W Płockim Zakładzie Opieki Zdrowotnej, czyli szpitalu św. Trójcy, wielkiego problemu nie ma. Co prawda wynika to po części z faktu, że w szpitalu rezonansu magnetycznego nie ma. Kontraktu na tomograf komputerowy ma wystarczyć, gorzej może być w kwestii kolonoskopii i gastroskopii. Prezes Marek Stawicki deklaruje, że nadwykonań nie będzie, bo to by generowało stratę szpitala. Przypomnijmy, że za nadwykonania w diagostyce obrazowej od kwietnia 2026 roku NFZ płaci 50 (rezonans i TK) lub 60% kwoty (badania endoskopowe).
Winiary robią ponad limit
Zapytaliśmy dyrekcję szpitala na Winiarach o kwestie diagnostyki obrazowej. Wojewódzki Szpital Zespolony jest dużym szpitalem, znacznie większym od szpitala św. Trójcy, o wyższym stopniu referencyjności. To tu funkcjonuje Szpitalny Oddział Ratunkowy, to tu jest wiele oddziałów, których w innych placówkach w promieniu 50 kilometrów nie ma.
Oto miesięcznie limity na poszczególne badania obrazowe na Winiarach:
- gastroskopia – 20 522,35 zł
- kolonoskopia – 33 016,55 zł
- tomografia komputerowa – 165 187,36 zł
- rezonans magnetyczny – 137 553,36 zł
Dyrektor Stanisław Kwiatkowski wskazuje, że w 2025 roku w badaniach były wykonywanie nadwykonania. To znaczy, że limit narzucony przez NFZ był za mały. Oznacza to ni mniej, ni więcej, jak generowanie straty.
- Nie będziemy ograniczali dostępu do diagnostyki medycznej. Jest to niezbędny element procesu leczenia. Skuteczna i szybka diagnostyka, to szybka diagnoza i szansa na podjęcie celowanego leczenia dla pacjentów szpitala. Czas oczekiwania na diagnostykę i leczenie, zwłaszcza dla pacjenta onkologicznego, jest często kluczowym elementem procesu - odpowiada nam Stanisław Kwiatkowski, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Płocku.
Jednocześnie dyrektor wskazuje, że na bieżąco będą prowadzone analizy wypłat z NFZ, a działania będą podejmowanie w sposób "racjonalny".
Taka optymistyczna postawa może wynikać z faktu, że w 2025 roku szpital otrzymał pełną refundację z NFZ za wydwykonania w tym zakresie.
Komentarze (0)