Reklama

Reklama

Muzeum chce się rozbudować. Zobaczcie wizualizacje

Opublikowano: 17 marca 2017 10:55
Autor:

Muzeum chce się rozbudować. Zobaczcie wizualizacje - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości - Tak jak mówią o płockim muzeum, że jesteśmy muzeum secesji, tak teraz zaczną dorzucać jednym tchem „i art -deco” - zapowiada dyrektor Muzeum Mazowieckiego, Leonard Sobieraj. Opowiedział nam o realizacji planów, o których słyszymy już przecież od kilku lat. Niebawem mają się urzeczywistnić. Projekt nowego skrzydła jest już gotowy.

Reklama

- Tak jak mówią o płockim muzeum, że jesteśmy muzeum secesji, tak teraz zaczną dorzucać jednym tchem „i art -deco” - zapowiada dyrektor Muzeum Mazowieckiego, Leonard Sobieraj. Opowiedział nam o realizacji planów, o których słyszymy już przecież od kilku lat. Niebawem mają się urzeczywistnić. Projekt nowego skrzydła jest już gotowy.

Muzeum Mazowieckie nabyło działkę przy Kolegialnej 6 już w 2006 roku z zamiarem dalszej rozbudowy. A że tyle czasu upłynęło....

- To nie jest tego typu sytuacja, że kupujemy, a już w 2007 czy w 2008 roku tworzymy muzeum - wyjaśnia dyrektor Leonard Sobieraj. - Budynek znajdował się w rękach prywatnych. Nie byliśmy wówczas gotowi do stworzenia nowej ekspozycji art deco. Gdybyśmy jednak nie kupili, ktoś by nas mógł ubiec i powstałby, z tego co słyszałem, hotel. Nabyliśmy działkę niemal w ostatniej chwili dzięki pomocy Samorządu Województwa Mazowieckiego. Z naszej strony było to wówczas działanie zabezpieczające pewną możliwość na przyszłość.

Z największą działką poszło sprawnie, trochę gorzej z całą resztą. Wszystko okazało się dość skomplikowane z uwagi na rozdrobnioną strukturę właścicielską. Nie chodziło wyłącznie o płocczan, były to także osoby z Warszawy czy z Piotrkowa Trybunalskiego. Muzeum szukało ich nawet z pomocą ogólnokrajowej prasy (niektórzy byli nieletni, musieli mieć wyznaczonych przedstawicieli), później ciągnęły się sprawy sądowe. Sobieraj wspomina: - Każda z tych indywidualnych spraw przypominała taki węzełek do rozsupłania. Najpierw trzeba było znaleźć właściciela, potem namówić do sprzedaży, ustalić cenę. Cały proces kupna trwał około dwóch lat. Czekaliśmy na sprzyjający moment, aby ruszyć z tematem. Potrzebowaliśmy pomysłu, skompletowania kolekcji do przedstawienia zwiedzającym i nie zapominajmy o odpowiednich środkach na realizację.

W międzyczasie pojawiły się fundusze unijne, pierwsza perspektywa finansowa, teraz trwa kolejna 2014 - 2020. - Nie mogliśmy wybudować całego muzeum tylko z jednej perspektywy na lata 2007 – 2013 – mówi dyrektor. Udało się zrealizować trzy duże projekty: - Powstała wystawa „Dziesięć wieków Płocka”, urządziliśmy ekspozycję spichlerza, wyremontowaliśmy kościół w Skansenie Osadnictwa Nadwiślańskiego w Wiączeminie – wylicza. Tym większa radość, że w tej kolejnej perspektywie projekt Muzeum Mazowieckiego na nowe skrzydło przy Kolegialnej zakwalifikowano do realizacji. Całość będzie kosztowała 22 mln zł. Na razie pierwszy etap za 8,3 mln zł (muzeum otrzymało 3,4 mln zł dofinansowania). - Liczę na to, że już niedługo dojdzie do podpisania umowy i uda się zakończyć realizację do połowy przyszłego roku. Do końca 2018 roku powinniśmy zakończyć aranżację sal. Oczywiście zakładając, że nie wystąpią jakieś nieprzewidziane trudności związane z przetargami i realizacją - zastrzega Sobieraj.

Na początek zaplanowano renowację kamienicy widocznej od Kolegialnej, jako docelowego muzeum art deco, dopiero w drugim etapie ujęto dwie oficyny, które będą odchodziły od tego głównego budynku. Przy Tumskiej 8 mają już dwa wnętrza utrzymane w tym zdobnym stylu. - To wstępne zwiastuny przyszłej ekspozycji do urządzenia. Część przedmiotów czeka w magazynach. Mamy już ustalone, co i w którym miejscu się znajdzie.

Czyli zobaczymy to, czego obecnie nie uświadczymy przy Tumskiej? Sobieraj potwierdza: - Dokładnie tak, chociaż w pewnym momencie wymieniliśmy niektóre eksponaty. Ale mamy w zasobach również takie, które nie były jak dotąd prezentowane. Zamierzamy przygotować wyjątkową wystawę, jedyną taką w Polsce. Będzie to stała ekspozycja art deco w takim wymiarze. Kilkanaście pokoi, podobnie jak przy secesji. Oczywiście w Polsce są muzea, które dysponują niedużymi kolekcjami mebli, ceramiki, metalu w stylu art deco, ale z całą pewnością nie w takiej ilości jak my. Dzięki wsparciu Orlenu muzeum płockie zakupiło obraz Tamary Łempickiej, która swoje malarskie dzieła tworzyła w art decowskim stylu. Z tego, co wiem, są trzy obrazy w Polsce, i to z wczesnego okresu twórczości, dwa w Warszawie i jeden w Krakowie. 

Wizja jednak uległa korekcie. A jeśli nie wiadomo o co chodzi, to na ogół chodzi o pieniądze. - Miałem kiedyś pomysł, aby w Płocku powstało duże Centrum Edukacji Chemicznej, tak trochę na wzór Centrum Naukowego Kopernik w Warszawie, ale pieniędzy na kulturę w tej perspektywie jest znacznie mniej w porównaniu do tej, która już się skończyła – dopowiada dyrektor. Ale czy to oznacza, że na realizację drugiego etapu z oficynami poczekamy jeszcze na kolejną unijną perspektywę? Dyrektor nie wie, chociaż pozostaje optymistą. - Sądzę, że byłoby to zbyt długo i wspólnie z Samorządem Województwa Mazowieckiego uporamy się z tym problemem wcześniej. Obecna perspektywa dla beneficjentów dopiero się zaczyna. 

Część poświęconą płocczanom, Władysławowi Broniewskiemu, Mirze Zimińskiej-Sygietyńskiej, planuje umieścić w pierwszej i w drugiej części przyszłej placówki. Na Mirę poczekamy dłużej, związane z nią przedmioty trafią do jednej z oficyn. Pierwszeństwo ma Broniewski, pamiątki po poecie znajdą się w tej pierwszej części.

Do wyremontowanego obiektu z pieniędzy unijnych przez pięć lat wchodzi się za darmo. Ta zasada dotyczy Muzeum Żydów Mazowieckich i zaaranżowanej na trzech piętrach wystawy „Dziesięć wieków Płocka”, podobnie będzie z nową częścią przy Kolegialnej. Ale jest też i łyżka dziegciu, na wystawę przy Tumskiej 8 niedługo zostaną wprowadzone bilety (otworzono ją pod koniec 2010 roku). - Za chwilę upłynie pięć lat od ostatniej transakcji przekazania pieniędzy. Oczywiście nie będą to bilety w cenie zaporowej, tylko symbolicznej – uprzedza Leonard Sobieraj.  

Fot. Wizualizacje odnowionego budynku przy Kolegialnej, wnętrza Muzeum Mazowieckie aranżuje we własnym zakresie / Muzeum Mazowieckie

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (7)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.