Reklama

Odział Chorób Płuc i Gruźlicy po remoncie

Opublikowano:
Autor:

Odział Chorób Płuc i Gruźlicy po remoncie - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości Doczekali się. Oddział, na którym leczy się pacjentów chorych na raka płuc i gruźlicę przeszedł przemianę za niemal 7 mln zł. Teraz jest nowocześniej. - A poza tym łatwiej upilnować pacjentów, aby nie palili papierosów – żartował ordynator Bogdan Gotowicki.

Doczekali się. Oddział, na którym leczy się pacjentów chorych na raka płuc i gruźlicę przeszedł przemianę za niemal 7 mln zł. Teraz jest nowocześniej. - A poza tym łatwiej upilnować pacjentów, aby nie palili papierosów – żartował ordynator Bogdan Gotowicki.

W piątek w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym na Winiarach świętowano zakończenie remontu i zakup nowego sprzętu dla Oddziału Chorób Płuc i Gruźlicy. Wszystko kosztowało niemal 7 mln zł, z czego przeszło 5 mln. zł pozyskano z unijnego dofinansowania. Reszta kwoty pochodziła ze środków własnych szpitala oraz z budżetu naszego województwa.

Uroczystości rozpoczęły się od nabożeństwa koncelebrowanego przez biskupa Piotra Liberę. Później przywołano kilka faktów z historii płockiego szpitalnictwa, która sięga... 1405 roku, kiedy powstało pierwsze takie miejsce przy Kościele św. Trójcy. Z czasem przybywało kolejnych łóżek, aż wreszcie w latach 60. XX wieku zdecydowano się na budowę miejskiego szpitala. Tylko na samym oddziale ratunkowym w 2015 roku znalazło się 10 tys. 612 osób. Oddział Chorób Płuc i Gruźlicy funkcjonuje jednak poza budynkiem głównym. Pokazano także zdjęcie, a na nim parterowy budyneczek z leżaczkiem...- Trochę wygląda, jakby nasi pacjenci byli na wczasach – żartował ordynator oddziału, Bogdan Gotowicki. W rzeczywistości przeniesiono do niego pacjentów z dzisiejszej ul. Misjonarskiej. Z początku mieli nawet salę gimnastyczną, ale musieli się z nią pożegnać. Ciężko było z remontami. Ostatni pamiętano w 1994 roku. W 2006 zamknięto jedną z pracowni. - To zupełnie tak, jakby ktoś odjął nam jedno płuco – wyjaśniał ordynator. Później już było lepiej, przybyło nowoczesnego sprzętu. W czerwcu 2015 roku ruszyły zmiany. - A nasz budynek odzyskał świeżość – nie krył zadowolenia lekarz.

Obecnie pracuje tam 10 lekarzy i 28 pielęgniarek plus dwie sekretarki medyczne. Cały oddział dysponuje 61 łóżkami. W zeszłym roku przyjęto 3,5 tys. pacjentów. Rozdzielono poradnię od izby przyjęć, przy salach chorych są teraz łazienki, utworzono izolatki, salę intensywnej opieki medycznej oraz salę zabiegową do wykonywania brochofiberoskopii. Przybyło nowoczesnego sprzętu i aparatury diagnostycznej, w tym zakupiono bronchofiberoskop EBUS do wykonywania ultrasonografii wewnątrzskrzelowej (pozwala wybrać miejsce dokonania biopsji za pomocą sondy USG wbudowanej w fiberoskop).

Na oddziale pojawiły się ponadto kardiomonitory, tor wizyjny, aparat do USG z opcją doppler, videobronchofiberoskopy wraz z zestawem myjni i specjalistyczną szafą do przechowywania sterylnego sprzętu endoskopowego. Na zewnątrz wykonano również wiatę i podjazd dla karetek.

W trakcie konferencji wręczono dyplomy uznania za włożony wysiłek od marszałka województwa Adama Struzika dla osób zaangażowanych w projekt. Dyrektor szpitala Stanisław Kwiatkowski postanowił przedstawić dane finansowe związane z wymianą sprzętu, upowszechnienia komputeryzacji czy zamontowania paneli słonecznych, co jest planowane na przełomie września i października. Szpital od 2004 roku stał się miejscem inwestycji wartych 125 mln zł, na co uzyskał z Unii Europejskiej oraz z państwowego budżetu ponad 100 mln zł. - Pozyskaliśmy te środki własnymi siłami – odparł dyrektor.

Po nim przemawiało jeszcze dwóch prelegentów. Prof. dr hab. Rafał Krenke, który jest konsultantem w dziedzinie chorób płuc na Mazowszu, omawiał zastosowanie endobrochosonografii w diagnostyce chorób płuc. Otóż ultradźwięki pozwalają uzyskać obrazy, które możemy kojarzyć z USG jeszcze nienarodzonego dziecka. Okazuje się, że mają także zastosowanie, kiedy chcemy zobaczyć co znajduje się za ścianą oskrzela u człowieka. Trzeba jednak wprowadzić do środka specjalną igłę biopsyjną, aby przekonać się, czy ściana nie została już zniszczona przez nowotwór. W ten sposób pacjent może uniknąć bardziej inwazyjnych technik chirurgicznych.

Jako ostatni mówił prof. dr hab. Tadeusz Orłowski, który brał udział w debacie organizowanej przez Orlen w sprawie zanieczyszczenia płockiego powietrza. Jest kierownikiem Kliniki Chirurgii Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie. Polska na jego mapce z poziomem zachorowań na choroby płuc była po prostu czarna. - Na 100 przypadków, 84 osoby nie mają szansy na wyleczenie – nie patyczkował się specjalista. Wyjaśniał, że w Polsce na raka płuc umiera mniej mężczyzn, ale trend dla kobiet już niestety wzrasta. Gorsze wyniki mają w Danii, gdzie generalnie zapadalność na raka płuc jest najwyższa w Europie. Poza tym wydłuża się czas przeżywalności wśród chorych. Trzeba jednak w odpowiednim czasie wychwycić wielkość i dynamikę wzrostu guza. Jeśli ktoś nie godził się na leczenie operacyjne, często nie dociągnął kolejnych czterech lat.

A jak jest w Płocku? Wśród mężczyzn mieszkających na Mazowszu umieralność na raka płuc jest najwyższa (chociaż w skali kraju spada). Trend dla kobiet jest wznoszący (ale o wiele wyższy niż w skali Polski). - Jestem daleki od twierdzenia, że ktoś tu kogoś truje, ponieważ wpływ na zachorowalność ma wiele czynników, w tym trzeba analizować sytuację cofając się do danych sprzed 20 lat – on jednak postanowił akcentować walkę z paleniem tytoniu. - Gdyby wszyscy przestali palić, to gwarantuję, że za 20 lat nie byłoby problemu z rakiem płuc – skonkludował prof. Orłowski. Raz jeszcze można przypomnieć Wilka z rosyjskiej bajki, którego przywołał ordynator płockiego oddziału. Na zdjęciu był skreślony, ale nie za prześladowanie Zająca, tylko za papierosa w ustach.

 

Czytaj też:

Fot. Karolina Burzyńska/Portal Płock

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE