reklama

Mieszkańcy Skarpy bez garaży. PiS mówi o wywłaszczeniu, prezydent odpowiada

Opublikowano:
Autor:

Mieszkańcy Skarpy bez garaży. PiS mówi o wywłaszczeniu, prezydent odpowiada - Zdjęcie główne
Autor: SM

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościMijają już prawie dwa lata od zakończenia pierwszego etapu remontu ul. Na Skarpie. Druga część inwestycji - wraz z budową parkingu - wciąż była opóźniana. Powód? Na ulicy znajdują się garaże, które należą do osób prywatnych. Wydawać by się mogło, że problem został rozwiązany. Właściciele oraz politycy PiS sygnalizują jednak, że nie było ani wyceny, ani rozmowy o wykupie nieruchomości, a prawo do własności zostało im po prostu odebrane.
reklama

Przebudowa ulicy Na Skarpie rozpoczęła się w maju 2023 r., ale szybko została przerwana. Okazało się, że miasto nie dopełniło formalności w sprawie 32 garaży, a ówczesny wojewoda Tomasz Bocheński uchylił zezwolenie na inwestycję. 

Prace wznowiono kilka miesięcy później i pierwszy etap udało się ukończyć. Druga część - w tym budowa parkingu - wciąż oczekuje na swoją kolej. 

I tym razem "na przeszkodzie" miały stać prywatne garaże. Aby mogły powstać nowe miejsca postojowe, konieczne jest ich wyburzenie. Wiceprezydent Piotr Dyśkiewicz - w odpowiedzi na interpelację radnej - tłumaczył, że przyczyną zwłoki były odwołania od decyzji, które składali właściciele nieruchomości. 

reklama

Dodał przy tym, że jeśli następnych odwołań nie będzie, prace ruszą w tym roku. Mogłoby się wydawać, że sprawa jest zakończona. Właściciele sygnalizują jednak pewien problem. 

Garaże do wyburzenia. PiS i właściciele alarmują o nieprawidłowościach

Na początku stycznia, jeden z właścicieli garażu zgłosił się do nas i pokazał pismo, które otrzymał w tej sprawie.

- Dostaliśmy z urzędu miasta decyzję o zwrocie podatku. Z niej dowiadujemy się, że nie jesteśmy już właścicielami garaży de facto od miesiąca! Nikt nie dostał żadnego pisma, nikt nie zna kwoty odszkodowania ani żadnej wyceny. Nic nie było, a teraz dowiadujemy się, że nie jesteśmy właścicielami garaży - alarmuje płocczanin.

reklama

Podobne sygnały dotarły do posłów i miejskich radnych z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Temat poruszyła podczas konferencji Wioletta Kulpa.

- W czerwcu 2024 r. prezydent przyznał, że wpłynęły środki na rzeczoznawcę. Na tym się jednak skończyło. Właściciele przyszli do mnie i powiedzieli, że nie otrzymali żadnej informacji w trybie administracyjnym, żadnego zaproszenia od prezydenta na rozmowę w sprawie wykupu nieruchomości, po prostu pozbawiono ich decyzją administracyjną prawa własności garażu- tłumaczyła poseł. 

Skierowała ona w tej sprawie pismo do wojewody i do prezydenta Andrzeja Nowakowskiego. Wojewoda miał wyrazić zdziwienie tą procedurą, jednak podkreślić, że leży to w gestii prezydenta. Andrzej Nowakowski nie odpowiedział na pismo. 

reklama

- Jest to po prostu bulwersujące. Szczególnie, że robi to człowiek, który ciągle mówi frazesy o rozmowie i dialogu. Dlaczego od momentu otrzymania środków na wycenę tych nieruchomości, nikt nie zaprosił mieszkańców na rozmowę o wykupie garaży na normalnych zasadach, a nie komunistycznych, kiedy przejmowano nieruchomości bezprawnie? - pytała Kulpa.

Poinformowała również, że właściciele odwołali się od tej decyzji do wojewody. 

Prezydent odpowiada

Temat poruszono podczas obrad rady miasta. 

- Czy współpraca z urzędem miasta ma teraz wyglądać tak, że będziemy wywłaszczać zamiast rozmawiać? - zapytał radny Andrzej Aleksandrowicz.

reklama

Do sprawy odniósł się prezydent Andrzej Nowakowski. 

- Proszę pamiętać, że uchwała podjęta już w 2005 r. zakładała, że w przypadku remontu tej ulicy, garaże będą musiały zniknąć. Wszystkie strony, a więc i właściciele, byli informowani o prowadzonym postępowaniu, a także o możliwościach odwołania się od tej decyzji w ciągu 14 dni - tłumaczył.

Żadne odwołania miały w tym czasie nie wpłynąć, więc decyzja stała się prawomocna.

- Informacja o rozpoczęciu działań odszkodowawczych została wysłana między 9 a 18 grudnia 2025 r. Zgodnie z prawem, będziemy za przejęte działki wypłacać odszkodowania - zapewnił.

Wiceprezydent Piotr Dyśkiewicz dodał, że zawiadomienia były wysyłane do właścicieli trzykrotnie - w czerwcu, w sierpniu i w październiku 2025 r. 

Odniósł się także do kwestii środków na rzeczoznawcę. 

- Rzeczywiście środki były zabezpieczone, niemniej jednak są one środkami rocznymi, więc zostały wtedy przeznaczone na inne odszkodowania. W tej chwili prowadzony jest proces wyboru rzeczoznawcy, który przystąpi do oceny wartości nieruchomości, a ta zostanie przesłana do właścicieli. Wszystko zgodnie z procesem administracyjnym - uzupełnił.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo