Reklama

Reklama

Niezaradność władzy czy brak zaangażowania mieszkańców?

Opublikowano: 17 listopada 2017 16:39
Autor:

Niezaradność władzy czy brak zaangażowania mieszkańców? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości - Chwała panu za zrobienie remontu pasażu Roguckiego, ale nie robi się czegoś dla sztuki, jak ulica obok jest taka, że zęby można powybijać - zwracał uwagę prezydentowi jeden z mieszkańców na spotkaniu w Szkole Podstawowej nr 23 na Podolszycach.

Reklama

- Chwała panu za zrobienie remontu pasażu Roguckiego, ale nie robi się czegoś dla sztuki, jak ulica obok jest taka, że zęby można powybijać - zwracał uwagę prezydentowi jeden z mieszkańców na spotkaniu w Szkole Podstawowej nr 23 na Podolszycach. 

Prezydent spotkał się w czwartek późnym popołudniem z radą osiedla i mieszkańcami z Podolszyc Północ. 

- Czy 5 mln to dużo? - pytała pani Marta.

Usłyszała, że to wręcz bardzo duża kwota. Proponowała, aby zamiast  narzekania, czego brakuje w Płocku, próbować wziąć sprawy w swoje ręce. Jest prezeską stowarzyszenia, które zgłosiło projekty do tegorocznej edycji budżetu obywatelskiego. Głosami płocczan do realizacji przeszły dwa projekty dotyczące wybiegów dla psów, w tym jednego na Podolszycach Północ.

- Ile z tego osiedla wpłynęło projektów? - pytała. Mężczyzna krzyknął, że bardzo dużo. - To dlaczego ich nie ma? Gdzie są te lokalne inicjatywy?

Prezydent jednak przypominał, że niektóre projekty przeszły do realizacji, jak pumptruck czy flow park, park wodny, więc to nie tak, że inicjatyw nie ma.

- Mamy wpływ na to, jak nasze miasto wygląda – mówiła.

- I staramy się to poprawić – dopowiedział prezydent Płocka.

- A ja twierdzę, że te 5 mln na budżet obywatelski to jest indolencja władzy – uważał pan Jerzy. - Ponoć najłatwiej jest krytykować, więc jako typowy Polak, krytykuję – ironizował. - Za 5 mln to można wyremontować ulicę. Pan prezydent mówi, że miasto kupiło 25 nowych autobusów hybrydowych za 48 mln zł. Kilka lat temu pan mówił, że trzeba kupić nowy tabor. Teraz jak pan te hybrydy czy tam inne poduszkowce wypuści na ul. Tysiąclecia, Kobylińskiego czy Jachowicza, to ja nie wróżę im długiego żywota. Chwała panu za zrobienie remontu pasażu Roguckiego, ale nie robi się czegoś dla sztuki, jak ulica obok jest taka, że zęby można powybijać. A te hybrydy rozsypią się może nie za pięć lat, a za siedem.

[ZT]17067[/ZT]

- Wiele pan spraw poruszył. Ja wierzę w mieszkańców – odparł mu na te słowa prezydent. - Budżet obywatelski jest po to, aby mogli zgłosić swój pomysł, co można poprawić na ich osiedlu. A jeśli uzyska poparcie innych mieszkańców w głosowaniu, to przechodzi do realizacji. Taka jest idea budżetu obywatelskiego. Dla mnie po prostu rewelacyjna. Oczywiście pomysły mogą być różne. Pan wspomniał o wieży lęgowej dla jerzyków. Ten projekt akurat przepadł, ale są i takie, które realizujemy i one rzeczywiście się sprawdzają. Projekt „Stop tirom” uniemożliwił swobodny wjazd tirom do Płocka. Powstało centrum rehabilitacyjno-terapeutyczne przy szkole specjalnej, które służy dzieciom z różnymi dysfunkcjami. Poruszył pan problem remontu ul. Tysiąclecia. Autobusy rok w rok się starzeją. Też bym chciał, aby każda ulica w Płocku była równa jak stół. Tyle że zanim zrobi się nawierzchnię na ul. Tysiąclecia, to najpierw trzeba wykonać rozdział kanalizacji. Przeszliśmy z pracami od Kazimierza Wielkiego, zrobiliśmy Gradowskiego i 1 Maja, będziemy robić 3 Maja, Łukasiewicza, Kobylińskiego i dopiero Tysiąclecia w 2019 albo 2020 roku. A to bardzo kosztowne prace, niestety. Trzeba te wszystkie ulice włączyć do całego systemu.

- A nie mógłby dołożyć Orlen do prac na Łukasiewicza? - pytał mieszkaniec.

- Piszemy do Orlenu, bo sądzę, że trzeba – zapewniał go prezydent. -. A to o stadion, a to o ulicę Łukasiewicza. Czekam na odpowiedzi. Władze Orlenu pewnie mają do mnie żal, ponieważ po tej głośnej sprawie z benzenem, zgłosiłem to do prokuratury. Pamiętajmy też, że za ochronę środowiska odpowiada nie tyle prezydent miasta, co Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Oni monitorują, mają stacje i to oni powinni reagować. Dysponują formalno-prawnymi możliwościami.

Znów jeden z mężczyzn wspomniał o oparach z komina Orlenu i słynnej parze. - Ale ja nieraz widzę czarny dym.

- Nie mogę odpowiadać za PKN Orlen – zastrzegł Andrzej Nowakowski.

Pytano też o smog. Dlaczego w telewizji mówi się o innych miastach, a o Płocku w tym kontekście nie. - Jeśli chodzi o smog, to problemem nie jest tu PKN Orlen – przekonywał miejski włodarz. - Problem dotyczy przede wszystkim palenisk.

Szybko zapewniono prezydenta, że „smród przechodzi z osiedla Wyszogrodzka” na Podolszyce. Prezydent wspomniał również o tym, że po wielu latach i kolejnych pismach Zakład Karny ma pieniądze na wymianę kotłowni. - Jak tylko ją uruchomią, to jeszcze im napiszę pismo z podziękowaniem - zapewniał Andrzej Nowakowski.  

[ZT]17163[/ZT]

[ZT]17165[/ZT]

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (7)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.