Reklama

Miliony na posłów. Sprawdź, ile wydają nasi

Opublikowano:
Autor:

Miliony na posłów. Sprawdź, ile wydają nasi - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości Na funkcjonowanie biur poselskich w ubiegłym roku z budżetu państwa poszło 67 milionów złotych. Prawie drugie tyle to pensje parlamentarzystów. Jak wiele kosztowali podatników posłowie z naszego okręgu?

Na funkcjonowanie biur poselskich w ubiegłym roku z budżetu państwa poszło 67 milionów złotych. Prawie drugie tyle to pensje parlamentarzystów. Jak wiele kosztowali podatników posłowie z naszego okręgu?

Kto najwięcej płaci swoim współpracownikom? Który z naszych posłów tankuje najwięcej na podróże poselskie prywatnym samochodem? Ile kosztuje wynajem biur poselskich? Kto nie skąpi grosza na wiązanki, a kto wydał kilkanaście tysięcy złotych na rachunki telefoniczne? Pod lupę wzięliśmy dziesięcioro posłów z okręgu płocko-ciechanowskiego.

Rocznie każdy poseł ma do wydania blisko 146 tys. zł na działalność swojego biura, ale jeśli uda mu się coś zaoszczędzić, suma przechodzi na kolejny rok. W 2014 roku większość z 10 naszych posłów przekroczyła tę pulę, co oznacza, że korzystali z oszczędności z poprzednich lat. W naszym rankingu nie uwzględniliśmy posłanki Beaty Rusinowskiej (PO), która zajęła miejsce Julii Pitery, gdy była minister została eurodeputowaną. Rusinowska, której główne biuro mieści się w Żyrardowie, wydała na jego działalność łącznie ponad 80 tys. zł.

W ubiegłym roku najwięcej pochłonęła działalność biur poselskich Waldemara Pawlaka.  Były premier na swą działalność poselską wydał 162 tys. zł.  Najmniej kosztował nas  Maciej Małecki z PiS, który wydał 128 tys. zł.

Poza opłaceniem pracowników czy wynajmowanych lokali pieniądze wydawane są również na przejazdy prywatnymi samochodami w celach służbowych, tzw. kilometrówkę. Te punkty to kilkadziesiąt tysięcy rocznie. Mniejsze sumy idą z reguły na opłacenie telefonów, obsługę księgową, materiały biurowe i prasę, potrzebne posłom tłumaczenia i ekspertyzy, obsługę stron internetowych, opłatę domeny, drobne napraw sprzętu.

Niektórzy posłowie robią też zakupy, ale w przypadku naszych parlamentarzystów nie są to duże wydatki. Na przykład poseł Mirosław Koźlakiewicz kupił okulary dla swojego pracownika za ok. 780 zł, poseł Wojciech Jasiński sprzęt komputerowy za ok. 4 tys. zł, a biuro posła Roberta Kołakowskiego wzbogaciło się o laptopa za 1,2 tys. zł.

Sporadycznie zdarza się, by niektórzy z naszych 10 posłów jeździli taksówkami, nic nie wskazuje też na to, by wydawali fortunę w restauracjach. Za to parlamentarzyści z naszego okręgu naprawdę dużo wydają na paliwo. Niemal u każdego z nich na podróże własnym autem idzie całkiem przyzwoita pensja.

Zobaczcie nasze rankingi:

Suma wydatków na biura poselskie w 2014 r.

1. Waldemar Pawlak (PSL) - 3 biura, główne w Gostyninie - 162 tys. zł
2. Wojciech Jasiński (PiS) - 9 biur, główne w Płocku - 156 tys. zł
3. Elżbieta Gapińska (PO) - 3 biura, główne w Płocku - 152 tys. zł
4. Piotr Zgorzelski (PSL) - 3 biura, główne w Płocku - 146,3 tys. zł
5. Paweł Sajak (PSL) - 1 biuro w Żyrardowie - 146 tys. zł
6. Robert Kołakowski (PiS) - 8 biur, główne w Ciechanowie - 145 tys. zł
7. Marek Opioła (PiS) - 8 biur, główne w Płońsku - 141 tys. zł
8. Mirosław Koźlakiewicz (PO) - 6 biur, główne w Ciechanowie - 138 tys. zł
9. Maciej Małecki (PiS) - 8 biur, główne w Sochaczewie - 128 tys. zł

Wynagrodzenia dla pracowników

Większość posłów ma pracowników na etacie, a także asystentów zatrudnionych na tzw. umowy śmieciowe, czyli zlecenie albo dzieło. Na umowę o dzieło albo zlecenie nie zatrudnia nikogo Waldemar Pawlak, podobnie jak Paweł Sajak, niegdyś poseł Twojego Ruchu, dziś PSL. Z kolei poseł PiS Marek Opioła wydał aż 71 tys. zł na zatrudnienie współpracowników, którzy prowadzą mu biura poselskie, ale nie ma żadnego pracownika na etacie.

1. Waldemar Pawlak (PSL) - 92 tys. zł (etaty 92 tys. zł, zlecenie/dzieło 0) - 3 pracowników
2. Wojciech Jasiński (PiS) - 87 tys. zł (etaty 67 tys. zł + zlecenie/dzieło - 22 tys. zł) - 4 prac., 2  asyst. społ.
3. Marek Opioła (PiS) - 71 tys. zł  (etaty 0 zł, zlecenie/dzieło 71 tys. zł) - 2 pracowników, 2 asyst. społ.
4. Piotr Zgorzelski (PSL) - 64 tys. zł (22 tys. etaty + zlecenie/dzieło 42 tys. zł) - 2 pracowników, 7 asystentów
5. Robert Kołakowski (PiS) - 57 tys. zł (etaty 51 tys. zł, zlecenie/dzieło 6 tys. zł) - 1 pracownik
6. Elżbieta Gapińska (PO) - 50 tys. zł (etaty 49 tys. zł + zlecenie/dzieło 1,4 tys. zł) - 1 pracownik
7. Maciej Małecki (PiS)  - 39 tys. zł (etaty 24 tys. zł, zlecenie/dzieło 15 tys. zł) - 1 pracownik, 4 asyst. społ.
8. Paweł Sajak (PSL) - 31 tys. zł (etat 31 tys. zł, zlecenie/dzieło 0) - 1 pracownik, 6 asystentów społecznych
9. Mirosław Koźlakiewicz (PO) - 30,6 tys. zł (etaty 24,6 tys.zł + zlecenie/dzieło 6 tys.zł) - 1 prac., 4 asyst. społ.

Kilometrówka

Tak zwana kilometrówka, czyli kwoty, które posłowie wydali na podróże związane ze sprawowaniem mandatu, to jeden z najbardziej kontrowersyjnych punktów rocznych sprawozdań. Wskazuje się zazwyczaj, że posłowie wydają na paliwo kilkanaście razy więcej niż przeciętny Polak, i to mimo że przysługują im ulgi, m.in. na przejazd pociągami PKP. Najwięcej za przejazdy zapłacili Waldemar Pawlak (PSL) i Mirosław Koźlakiewicz (PO), najmniej wyjeździł poseł PSL Piotr Zgorzelski.

1. Waldemar Pawlak (PSL) - 35 tys. zł
2. Mirosław Koźlakiewicz (PO) - 35 tys. zł
3. Marek Opioła (PiS) - 34,6 tys. zł
4. Elżbieta Gapińska (PO) - 34,1 tys. zł
5. Paweł Sajak (PSL)  - 33,5 tys. zł
6. Maciej Małecki (PiS)  - 33 tys. zł
7. Wojciech Jasiński (PiS) - 31 tys. zł
8. Robert Kołakowski (PiS) - 29 tys. zł
9. Piotr Zgorzelski (PSL) - 27 tys. zł

Telefony

Z pewnością naszym posłom dużo brakuje do rekordzisty pod tym względem, czyli Adama Hoffmana, który za koszty usług komunikacyjnych wpisał - bagatela - blisko 20 tys. zł!  Nasi posłowie nie są aż tak kontaktowi, ale i oni płacą niemało. Rekordzistą wśród parlamentarzystów z naszego okręgu jest Paweł Sajak, który w sprawozdaniu wskazał aż 10 tys. zł. Najmniej rozmawia przez telefon Waldemar Pawlak (1,7 tys. zł).

1. Paweł Sajak (PSL) - 10 tys. zł
2. Robert Kołakowski (PiS) - 9 tys. zł
3. Marek Opioła (PiS) - 6 tys. zł
4. Piotr Zgorzelski (PSL)  - 6 tys. zł
5. Maciej Małecki (PiS)  - 5 tys. zł
6. Elżbieta Gapińska (PO) -  5 tys. zł
7. Mirosław Koźlakiewicz (PO) - 3,5 tys. zł
8. Wojciech Jasiński (PiS) - 4 tys. zł
9. Waldemar Pawlak (PSL) - 1,7 tys. zł

Wynajęcie biura, opłaty, czynsz

Kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie z puli blisko 150 tys. zł idzie na wynajęcie lokali na biura wyborcze i opłacenie rachunków. Każdy poseł ma swoje główne biuro, a także filie w głównych miastach okręgu wyborczego. Biura poselskie często dzielone są z innymi parlamentarzystami. Najwięcej, bo ponad 50 tys. zł  wydał na ten cel Paweł Sajak (PSL), najmniej - ok. 11 tys. - Maciej Małecki (PiS).

1. Paweł Sajak (PSL) - 53 tys. zł
2. Mirosław Koźlakiewicz (PO) - 40 tys. zł
3. Piotr Zgorzelski (PSL) - 28,8 tys. zł
4. Waldemar Pawlak (PSL) - 26 tys. zł
5. Elżbieta Gapińska (PO) - 21,6 tys. zł
6. Marek Opioła (PiS) - 20 tys. zł
7. Robert Kołakowski (PiS) - 18 tys. zł
8. Wojciech Jasiński (PiS) - 14,8 tys. zł
9. Maciej Małecki (PiS) - 11 tys. zł

Wiązanki i kwiaty

Kwiaciarnie miały używanie, gdy po kwiaty i wiązanki szła posłanka Elżbieta Gapińska (PO), która zostawiła tam aż 9 tys. zł. Prawie połowę mniej na kwiaty wydał Marcin Małecki (PiS), ale i tak 4,1 tys. zł na kwiaty to ogromna suma (miesięcznie wychodzi ok. 340 zł, a u Elzbiety Gapińskiej - ok. 750 zł!).  Nie przepłacili posłowie PSL - Waldemar Pawlak wykosztował się na kwiaty sumą 600 zł, a Paweł Sajak - 150 zł. Nie wiadomo, czy poseł Marek Opioła kupował kwiaty ze swoich, czy nie składał wiązanek podczas uroczystości, w każdym razie według sprawozdania nie wydał na ten cel ani złotówki.

1. Elżbieta Gapińska (PO) - 9 tys. zł
2. Maciej Małecki (PiS) - 4,1 tys. zł
3. Piotr Zgorzelski (PSL) - 3,5 tys. zł
4. Robert Kołakowski (PiS) - 2,3 tys. zł
5. Wojciech Jasiński (PiS) - 1,3 tys. zł
6. Mirosław Koźlakiewicz (PO) - 1,2 tys. zł
7. Waldemar Pawlak (PSL) - 600 zł
8. Paweł Sajak (PSL) Kwiaty - 150 zł
9. Marek Opioła (PiS) - 0 zł

Artykuły spożywcze, catering

Nasi posłowie to nie łakomczuchy i na jedzenie nie roztrwonili majątku. Ale łącznie kilkanaście tysięcy poszło na artykuły spożywcze,  poczęstunek na spotkaniach z wyborcami czy catering. Najwięcej, bo blisko 4 tys. zł na takie cele wydali posłowie PiS Robert Kołakowski i Maciej Małecki. Najmniej Marek Opioła (PiS), który wpisał 167 zł oraz Waldemar Pawlak, który - jak zaznaczył w sprawozdaniu - kupił jedynie herbatę i to za 34 zł.

1. Robert Kołakowski (PiS) - 3,8 tys. zł
2. Maciej Małecki (PiS)  - 3,7 tys. zł
3. Paweł Sajak (PSL) - 3,6 tys. zł
4. Wojciech Jasiński (PiS) - 3,3 tys. zł
5. Mirosław Koźlakiewicz (PO) - 3 tys. zł
6. Elżbieta Gapińska (PO) - 2,5 tys. zł
7. Piotr Zgorzelski (PSL) - 2,3 tys. zł
8. Marek Opioła (PiS) - 167 zł
9. Waldemar Pawlak (PSL) - 34 zł

Zarobki samych posłów

Oczywiście poza tymi pieniędzmi posłowie zawodowi, czyli ci, którzy na czas pełnienia mandatu rezygnują ze swojej dotychczasowej pracy, dostają uposażenie poselskie. Jego wysokość odpowiada pensji podsekretarza stanu i wynosi obecnie blisko 10 tys. zł miesięcznie (dokładnie 9892,30 zł brutto). Do tego dochodzą dodatki dla prezydium komisji sejmowych. Posłowiem, również niezawodowi, pobierają także wolne od podatku diety parlamentarne w wysokości 25 proc. uposażenia (dziś to blisko 2,5 tys. zł).

Nie ma jeszcze oświadczeń majątkowych za ub. rok, można opierać się więc jedynie na danych z 2013 r. Według tych danych spośród posłów naszego okręgu jedynie Mirosław Koźlakiewicz nie jest posłem zawodowym i nie przysługuje mu uposażenie poselskie (otrzymywał tylko diety, rocznie wyszło ok. 30 tys. zł). Dwa lata temu roczne zarobki pozostałych posłów kształtowały się od ok. 140 tys. zł do nawet 180 tys. zł.

 

 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE