Zapłacą rzecz jasna zwykli obywatele w "milionie" różnych haraczy. Jedną z grup są kierowcy. Auto już dawno przestało być synonimem luksusu, lecz rzeczą niezbędną do dojazdu do pracy czy rodziny.
W 2026 roku wzrośnie sporo opłat, dotyczących kierowców.
Jeden z przykładów to koszt wydania prawa jazdy. Stawka skoczyła ze 100 do 115,50 zł. Można powiedzieć, że 15 zł to niewiele, ale z drugiej strony to 15 procent, a inflacja była zaledwie kilkuprocentowa.
Podwyżka dotyczy wszystkich - zarówno osób po zdanym egzaminie państwowym w związku z nabyciem nowych uprawnień, jak i zainteresowanych wymianą tzw. bezterminowego prawa jazdy, co następować ma aż do 2033 roku.
Decydenci nie zapomnieli oczywiście także o opłacie za wydanie prawa jazdy międzynarodowego - wzrosła z 35 zł do 40,50 zł.
W tym roku wzrosła także danina za wydanie tablic rejestracyjnych pojazdu. W przypadku motocykli kwota rośnie z 40 zł do 46,50 zł, odnośnie motorowerów – skoczyła z 30 zł do 35 zł. Jeśli chodzi o inne pojazdy, trzeba się liczyć z wysupłaniem z kieszeni 92,50 zł zamiast 80 zł (w 2025 roku).
A co z opłatą za wydanie dowodu rejestracyjnego?Oczywiście też jest drożej. Już nie 54 zł lecz 62,50 zł. Zmieniła się także stawka za tzw. opłatę za miękki dowód, czyli pozwolenie czasowe na poruszanie się pojazdem do momentu otrzymania właściwego dowodu rejestracyjnego. Opłata ta wzrosła z 13,50 zł do 16 zł.
Co ciekawe, bardzo głęboko będą musieli sięgnąć do kieszeni zainteresowani zindywidualizowanymi tablicami rejestracyjnymi. Jeszcze w 2025 roku za taką ekstrawagancję trzeba było zapłacić 1000 zł, a teraz - już 3000 zł!
Komentarze (0)