Reklama

Nowe kino. Filmy z repertuaru i na życzenie

Opublikowano:
Autor:

Nowe kino. Filmy z repertuaru i na życzenie - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości W sali przy Tumskiej 9a trwają jeszcze ostatnie szlify przed próbnym otwarciem „Kina za Rogiem”. Może nie zobaczymy tam nowości filmowych, ale i nie o to w tym wszystkim chodzi. Z pewnością będzie kameralnie i tanio, ale uwaga, wcześniej warto skrzyknąć w kilka osób i wybrać sobie coś nietuzinkowego.

W sali przy Tumskiej 9a trwają jeszcze ostatnie szlify przed próbnym otwarciem „Kina za Rogiem”. Może nie zobaczymy tam nowości filmowych, ale i nie o to w tym wszystkim chodzi. Z pewnością będzie kameralnie i tanio, ale uwaga, wcześniej warto skrzyknąć w kilka osób i wybrać sobie coś nietuzinkowego.

Czy „Kino za Rogiem” stanie się konkurencją dla NovegoKina Przedwiośnie, które ledwie rzut beretem znajduje się na Tumskiej? – Radosław Łabarzewski z Płockiego Ośrodka Kultury Sztuki twierdzi, że nie. Powód jest prosty, na nowości nie liczymy. Te w dalszym ciągu będą królowały na afiszach większych multipleksów.

„Kino za Rogiem” jest siecią kin studyjnych, tworzonych w oparciu o licencję. Te mają być tanie w obsłudze i utrzymaniu, ale z cyfrową jakością dźwięku i obrazu. Wcześniej jednak trzeba dysponować pomieszczeniem do odpowiedniego zaadaptowania, gdzie pomieściłoby się maksymalnie 60 widzów. W sali POKiS-u będzie to raptem 40 osób. Przystosowanie sali, gdzie odbywają się chociażby koncerty w ramach Alterstacji, w dalszym ciągu nie zostało zakończone. – Prace trochę się nam przeciągają, bo to stary budynek – twierdzi Łabarzewski. Nie oznacza to jednak, że koniec z koncertami. Po prostu sala zacznie pełnić dwojaką funkcję.

Pierwsze „Kino za Rogiem” otworzono w 2012 roku w Warszawie, w kawiarni „Sklep z kanapkami” przy Krakowskim Przedmieściu. Co ciekawe, w tej okolicy przeważają urzędu administracji państwowej. To nie było przypadkowo wybrane miejsce, ponieważ chodziło o pokazanie, że istnieje konkretna nisza do zagospodarowania. Kiedy już wszystko zostanie dopięte w siedzibie POKiS-u, także Płock stanie się częścią kilkudziesięciu tego typu miejsc w Polsce, które powstały w oparciu o Mazowiecki Klaster Małych Kin Społecznościowych. Na samym Mazowszu działa takich kin 20. Jak widać pieniądze unijne w tym przypadku nie ominęły kultury. Koncepcja narodziła się dzięki Grzegorzowi Molewskiemu, pomysłodawcy kanału „Kino Polska”. Molewski postanowił stworzyć alternatywę dla telewizora, internetu i tabletu. Krótko mówiąc, od początku rozchodziło się o atmosferę, kinową estetykę, jakiej brakuje w domu i dotarcie z repertuarem do ludzi z mniejszych miast czy wsi.

Odrębną kwestię stanowi repertuar. – Nie będziemy grać absolutnych nowości, nie jesteśmy tak dużym graczem – zaznacza Radosław Łabarzewski. Na pierwszy ogień pójdą bajki dla dzieci. – Chcemy ruszyć w ferie, aby sprawdzić, jak wszystko funkcjonuje, co szczególnie dotyczy sprzętu i frekwencji – chociaż w tym ostatnim aspekcie są już pierwsze powody do zadowolenia. Bilety już znikają. Na kilka z seansów już ich w ogóle nie ma.

Jednak roboczy termin faktycznego otwarcia wyznaczono na 7 lutego. Podobno możemy liczyć na zaproszonych gości, ale na kogo dokładnie, te informacje zamierzają ujawnić na kilka dni przed oficjalną inauguracją.

Później postawią na kino autorskie. – W naszej biblioteczce znajduje się sporo filmów z lata 60. i 70. zrekonstruowanych cyfrowo, jak „Człowiek z marmuru”, „Ziemia obiecana”, „Wesele”, Niewinni czarodzieje”. Teraz naprawdę robią wrażenie, kiedy zadbano o odpowiednie nasycenie kolorów.

Atutem przedsięwzięcia mogą okazać się niewygórowane ceny dzięki niskim kosztom licencji. Seanse w ferie zimowe zorganizują za symboliczną złotówkę. – Może nie zawsze będzie aż tak przystępnie, ale zamierzamy nie przekraczać pułapu 5 zł – zapewnia nasz rozmówca, co stanowi niebagatelną różnicę dla zawartości portfela przeciętnego kinomana, który za wizytę w kinie płaci za bilet około 18 zł (poza promocjami i to bez droższego 3D).

W nowym kinie liczą na współpracę ze szkołami i przedszkolami. Seanse będą grupowe. Wystarczy zebrać się w co najmniej 10 osób, skontaktować się z kinem po wybraniu już tytułu z bazy dostępnej na stronie internetowej „Kina za Rogiem” (z rozmaitych gatunków, wśród polskich i zagranicznych produkcji). Ostatnią formalnością jest dogranie dogodnego terminu, a potem zostanie już tylko cieszenie się magią szklanego ekranu.

Też jesteście ciekawi repertuaru na luty?

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE