Kierowcy, którzy "jeżdżą na pamięć" i nie zwracają większej uwagi na znaki przy drogach, które dobrze znają, mogą dostać niemiłą niespodziankę.
- Aparat działa 24/7: Nie musisz rezerwować terminu, wystarczy ciężka noga! Gwarantowane profesjonalne doświetlenie kadru: Efektowny, nagły błysk flesza, w środku nocy! Zdjęcie z fotoradaru to obowiązkowa pamiątka o charakterze kolekcjonerskim, dostarczona prosto do Twojej skrzynki pocztowej. Cennik atrakcji jest wprost proporcjonalny do prędkości - im szybciej jedziesz, tym droższy bilet - ostrzega żartobliwie burmistrz Jarosław Perzyński.
Nowoczesny fotoradar stanął przy DK10 w pobliżu klasztoru.
- Lokalizacja idealna – można tu połączyć chwilę zadumy i modlitwy z treningiem refleksu oraz nauką gwałtownego hamowania. Rada od serca: zwiedzajcie tę nową atrakcję z rozwagą i spokojem - dodaje burmistrz.
Warto przypomnieć, że to nie jedyne miejsce, gdzie w tym roku zamontowano urządzenia do pomiaru prędkości.
"Zdjęcie" mogą dostać również kierowcy, którzy przekroczą prędkość w:
- Grabinie (DK60),
- Słupnie (DK62),
- Goślicach (DK60),
- Rębowie (DK50),
- Strzelcach (DK60),
- Żurawieńcu (DK60).
Komentarze (0)