Wyjazd z miasta ul. Wyszogrodzką w godzinach szczytu to nie lada wyzwanie. Korki odstraszają niektórych kierowców na tyle skutecznie, że znacznie chętniej wybierają przejazd ul. Gościniec i Grabówką. W efekcie i tam robi się niemały tłok.
Na drugą nitkę Wyszogrodzkiej poczekamy dłużej, niż pierwotnie planowano. Przetarg miał zostać ogłoszony w grudniu, ale termin przesunięto. Na konferencji prasowej pod koniec kwietnia usłyszeliśmy, że ratusz przewiduje rozstrzygnąć go jeszcze w tym roku. Pierwszy odcinek - do skrzyżowania z ul. Harcerską - ma powstać do końca 2028 r.
W budżecie miasta i wieloletniej prognozie finansowej zabezpieczono jednak środki na jeszcze jedno rozwiązanie, które mogłoby choć minimalnie odciążyć "wylotówkę" na Warszawę - łącznik pomiędzy ul. Gościniec a ul. Mazowiecką.
Dodatkowe połączenie Podolszyc i Borowiczek. Na jakim etapie jest inwestycja?
O szczegóły dopytał pod koniec maja przewodniczący rady miasta, Artur Jaroszewski.
Z odpowiedzi wiceprezydenta wynika, że trwają prace przygotowawcze, a wkrótce ogłoszony ma zostać przetarg na opracowanie dokumentacji. Ta - zgodnie z harmonogramem - powinna być gotowa w przyszłym roku.
Od dokumentacji projektowej do "wbicia pierwszej łopaty" jeszcze długa droga. Czy uda się zakończyć tę inwestycję przed oddaniem drugiej nitki Wyszogrodzkiej? Na to pytanie trudno dziś odpowiedzieć.
Podobnie, jak na to, jaki będzie ostateczny koszt inwestycji.
- Na obecnym etapie realizacji, z uwagi na dynamicznie zmieniającą się sytuacje rynkową, w szczególności w zakresie kosztów robót budowlanych oraz materiałów, nie jest możliwe wiarygodne oszacowanie kosztów budowy - tłumaczy wiceprezydent Artur Zieliński.
Czy Waszym zdaniem taki łącznik byłby potrzebny?
Komentarze (0)