Reklama

"Nie chcemy tu parku przyjaznego psom". Mieszkańcy Podolszyc protestują

Opublikowano: pt, 26 sty 2018 12:40
Autor:

"Nie chcemy tu parku przyjaznego psom". Mieszkańcy Podolszyc protestują - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Powstały kontrowersje powstały wokół projektu budżetu obywatelskiego "Psi Uśmiech - plac zabaw dla psów na Podolszycach Południe". Dziś przeciwnicy i zwolennicy spotkali się w auli sejmowej ratusza z prezydentem.

Powstały kontrowersje powstały wokół projektu budżetu obywatelskiego "Psi Uśmiech - plac zabaw dla psów na Podolszycach Południe". Dziś przeciwnicy i zwolennicy spotkali się w auli sejmowej ratusza z prezydentem.

Wniosek został złożony przez jedną z mieszkanek Podolszyc. Pod jej petycją złożyło podpis około 150 mieszkańców tego osiedla. Jakie są argumenty przeciwników? Otóż obawiają się, że zwyczajnie będzie w tym miejscu, a właściwie pod oknami ich mieszkań, zamieszanie i  nieprzyjemny zapach. Niestety media nie mogły uczestniczyć w spotkaniu, ponieważ zostały wyproszone przez przeciwniczkę budowy parku, a prezydent przychylił się do tej prośby. 

- Jest to dla nas pierwsza taka sytuacja - mówi Hubert Woźniak z UMP. - Projekty budżetu obywatelskiego z założenia są wybierane do realizacji na podstawie ich poparcia przez mieszkańców. To oni głosują za przyjęciem danego wniosku do realizacji. Regulamin jest tak skonstruowany, że jest czas na ewentualne zgłaszanie sprzeciwu. Mieszkanka złożyła nam skargę telefonicznie, ale już bardzo późno, gdy projekt był na etapie głosowania. Dzisiaj prezydent spotkał się zarówno z wnioskodawczynią, jak i zwolennikami utworzenia psiego wybiegu i mamy nadzieję, że dojdzie w tej sprawie do porozumienia, ewentualnie kompromisu.

A co na to zwolennicy Psiego Uśmiechu?

- Po pierwsze: projekt przeszedł ocenę formalną i został dopuszczony do głosowania w budżecie obywatelskim, a po drugie, co najważniejsze, uzyskał taką liczbę głosów, która dała mu "zwycięstwo", czyli możliwość realizacji - twierdzą członkowie stowarzyszenia Płock Przyjazny Psom. -  Okazuje się jednak, że nie do końca tak jest i jest realne ryzyko, że park nie powstanie. Nie jest to jednak nieprzychylność władz miasta, a mieszkańców osiedla Podolszyce Południe, którzy nomen omen posiadają psy. Zaczynamy czuć się bezradni wobec działań protestujących, którzy uciekają się do przeróżnych metod wywierania wpływu. Czujemy się odpowiedzialni za złożony projekt, jednak nie możemy sami decydować o jego przyszłości.

Aktualnie trwa jeszcze spotkanie w tej sprawie z prezydentem Andrzejem Nowakowskim, podczas którego ma dojść do porozumienia. Sprawę będziemy monitorować.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE