Reklama

Magia kina podziała na płocką starówkę?

Opublikowano:
Autor:

Magia kina podziała na płocką starówkę? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Co zrobić z naszą płocką starówką, żeby zatętniła życiem nie tylko od święta i przy większych festiwalach, kiedy biorą ją we władanie turyści? Agencja Rewitalizacji Starówki sonduje kolejne propozycje. Wygląda na to, że niebawem zapoczątkuje cykl kina letniego na Starym Rynku.

Co zrobić z naszą płocką starówką, żeby zatętniła życiem nie tylko od święta i przy większych festiwalach, kiedy biorą ją we władanie turyści? Agencja Rewitalizacji Starówki sonduje kolejne propozycje. Wygląda na to, że niebawem zapoczątkuje cykl kina letniego na Starym Rynku.

 

Czy kino pod chmurką okaże się skutecznym remedium na pustoszejącą starówkę, tego nie wie nikt, ale zdaniem prezesa Agencji Rewitalizacji Starówki warto spróbować.  – Inicjujemy różne wydarzenia w obszarze Starego Rynku, aby ściągnąć ludzi do centrum. Chcemy, by przyszli, rozsiedli się w okolicznych ogródkach albo w restauracjach – zaczyna tłumaczyć nam prezes ARS Jacek Koziński.

Zgodnie z najnowszym pomysłem seanse będą odbywały się w każdy czwartek o godzinie 20.00, w ciągu tygodnia. To trochę nietypowe posunięcie.  – Przecież nie wszyscy pracują do późna, w dodatku mamy okres wakacyjny – kontynuuje. – Nie może być tak, że wszystkie wydarzenia organizujemy wyłącznie w weekendy. Nie chcemy także kolidować z innymi imprezami. W środku tygodnia tez powinno coś się dziać – stanowczo zaznacza.

Pomysł nie jest ani nowatorski w skali ogólnokrajowej, ani tym bardziej nowy w naszym mieście. Podobne wysunęło jeszcze całkiem niedawno płockie Muzeum Mazowieckie, emitując stare filmy z płocczanką Mirą Zimińską-Sygietyńską, a ostatnio na miejskim stadionie królowało kino o tematyce sportowej. Z frekwencją bywało różnie. – Nie będziemy się zrażać ewentualną porażką – oznajmia Koziński. – Jeśli pomysł się nie przyjmie, nie będziemy po niego sięgać w przyszłości. A teraz żadnych przeciwwskazań nie wiedzę. Gdyby przyszło około 200 osób, to taki wynik uważam wręcz za bardzo dobry.

Na początek obejrzymy dwa filmy, które zostaną wyświetlone na dużym ekranie ustawionym równolegle do budynku ratusza. I tak przez cztery kolejne tygodnie płocczanie będą sukcesywnie zapraszani na kolejne tytuły. Te może nie okażą się nowościami, ale repertuar wciąż jest ustalany. – Trwają rozmowy ze sponsorami – zaznacza Jacek Koziński, ponieważ sama Agencja Rewitalizacji Starówko nie dysponuje budżetem, aby sfinansować taką imprezę samodzielnie. Musi posiłkować się dofinansowaniem zewnętrznym.

Co do samej tematyki, tu jeszcze jest sporo niewiadomych. – Pozostajemy otwarci na różne koncepcje – wyjaśnia prezes spółki miejskiej. – Może sięgniemy po tematykę sportową, rozważamy także motywy żydowskie albo patriotyczne, przecież właśnie przypada 70. rocznica wybuchu powstania warszawskiego. Tym bardziej nie wykluczamy kina tematycznego, skoro zaplanowaliśmy cały cykl, który skończy się z początkiem września. Jednak rzeczywiście ten pierwszy film będzie dla każdego, drugi już dla bardziej wytrwałych – przyznaje. – W każdym razie nawet, jeśli jakiś repertuar nie znajdzie odbiorców, liczymy, że już przy kolejnej okazji płocczanie znajdą coś dla siebie.

W czwartek, 14 sierpnia zaczynamy jednak nie od kina rodzimej ani tym bardziej amerykańskiej produkcji. Pierwszym filmem, jaki zobaczymy, w dalszym ciągu korzystając jeszcze z plaży pod miejskim ratuszem, będzie francuski film „Smak życia”. Obraz opowiada o młodym mieszkańcu Paryża, który najpierw otrzymuje roczny staż w Barcelonie, z czego się ogromie cieszy, by jednak po wyjeździe okazało się, że mieszkanie w tyglu kulturowym potrafi sprowadzić na niego niemałe kłopoty. Dopiero wraz z drugim filmem przypomnimy sobie krainę Szuflandii i jakie skutki może mieć nadmierne picie Polo Cocty na krasnoludki. Chodzi tu oczywiście o „Kingsajz” Juliusza Machulskiego.

Powyższe plany może skutecznie pokrzyżować (oprócz wspomnanej frekwencji) raczej niezbyt sprzyjająca pogoda. – Emitować filmu nie będziemy raczej dla pustego placu, chyba że ludzie okażą się na tyle zdeterminowani i staną z parasolkami w rękach –  dodaje żartobliwie Koziński.

Wszyscy kinomani, którzy nie pogardzą darmowym kinem pod chmurką, powinni przyjść w przyszły czwartek, 14 sierpnia na Stary Rynek. Początek seansów za każdym razem zaplanowano na godzinę 20.00.

Fot.: Jan Waćkowski

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE