Reklama

Reklama

Orlen: To nie był benzen, oprócz nas są inne firmy w Płocku

Opublikowano: pon, 17 paź 2016 14:57
Autor:

Orlen: To nie był benzen, oprócz nas są inne firmy w Płocku - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości W poniedziałek po spotkaniu miejskiego zespołu zarządzana kryzysowego w ratuszu dziennikarze usłyszeli, że to nie benzen spowodował sytuację, do której doszło w nocy z 21 na 22 września. Jeśli jednak nie benzen, to co to było? Koncern tego nie wie. A kiedy dowiemy się, co się właściwie stało? To kolejne pytanie bez odpowiedzi. Koncern tłumaczy się za to...

Reklama

W poniedziałek po spotkaniu miejskiego zespołu zarządzania kryzysowego w ratuszu dziennikarze usłyszeli, że to nie benzen spowodował sytuację, do której doszło w nocy z 21 na 22 września. Jeśli jednak nie benzen, to co to było? Koncern tego nie wie. A kiedy dowiemy się, co się właściwie stało? To kolejne pytanie bez odpowiedzi. Koncern tłumaczy się za to...

Minął już niemal miesiąc od nocy, kiedy wielu płocczan źle się czuło, nie mogło nawet następnego dnia otworzyć okna, aby zaczerpnąć powietrza. Wartości dla benzenu osiągnęły taki poziom, że bili na alarm mieszkańcy i samorządowcy. Prezydent Płocka skierował sprawę do prokuratury, aby uzyskać wyjaśnienia, ponieważ te płynące od Orlenu, chociaż z przeprosinami, uznał za niejasne.

[ZT]13412[/ZT]

Prezydent: To kryzys społeczny

- Daliśmy czas odpowiednim służbom, by wykazali się wiedzą, jednak zarówno one, jak i koncern, dotychczas tego nie zrobili w wymaganym stopniu – komentował prezydent sytuację w poniedziałek. - Wywołało to bardzo duże zaniepokojenie u mieszkańców, którzy uskarżali się na przykry zapach i dolegliwości zdrowotne. Stąd zwołanie w poniedziałek posiedzenia miejskiego zespołu zarządzania kryzysowego z udziałem przedstawicieli Orlenu, starosty i krajowego konsultanta w dziedzinie zdrowia środowiskowego, aby to wyjaśnić. Obecnie zmagamy się z kryzysem społecznym, ponieważ poczucie bezpieczeństwa u mieszkańców spadło.

Konsultant: To nie benzen

Według krajowego konsultanta w dziedzinie zdrowia środowiskowego około 60 mikrogramów na metr sześcienny nie jest stężeniem wyczuwalnym dla człowieka. Próg wyczuwalności w przypadku benzenu jest znacznie wyższy.

Dlatego nie można wiązać odczuć zapachowych z benzenem – tłumaczył prof. dr hab. Wojciech Hanke. - Mówiąc najprościej, to nie benzen źle pachniał. Najważniejsze, aby ustalić, co to był za związek lub szereg związków, które ulotniły się razem z benzenem. Ból głowy czy złe samopoczucie mogło być spowodowane innymi związkami. To po pierwsze, po drugie sposób komunikowania między miastem a zakładem jest wyrywkowy. Tu odbył się za pomocą aplikacji, kiedy już zapaliła się czerwona lampka, a wśród płocczan powstało poczucie niepewności. Z tej lekcji trzeba wyciągnąć wnioski. Po trzecie, faktycznie w Płocku jest niepokojąco wysoki poziom umieralności mieszkańców na raka płuc. Jednak nie ma to związku z benzenem, tylko wynika ze stylu życia, z palenia papierosów. Zalecałbym podjęcie działań prewencyjnych.

[ZT]11058[/ZT]

W przyszłym roku miasto planuje sfinansowanie badań przesiewowych, o czym powiadomił prezydent. - Tamtej nocy mieliśmy aplikację, która zaalarmowała o sytuacji. Dało się wyraźnie wyczuć pogorszenie jakości powietrza. O przyczynę należy już pytać Orlen... - dopowiadał miejski włodarz.

Nie tylko Orlen jest w Płocku

Dyrektor biura ochrony środowiska w Orlenie Arkadiusz Kamiński zapewniał, że nie doszło do żadnej awarii, którą można uznać za przyczynę. Tradycyjnie mówił o wysokich standardach i zachowaniu przez zakład norm środowiskowych, skoro „pracownicy koncernu są również mieszkańcami Płocka”.

- Proszę w żadnym razie nie wiązać stężenia imisji benzenu z rakiem oraz z uciążliwościami zapachowymi, do których się tu odnosimy w związku z nocą z 21 na 22 września. Zatrudniliśmy ekspertów, aby wszystko wyjaśnili.  

Ani słowem sam nie wspomniał o raporcie, który ma powstać, do czego dąży prezydent. - Jeśli powstanie, nie trafi wyłącznie na moje biurko, tylko będzie upubliczniony do wiadomości wszystkich mieszkańców – zapowiedział Andrzej Nowakowski.

Dyrektor twierdził, że zakład zrobił, co mógł: przekazał informacje o pracy instalacji Wojewódzkiemu Inspektorowi Ochrony Środowiska i do Centrum Zarządzania Kryzysowego, powołano zespół wyjaśniający. Zatrudniono doradcę z Belgii i są plany kolejnych narzędzi zabezpieczających. Na bieżąco są modyfikowane instrukcje, aby optymalizować wpływ na środowisko. Przyznał też, że nigdy nie da się całkowicie wyeliminować wszystkich uciążliwości. - Ten zakład żyje, a tu wchodzę w grę różne procesy – twierdził. - Benzen jest związkiem powszechnym w środowisku za sprawą niskiego spalania czy komunikacji miejskiej. Chodzi o poziom od 30 do 800 mikrogramów. Nie tylko Orlen działa w Płocku, są i inne firmy, które przerabiają tę substancję - dodawał Kamiński. A ponadto, jak wyszczególniono, źródłem mogą być myjnie samochodowe, wytwórnie mas bitumicznych, spalarnie odpadów. - Trzeba zwrócić uwagę na kierunek i prędkość wiatru, poziom chmur, temperaturę. Przy niskiej ściele się nad ziemią, przez co może wpłynąć na odczyt aparatury pomiarowej.

A może to drukarnie?

Dyrektorowi zwrócono uwagę, że przecież w nocy myjnie są nieczynne. Dopytywany o możliwą przyczynę smrodu, uznał że „drukarnie za to działają, aby rano ukazały się gazety”, a one także przyczyniają się do produkcji benzenu. Więc za co koncern przepraszał mieszkańców, skoro słyszymy teraz, że to jednak nie benzen? - Nasza działalność zawsze może powodować zjawiska powodujące dyskomfort dla mieszkańców – odparł Kamiński. - Po zakończeniu prac powołanej komisji postaramy się zapewnić rzetelną informację. Trudno mi powiedzieć, kiedy to dokładnie nastąpi, ale podpytam. Czy pomożemy w finansowaniu badań przesiewowych, to już kwestia do dyskusji. W przypadku planowanego protestu mieszkańców wierzę, że płocczanie są wyedukowani i mądrzy, sami mogą podjąć decyzję w tej kwestii.

[ZT]13453[/ZT]

Prezydent po konferencji: Orlen chyba sądzi, że to atak

Andrzej Nowakowski nie wyklucza kolejnego spotkania w związku z zaistniałą sytuacją. Raport jednak nie ukaże się wcześniej niż w ostatnich dniach listopada. - Rozumiem, że mieszkańcy szykują protest, ponieważ chcą czuć się bezpiecznie. I to oni podnieśli alarm w sytuacji poczucia zagrożenia, nie byli także przez nikogo sterowani. Orlen chyba tego nie rozumie. Sprawia wrażenie, jakby czuł się atakowany.

Czy miasto planuje własną stację pomiarową? Prezydent potwierdza, że najpierw trzeba ustalić, jakie związki miałaby mierzyć i gdzie mogłaby stanąć. - Chcemy zająć się tym tematem w przyszłym roku. WIOŚ ma już dwie i trzecią mobilną.

Czy po tym wszystkim będzie chociaż jakaś rekompensata ze strony koncernu? Na razie niewiele na to wskazuje.

Orlen. Komunikat prasowy

- Nie nastąpiło przekroczenie obowiązujących norm i przepisów prawa. Nie zaistniały przesłanki do uruchomienia działań kryzysowych. PKN ORLEN będzie wzmacniał działania prośrodowiskowe poprzez inwestycje i inne projekty w celu ograniczenia oddziaływania na środowisko. W celu zapewnienia mieszkańcom dostępu do rzetelnej i wiarygodnej informacji PKN ORLEN oczekuje od partnerów, w szczególności osób publicznych, posługiwania się w dyskusji faktami, przepisami prawa i potwierdzonymi danymi. PKN ORLEN deklaruje gotowość przeprowadzenia lub sfinansowania szkoleń dla prezydenta, urzędników ratusza oraz innych zainteresowanych grup społecznych w zakresie obowiązujących norm środowiskowych. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (32)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.