Wiosenne Metamorfozy pokazały, że na wielką przemianę nigdy nie jest za późno. Choć trudno w to uwierzyć, Jola skończyła 70 lat i uznała, że to idealny moment na odrobinę modowego szaleństwa.
- Moje stylizacje wciąż są takie same. Czasem obawiam się, by nie przesadzić albo nie dobrać czegoś, co mi nie pasuje. Mimo to jestem otwarta na zmiany i eksperymenty, nawet te z włosami czy makijażem - przyznała.
Na co dzień uczestniczka jest bardzo aktywna i chętnie uprawia sport.
- Jestem seniorką, ale staram się jak najmocniej korzystać z życia. Codziennie ćwiczę, wychodzę do ludzi, chodzę na koncerty albo do kina. Cały czas coś - zaśmiała się.
Jeśli zaś chodzi o modę, w szafie kobiety króluje elegancja - spódnice, obcasy i żywe kolory to podstawa.
Klasa sama w sobie. Efekt przemiany Joli wbija w fotel
Metamorfoza rozpoczęła wizytą w salonie Art Fryz w Galerii Mazovia.
Kasztanowy kolor z jasnymi refleksami ustąpił miejsca głębokiej czerwieni. Fryzjerki zdecydowały się również przystrzyc końcówki, a objętość nowej fryzurze dodały dostojne fale.
Efekt dopełnił profesjonalnie wykonany makijaż.
- Zależało nam na optycznym powiększeniu i podkreśleniu oczu. Do nowego koloru włosów dobrałyśmy też nasyconą i pięknie pasującą pomadkę - mówiła Renata Skórczyńska z MakeUp Artist.
Następnie przyszła pora na "creme de la creme" całej zmiany, czyli wielkie zakupy.
Podstawą nowej stylizacji została długa i wzorzysta marynarka w kwiaty z butiku Red Velvet. Pod spodem znalazła się krótka jasna sukienka z Mohito - doskonałe podkreślenie figury uczestniczki. Przełamanie kolorów stanowiły bordowe buty na obcasach zakupione w Reserved oraz pasujące korale z H&M. O kolejne akcesoria zadbał Wittchen, który podarował pudrowo-różową torebkę oraz salon Diamond Optic - fundator okularów przeciwsłonecznych.
Jola, podobnie jak inne uczestniczki oraz wszystkie klientki Change, mogła liczyć na darmową usługę brafittingu. Otrzymała także prezent w postaci nowej bielizny.
- Gdy zobaczyłam tę marynarkę w Red Velvet, zakochałam się w niej. A jak zobaczyłam Jolę, wiedziałam, że będzie do niej idealnie pasować. Uważam, że kolory są świetnie trafione do urody i pasujące do nowych włosów. Charakteru dodają też detale, takie jak buty czy biżuteria - wyjaśniła stylistka Sandra Guzanek.
Przemiana sprawiła, że wygląda jak gwiazda. "To przeszło moje najśmielsze oczekiwania"
Cały dzień pracy makijażystki, fryzjerki i stylistki wynagrodził spektakularny efekt. Uczestniczka nie kryła radości, ale i zaskoczenia.
- Niesamowicie. Po prostu cudownie. Coś pięknego. To przeszło moje najśmielsze oczekiwania - zachwycała się, patrząc w lustro.
Doceniła nie tylko nowy strój i świetnie dobrane kolory, ale niesamowicie ucieszył ją także make-up.
- Dzięki temu mam już nową wizję siebie, a konkurs pokazał mi coś fantastycznego - że można zrobić coś inaczej, niż do tej pory. Teraz, patrząc w lustro, mogę powiedzieć jedno: Paryż to za mało - zaśmiała się
Zanim zobaczymy Jolę w kolejnej edycji Fashion Week, sprawdźcie, jak przebiegła jej niesamowita przemiana krok po kroku!
Komentarze (0)