Reklama

Reklama

Nowe nazwy ulic już obowiązują. Zamiana Gwardii Ludowej budzi upiory

Opublikowano: śr, 26 lip 2017 06:15
Autor:

Nowe nazwy ulic już obowiązują. Zamiana Gwardii Ludowej budzi upiory - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Od 25 lipca 11 ulic w Płocku ma już nowe nazwy. Wychodzi na to, że w przypadku ulicy 11. Grupy Operacyjnej Narodowych Sił Zbrojnych, bowiem ta nazwa zastąpiła właśnie dotychczasową nazwę Gwardii Ludowej, do dyskusji jeszcze powrócimy.

Reklama

Od 25 lipca 11 ulic w Płocku ma już nowe nazwy. Wychodzi na to, że w przypadku ulicy 11. Grupy Operacyjnej Narodowych Sił Zbrojnych, bowiem ta nazwa zastąpiła właśnie dotychczasową nazwę Gwardii Ludowej, do dyskusji jeszcze powrócimy.

Przypomnijmy, od wtorku mamy już ulice z nowymi nazwami:

- Gwardii Ludowej – będzie nosić nazwę ul. 11. Grupy Operacyjnej Narodowych Sił Zbrojnych;
- Zygmunta Wolskiego –  ul. Stanisława Zgliczyńskiego;
- Stanisława Wiśniewskiego – ul. Jerzego Pniewskiego;
- Stefana Szczęsnego – ul. Wacława Milke;
- Mariana Puchalskiego – ul. św. Zygmunta;
- Franciszka Zubrzyckiego – ul. Andrzeja Drętkiewicza;
- Władysława Mazura – ul. Władysława Nowickiego;
- Zygmunta Rogowskiego – ul. św. Floriana;
- Jana Orlińskiego – ul. Stanisława Siennickiego;
- Jana Wilczyńskiego – ul. gen. Stanisława Maczka;
- Stanisława Sołdka – ul. Żeglarska.

Nazwa ul. Czwartaków na tabliczce pozostanie bez zmian.

[ZT]15833[/ZT]

Okazuje się, że zmiana nazwy z Gwardii Ludowej na 11. Grupy Operacyjnej Narodowych Sił Zbrojnych, którą już przegłosowali radni w związku z ustawą dekomunizacyjną, może być tymczasowa. Chociaż nowe nazwy obowiązują od 25 lipca, to jednak nowe tabliczki pojawią się dopiero w połowie września (łącznie z tabliczkami przy rondach Otolińska, Maszewska, T. Kalaszczyńskiego, Bronisławy Walickiej- Pasikowskiej,  ulicy im. Ludwika Śmigielskiego). Jeszcze wcześniej, pod koniec sierpnia będzie zwołana kolejna sesja w Ratuszu i kto wie, czy nie dojdzie wówczas do zmiany uchwały z czerwca.

Jak dowiedzieliśmy się od radnej Platformy Obywatelskiej, Darii Domosławskiej, 18 lipca prezydent otrzymał pismo wraz z dołączonymi podpisami ponad 700 płocczan, którzy nie chcą nowej nazwy. Uznali ją za niepraktyczną, zbyt długą i kłopotliwą w codziennym stosowaniu, w tym dla służb ratunkowych.

- Dajmy szansę wypowiedzieć się mieszkańcom, a więc osobom, które tej nazwy będą używały – mówi radna.

W trakcie sesji pod koniec czerwca radna wysunęła także dodatkową propozycję nazwy ul. Stadionowej, która nie uzyskała wystarczającego poparcia. Mieszkańcy, którzy podpisali się pod pismem złożonym w Ratuszu, wolą jednak, aby ulica nazywano Inżynierów płockich (zgodnie z propozycją Urzędu Miasta) albo starą nazwę zastąpiła na tabliczce nazwa ul. Stadionowa. Sprawa może więc powrócić na sesji pod koniec sierpnia. Jeśli nawet tak się stanie, wciąż pozostanie przekonanie do swoich racji radnych, aby odpowiednio zagłosowali. Jakie są na to szanse? Na razie niezbyt wielkie.

Podpisy swoją drogą, można jeszcze inaczej

W składzie Rady Miasta Płocka mamy 9 radnych z klubu Platformy Obywatelskiej (zakładając, że w komplecie stawią się na sesji i zgodnie poprą jeden pomysł) i jeśli nawet dodamy dwóch radnych, Jacka Jasiona i Wojciecha Hetkowskiego (SLD), w dalszym ciągu nie ma wystarczającej liczby głosów. Do pomocy potrzebni są radni Polskiego Stronnictwa Ludowego. Znów zaczyna się ambaras, bo to właśnie Michał Sosnowski z czteroosobowego klubu PSL wraz Andrzejem Aleksandrowiczem z PiS zgodnie zaproponowali nazwę ul. 11. Grupy Operacyjnej Narodowych Sił Zbrojnych. Żaden z radnych nie zamierza tak łatwo odpuścić, aczkolwiek możliwy jest kompromis.

Sosnowski: To nie żadna „moda na wyklętych”

Michał Sosnowski zapewnia, że odbył wiele rozmów z mieszkańcami.

- Analizując przedstawiane przez nich argumenty, zdecydowałem się poprzeć propozycję, którą przedstawiła mi Rada Mieszkańców Osiedla „Łukasiewicza” - a więc skrócenie nazwy w taki sposób, aby ulica zyskała nazwę „Narodowych Sił Zbrojnych”. - Byłby to realny kompromis, bo z jednej strony dokonałaby się symboliczna zmiana, z ul. Gwardii Ludowej na ul. NSZ, natomiast z drugiej mieszkańcy nie mieliby problemu z zapamiętaniem i używaniem na co dzień nowej nazwy.

[ZT]15989[/ZT]

Podkreśla, że pierwotna propozycja nie była efektem „mody na wyklętych”. - Jest to kolejny element przywracania należnej czci osobom, które walczyły i ginęły za naszą wolność, a także chęć odkłamania wielu lat fałszywej, krzywdzącej NSZ propagandy komunistycznej – tłumaczy radny pobudki swojego działania. - W 2012 roku byłem inicjatorem i organizatorem pierwszego płockiego Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Przez ostatnich kilka lat ta inicjatywa dzięki zaangażowaniu w organizację SSKWP i licznych stowarzyszeń historycznych rozwijała się, a w uroczystościach brały udział tysiące płocczan. Trasę jednego z pierwszych marszów pokonałem w towarzystwie prezydenta Andrzeja Nowakowskiego, dlatego wyrażam nadzieję, że nie ma on osobiście ani jego środowisko polityczne nic przeciwko upamiętnieniu Narodowych Sił Zbrojnych w Płocku. Mając na uwadze wszystkie powyższe argumenty i podkreślając jeszcze raz wartość dialogu i porozumienia, których tak często dziś w wielu miejscach brakuje, przychylam się do propozycji RMO Łukasiewicza i zamierzam złożyć wniosek formalny o ponowne rozpatrzenie zmiany nazwy ulicy Gwardii Ludowej i wpisanie w projekt uchwały nowej nazwy, Narodowych Sił Zbrojnych, z jednoczesnym umożliwieniem używania skrótu „NSZ” w oficjalnych dokumentach .

Radny zamierza zwrócić się do zespołu ds. nazewnictwa ulic na czele z wiceprezydentem Jackiem Terebusem o podjęcie decyzji, aby nazwę ”11 Grupy Operacyjnej NSZ” przypisać do jednego z nowych rond, które niebawem powstaną w naszym mieście. Po rondzie Stefana „Liścia” Bronarskiego i ulicy Narodowych Sił Zbrojnych, na co wciąż ma nadzieję, idealnym uzupełnieniem będzie według niego nazwanie jednego z rond w Płocku nazwą „11 Grupy Operacyjnej NSZ”, czyli największej lokalnej grupy Żołnierzy Niezłomnych.

Aleksandrowicz: Sztucznie podgrzewana sprawa

Radny Andrzej Aleksandrowicz uważa, że kompromis, o którym wspomina Michał Sosnowski, jest jak najbardziej możliwy do osiągnięcia. Oba kluby, PiS i PSL, łącznie mają 14 radnych (na 25).

- Jeśli nazwa 11. Grupy Operacyjnej Narodowych Sił Zbrojnych, która miała być symboliczna, budzi w niektórych umysłach takie upiory, ponadto jej długość miałaby być uciążliwa, można rozmawiać o kompromisie – uważa radny PiS. 

Jest skłonny przystać na nazwę Narodowych Sił Zbrojnych. Podobnie jak Sosnowski, twierdzi że dla uspokojenia atmosfery nazwę 11. Grupy Operacyjnej Narodowych Sił Zbrojnych można nadać rondu. Dodaje też, że według niego sprawa jest „sztucznie podgrzewana przez Platformę Obywatelską”.   

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (19)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.