiła bilet za 2,8 zł, a biletomat wydrukował jej bilet za 1,40 zł i w dodatku nie dostała reszty. - Nie mając więcej monet ani możliwości zapłacenia kartą (biletomat odrzucał płatność), musiała chodzić po autobusie i prosić, żeby ktoś jej rozmienił 20 zł! - opowiada płocczanin. - O problemie z wyrzucaniem monet już nawet nie będę wspominał, bo to się dzieje notorycznie i tę samą monetę potrafi wyrzucić nawet 3-4 razy. Nie jest to odsetek znikomy. Wielokrotnie widzę, że ludzie mają z tym problem.

Komentarze na Facebooku brzmią podobnie: - Jaka wina kart? Mam karty z funkcją płatności zbliżeniowej, z trzech różnych banków - pisze internauta. - Żadna nie działa, ale tylko przy biletomacie KM w autobusie, a we wszystkich innych miejscach transakcje zbliżeniowe odbywają się bez problemu. A przy okazji, często jak się wrzuci monety do biletomatu, to 1-2 złote wyrzuca, i trzeba próbować po kilka razy, i nie zawsze się uda. To co? Wina monet?" - z przekąsem pytają  pasażerowie. Niektórzy przekonują, że z biletomatu próbowali skorzystać już po tym, jak za zakupy w sklepie płacili nie zbliżeniowo, ale z PIN-em, więc licznik dozwolonych transakcji z pewnością był już wyzerowany.

Ponownie poprosiliśmy więc Komunikację Miejską o sprawdzenie sytuacji z biletomatami i powtórną odpowiedź. Z komentarzem spółka zwlekała ponad tydzień. Cierpliwie czekaliśmy, licząc, że tak długo trwa sprawdzanie, skąd się wzięło wadliwe działanie biletomatów. Ale nadzieje okazały się płonne - poza wytłumaczeniem z limitami, spółka nie jest w stanie wyjaśnić dziś, co właściwie dzieje się z urządzeniami ani skąd się biorą awarie, wreszcie - czy są to rzeczywiście awarie. 

 - To skomplikowana sprawa - zaznacza Piotr Konieczkowski, szef działu utrzymania systemów informatycznych w Komunikacji Miejskiej. -  Żebyśmy mogli ustalić, co się dzieje, musimy na bieżąco sprawdzać operacje i procesy w danym urządzeniu. Dlatego będziemy wdzięczni, jeśli pasażerowie będą na bieżąco zgłaszać nieprawidłowości. Gdy dostanę sygnał, że na tej i na tej linii, o tej i o tej godzinie wystąpił błąd, będę mógł sprawdzić historię logowania, co się stało i dlaczego transakcja została odrzucona. Czy zawiniła karta, zwłaszcza że biletomat musi obsłużyć co najmniej 100 rodzajów kart płatniczych, czy brak zasięgu, czy system urządzenia, czy limit transakcji na karcie.

Komunikacja Miejska prosi więc, by o każdym przypadku niewykonania transakcji lub innych nieprawidłowościach informować spółkę za pomocą formularza kontaktowego na jej stronie, a najlepiej mailowo na adres [email protected] - Wtedy będziemy mogli sprawdzić, w czym leży problem - mówi Piotr Konieczkowski. Jak twierdzi, poza artykułami prasowymi, spółka nie miała sygnałów o wadliwym działaniu biletomatów. 

Nie pozostaje nam nic innego jak tylko poprosić naszych Czytelników, by dosłownie każdą awarię w działaniu biletomatów zgłaszali pod podany adres - wystarczy podać linię, dzień i godzinę i napisać, że urządzenie odmówiło posłuszeństwa. Może tego typu sygnały od pasażerów pomogą spółce baczniej przyjrzeć się problemowi...

Czytaj też:

O innych problemach z biletomatami pisaliśmy tutaj:

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE