reklama

Problemy po porodzie na Winiarach. Kobiecie groziła sepsa? Prokuratura umarza sprawę, pacjentka się z tym nie godzi

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Problemy po porodzie na Winiarach. Kobiecie groziła sepsa? Prokuratura umarza sprawę, pacjentka się z tym nie godzi - Zdjęcie główne
Autor: Michał Wiśniewski

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościDwa lata temu pani Joanna urodziła w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym bliźniaki. Według jej relacji już sam poród nie był modelowy, ale chłopcy przyszli na świat i dziś są zdrowi. Problem polega na tym, że po cesarskim cięciu w jej macicy zostało łożysko, co z kolei mogło doprowadzić do wstrząsu septycznego i śmierci. Prokuratura umorzyła sprawę, ale pani Joanna i jej mąż nie godzą się z tak postawioną sprawą. Materiał na ten temat ukazał się w programie "Reporterzy" wyemitowanym na TVP1.
reklama

W najnowszym programie "Reporterzy", wyemitowanym 27 maja na atenienie TVP 1, poruszona została historia pani Joanny. Jak dowiadujemy się z materiału, w 2024 kobieta trafiła do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w 33. tygodniu ciąży z silnymi bólami. 

- Nie było tematu porodu, wszyscy mówili, że to za wcześnie, bo to dopiero 33. tydzień - mówi w materiale pani Joanna. 

W końcu lekarze podjęli jednak decyzję o cesarskim cięciu. Na świat przyszło dwóch chłopców. 

Kobieta jednak nie dochodziła do zdrowia. Po dwóch miesiącach okazało się, że w ciele kobiety pozostało łożysko - w przypadku cesarskiego cięcia łożysko powinno zostać wycięte przez lekarza. To poważny stan, który może doprowadzić do infekcji wewnątrz macicznych, a w skrajnych przypadkach nawet do sepsy. Resztek łożyska nie można pozostawić, konieczna jest ingerencja lekarza.

reklama

Kobieta zgłosiła się do szpitala na Winiarach, gdzie zapadła decyzja o wykonaniu zabiegu łyżeczkowania, czyli "wyczyszczenia" jamy macicy z reszty łożyska. Stan pani Joanny się jednak nie poprawiał i po raz kolejny zgłosiła się do szpitala - tym razem do szpitala św. Trójcy. 

- Po kilkunastu-kilkudziesięciu minutach walki udało się oczyścić macicę. Zabieg był trudny techniczne - wypowiada się w materiale lek. Mariusz Więcek, ordynator oddziału położnictwa i ginekologii w szpitalu św. Trójcy. 

Wojewódzki Szpital Zespolony w Płocku odpowiedział na pytania dziennikarzy mailowo wskazując, że kobieta została wypisana do domu z wyznaczonym terminem kolejnej konsultacji i kolejnego zabiegu histeroskoskopii. Szpital ocenił, że "świadczenia medyczne zostały udzielone w prawidłowy sposób". Warto zaznaczyć, że 1 stycznia 2026 roku oddział ginekologiczno-położiczny na Winiarach uzyskał status oddziału klinicznego. Od kilku miesięcy jest też nowy ordynator - dr n. med. Marek Brzeziński.

reklama

Pani Joanna i jej mąż złożyli w prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Prokurator zasięgnął opinii biegłego, a ten ocenił, że przebieg leczenia był prawidłowy. Sprawa została umorzona. 

Małżeństwo nie zgadza się jednak z takim obrotem sprawy.

Materiał można obejrzeć tutaj

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo