Reklama

Na przyczółku mostu pojawi się nowa tablica. Odsłonięcie za tydzień

Opublikowano:
Autor:

Na przyczółku mostu pojawi się nowa tablica. Odsłonięcie za tydzień - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości O płockich mostach śmiało można książki pisać. Chociaż akurat przy okazji 80-lecia mostu Legionów Piłsudskiego zdecydowano się raczej na pamiątkową tablicę. Niebawem zostanie odsłonięta, a jeszcze tego samego dnia skwer na nabrzeżu zyska nową nazwę, by upamiętnić człowieka, dzięki któremu od kilku dekad płocczanie mogą przemieszczać się między prawobrzeżną i lewobrzeżną częścią miasta. Ten most, jak na tamte czasy, był „cudem techniki”.

O płockich mostach śmiało można książki pisać. Chociaż akurat przy okazji 80-lecia mostu Legionów Piłsudskiego zdecydowano się raczej na pamiątkową tablicę. Niebawem zostanie odsłonięta, a jeszcze tego samego dnia skwer na nabrzeżu zyska nową nazwę, by uhonorować człowieka, dzięki któremu od kilku dekad płocczanie mogą przemieszczać się między prawobrzeżną i lewobrzeżną częścią miasta. Ten most, jak na tamte czasy, był „cudem techniki”.

Przez dziesiątki lat dorobiliśmy się kilku mostów, w tym łyżwowego i pontonowego. Te pojawiały się i znikały z pola widzenia. A czasem nawet z hukiem.

Przez pewien czas sąsiadem obecnego mostu Legionów Piłsudskiego był most drewniany o długości 655 m, strzeżony przez niemieckie posterunki. Dodajmy też, że jest problem z właściwym jego usytuowaniem. Jak wyjaśnia Piotr Gryszpanowicz, zmieniło się koryto Wisły. Wjazd znajdował się mniej więcej w miejscu, gdzie teraz mieści się Zajazd Rybaki. Ciekawostką jest fakt, że nawet w prasie z 1931 roku można znaleźć nieprawdziwe opisy przeprawy, jako drewnianego mostu na łyżwach – pontonach. Pomimo, że przetrwał bez szwanku I wojnę światową, konieczne były ciągłe naprawy, a miejska kasa świeciła pustkami. Najpierw pojawiło się obwieszczenie, w którym zabroniono postoju na ul. Mostowej, aby nie tamować ruchu w stronę dzisiejszego pl. Narutowicza. Później, z uwagi na stan mostu, wydawano rozporządzenia. Ograniczono ruch dla najcięższych pojazdów. Na krótkie okresy przeprawę zamykano.

W 1933 roku zapadła decyzja o budowie nowego mostu drogowo-kolejowego, który miał zostać sąsiadem drewnianego. Tak też się stało 19 grudnia 1938 roku, kiedy został oddany do użytku.

Budowa trwała 20 miesięcy i realizowały ją dwie firmy. Było to tak duże przedsięwzięcie, że zostało uznane, tuż po porcie gdyńskim i Centralnym Okręgu Przemysłowym, za „monumentalne dzieło nowoczesnej techniki”. Przęsła musiały różnić się wysokością z uwagi na różną wysokość obu płockich brzegów. Tym sposobem płocki most został pierwszą pochyłą przeprawą mostową w Polsce. Musiał też wytrzymać obciążenie drogowe i kolejowe. Na konstrukcję zużyto 5500 ton stali, a do budowy rusztowań wykorzystano drewno z 20 ha lasu. W trakcie prac w pocie czoła uwijało się 500 robotników i inżynierów, w tym 150 płocczan. Aż wreszcie jesienią 1938 r. połączono dwa brzegi. Pierwszy pociąg relacji Sierpc - Radziwie przejechał 28 października.

Jednakże wybuch II wojny światowej zablokował komunikację przez Wisłę. Wycofujące się polskie oddziały uszkodziły dwa przęsła mostu. Szkody naprawił okupant, by ponownie most wysadzić w 1945 r. podczas odwrotu. Uszkodzenia były na tyle poważne, że odbudowa zakończyła się dopiero w 1950 r. A jaki los spotkał drewniany most? Także on został uszkodzony na początku II wojny światowej. Czynny było ponownie od 1940 r. Ostatecznie został zniszczony w 1945 r.

Drewniany most do końca nie doczekał się imienia, w przeciwieństwie do swojego „sąsiada”. A że koniecznie chciano uhonorować marszałka Piłsudskiego, wskazano właśnie na nową przeprawę. Tym sposobem płocczanie przemieszczali się najpierw mostem im. Legionów Piłsudskiego, następnie (od 1950 r.) mostem im. marszałka Konstantego Rokosowskiego, natomiast obecnie korzystają już z mostu Legionów Józefa Piłsudskiego.

[ZT]12426[/ZT]

W kontekście mostu należy również wskazać na dokonania mgr inż. Aleksandra Witkowskiego, który nie tylko brał udział w jego budowie, ale też w odbudowie. Z obu zadań wywiązał się bez zarzutu. Pełnił funkcję kierownika budowy, był również współautorem projektu dróg dojazdowych do przeprawy, czyli ul. Mostowej i Nowomostowej realizowanych w latach 1936-1939. Witkowski zmarł w 1986 r.

W przyszłą niedzielę, 23 września zaplanowano obchody 80. rocznicy otwarcia mostu drogowo-kolejowego przez Wisłę w Płocku. Będzie uroczysta Msza św. w katedrze (o godz. 10.00), następnie na godz. 11.15 ustalono odsłonięcie tablicy pamiątkowej na prawym przyczółku mostu Legionów Józefa Piłsudskiego. Kwadrans później skwer sąsiadujący z tym przyczółkiem (przy ul. Mostowej) stanie się skwerem imienia inż. Aleksandra Witkowskiego. Tego samego dnia od południa płocczanie obejrzą wystawę planszową ukazującą na fotografiach historię mostu.

W trakcie uroczystego spotkania w Opactwie Pobenedyktyńskim (w godz. 12.30-13.30) będą przemówienia: prezesa Towarzystwa Technicznego w Płocku Piotra Gryszpanowicza, a także marszałka województwa mazowieckiego Adama Struzika, prezydenta Płocka Andrzeja Nowakowskiego, starosty płockiego Mariusza Bieńka i ks. prof. dr hab. Ireneusza Mroczkowskiego. Medal „Pro Mazovia” trafi do rodziny inż. Aleksandra Witkowskiego. Przy okazji uroczystości zostaną również wręczone medale pamiątkowe wydane z okazji 80. rocznicy powstania płockiego mostu drogowo-kolejowego.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE