Reklama

Reklama

Nowe przystanki. Mogłoby być przyjemniej

Opublikowano: 17 października 2015 11:11
Autor:

Nowe przystanki. Mogłoby być przyjemniej - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Nasza czytelniczka zachodzi w głowę, dlaczego na wielu nowych wiatach przystankowych nie działają podświetlane tablice, które jej zadaniem bardzo by się przydały, gdy jesienią i zimą na dworze szybko robi się ciemno i mało przyjemnie.

Reklama

Nasza czytelniczka zachodzi w głowę, dlaczego na wielu nowych wiatach przystankowych nie działają podświetlane tablice, które jej zadaniem bardzo by się przydały, gdy jesienią i zimą na dworze szybko robi się ciemno i mało przyjemnie.

- Dlaczego zakupiono wiaty przystankowe wyposażone w city light, skoro do tej pory one nie działają? - pyta nasza czytelniczka. - Nie są podłączone do sieci? One naprawdę dużo dają, zwłaszcza porą jesienno -zimową. Po co więc było kupować wiaty wyposażone w oświetlenie, skoro ma ono nie działać?

Mowa o nowych wiatach naszpikowanych elektroniką i z miejscem na podświetlane reklamy. Część z nich działa i oświetla przystanek, ale w większości przystanki nie są podświetlone, choć widać, że jest taka możliwość.

Okazuje się, że... to celowy zabieg. Jak wyjaśnia Hubert Woźniak z biura prasowego Ratusza, faktycznie stawiane w tym roku wiaty mają kompletne wyposażenie  (instalację elektryczną, citylighty, instalację do kamery i przycisku alarmowego, brakuje im tylko elektronicznych tablic z informacją o czasie przyjazdu autobusów), ale nie są podłączone do prądu tak jak to było z ubiegłorocznymi, pierwszymi wiatami.  

- Uznaliśmy bowiem, że najważniejsze w tym przypadku jest wymiana wszystkich wiat na nowe, a podstawową funkcją wiaty pozostaje osłona przed deszczem i wiatrem - argumentuje Ratusz.

Urzędnicy chcą więc najpierw wymienić wszystkie wiaty na nowe, a potem dopiero inwestować w ich dodatkowe funkcje. O ile znajdą się na to pieniądze. Okazuje się bowiem, że podłączenie do prądu oznacza poważne koszty, a zamontowanie kolejnych kamer monitoringu wymaga zatrudnienia kolejnych osób do ich całodobowej obsługi.

- Dla przykładu - za tegoroczne przystanki zapłaciliśmy prawie 300 tys. zł - przekonuje Hubert Woźniak. - Za tę sumę jesteśmy w stanie postawić tylko trzy takie kompletnie świecące z elektroniczną tablicą i kamerami. Najdroższe są tablice, ale zaprojektowanie i wykonanie przyłącza energetycznego potrafi czasem kosztować aż kilkanaście tysięcy zł.
Dodajmy, że w tym roku Ratusz  wymienił  na nowe 23 wiaty, w ciągu najbliższych miesięcy przy przebudowywanych obecnie drogach wykonawcy tych przedsięwzięć ustawią 12 kolejnych nowych wiat przystankowych. Łącznie z ubiegłorocznymi będzie 66 nowych przystanków (na 126 wszystkich wiat).

Fot. podświetlana tablica na przystanku przy Politechnice
 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (7)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.