Reklama

Reklama

Lekarze zawarli kompromis. W sporze zbiorowym są za to pielęgniarki. - W szpitalu buzuje

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: Michał Wiśniewski

Lekarze zawarli kompromis. W sporze zbiorowym są za to pielęgniarki. - W szpitalu buzuje  - Zdjęcie główne

foto Michał Wiśniewski

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości - Podwyżki nie rozwiążą problemów kadrowych szpitala - przyznaje dyrektor Stanisław Kwiatkowski jednocześnie przyznając, że ostatnie tygodnie to jeden z najbardziej kryzysowych momentów w historii szpitala. Gdyby 21 lekarzy odeszło z pracy, placówka musiałaby zamknąć 4 oddziały, ale skutki byłyby znacznie poważniejsze.

Reklama

Jeden kryzys został zażegnany, ale niewykluczone, że za chwilę pojawi się kolejny. 19 z 21 lekarzy, którzy w sierpniu w ramach protestu złożyli wypowiedzenia, zgodziło się na przedstawione przez szpital warunki. 

- Według moich obliczeń odbyło się 21 spotkań z przedstawicielami grupy lekarzy. Wzajemnie się przekonywaliśmy. Wydaje mi się, że obie strony są poobijane, ale doszlismy do porozumienia, a zdecydowana większość lekarzy wycofała wypowiedzenia - mówił na konferencji prasowej Stanisław Kwiatkowski, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Płocku. - Regulacje płacowe, które wprowadziliśmy, nie rozwiążą problemu braku kadry medycznej. Nasze prace koncetrują się na pozyskaniu kadry. 

Lekarze domagali się znacznie większych podwyżek, ale stanęło na 8500 złotych brutto podstawy. 

- Praca w naszym szpitalu jest dla lekarzy bardzo ciężka, bo lekarzy jest po prostu za mało. Dlaczego? Przyczyna nie leży po stronie samego szpitala, bo ten się pięknie rozwija. Nie leży też po stronie miasta, bo nie jest to chyba najgorsze miejsce do zamieszkania. W Polsce w ogóle jest za mało lekarzy. Poza tym system kształcenia podyplomowego lekarzy faworyzuje wielkie ośrodki miejskie. Efekt jest taki, że w Klinice Kardiologii na Banacha, która liczy 81 łóżek, pracuje aktualnie 69 lekarzy, w tym 28 rezydentów. Tymczasem w naszym szpitalu na oddziale kardiologicznym przy 76 łóżkach pracuje 18 lekarzy. Dysproporcja jest ogromna. Nasz oddział nie prowadzi dydaktyki, nie wykonuje wielu zabiegów, które wykonuje oddział kliniczny, ale to prawie 4 razy więcej lekarzy, niż u nas! - tłumaczył lek. Krzysztof Gogolewski, Naczelny Lekarz Szpitala. - Sami nie rozwiążemy problemu. Mamy pewien oddech, ale nadal mamy zagrożone funkcjonowanie oddziału dziecięgo, bo 2 koleżanki nie wycofały wypowiedzeń. 

Podwyżki były jednym z postulatów, ale było ich znacznie więcej.

- Pewnie zmiany systemu informatycznego i drukowanie dokumentów uporządkujemy. Znaczna część postulatów wiąże się z koniecznością zwiększenie zatrudnienia. Żeby usprawnić chociażby działanie zakładu diagnostyki obrazowej, potrzebujemy więcej lekarzy. Przy konsultacjach, w poradniach - wszędzie potrzebujemy więcej lekarzy - mówił Gogolewski. - Żeby zrobić specjalizację z pediatrii, w ciągu 5 lat trzeba odbyć przynajmiej 2,5 roku staży w klinice. Proszę sobie wyobrazić młodą kobietę, która rozpoczyna u nas specjalizację i przez 5 lat 2,5 roku musi spędzić poza Płockiem. To wcale nie jest takie proste. Sami się dziwimy, że mamy trochę rezydentek. 

Pomysłu na rozwiązanie kryzysu kadrowego z poziomu Płocka nie ma. Oczekiwane są zmiany systemowe. Szpital nie jest w stanie zapłacić tyle, ile płacą niektóre placówki prywatne. W dodatku w szpitalu trzeba liczyć się z dyżurami i pracą w święta. Marszałek Adam Struzik wskazuje, że wycena procedur medycznych nie odzwierciedla rzeczywistości.

- Ciężkie przypadki i tak są leczone w szpitalach publicznych. Nie mam absolutnie nic do prywatnych placówek, ale tam najczęściej wykonywane są procedury proste, dość dochodowe, żeby zainwestowane pieniądze się zwróciły. Nie ma innej drogi - musi być wzmocnione lecznictwo szpitalne. Deficyt lecznictwa szpitalnego to ok. 20 mld złotych rocznie. Rosną oczekiwania społeczne, jest technologia, ale jest rywalizacja o pracowników. Dopóki szpital nie będzie miejscem, w którym zarabia się godziwie w podstawowym czasie pracy, to będziemy mieli taki syndrom. To kwestia decyzji politycznych - rozkłada ręce Struzik. - Mamy [samorząd województwa - red.] 26 szpitali, wszystkie generują stratę. Gdybyśmy kierowali się normalnym rachunkiem ekonomicznym, te szpitale należałoby zamknąć. Trudno to sobie wyobrazić. 

Szpital może mieć jednak kolejne problemy

Lekarze nie są jedyną grupą zawodową, która protestuje. W sporze zbiorowym z dyrekcją placówki są też pielęgniarki. 

- Minister w lipcu ogłosił najniższe wynagrodzenie w służbie zdrowia, ale zapomniał o 400 pielęgniarkach! Jedne dostały 500, 600, 700 złotych podwyżki, ale o tych najstarszych, mających średnie wykształcenie, zapomniał. Pogorszyły się stosunki między pielęgniarkami. "Świeża" magisterka dostaje ok. 1000 złotych więcej od doświadczonej pielęgniarki ze średnim wykształceniem. Jak ta młoda dziewczyna może się zachować tak samo przy pacjencie jak ta doświadczona? Buzuje w szpitalu. Ryczałt wzrósł o ok. 5,5 mln złotych i to ma starczyć na wszystko: ogrzewanie, prąd, podwyżki, a kolejni w kolejce są magistrzy, których jest ok. 40. A technicy? A administracja? Kiedyś pracownik administracji zarobiał tyle co pielęgniarka, dziś ok. 30% mniej od magister pielęgniarstwa. Takie są anomalia - wyliczał Kwiatkowski.

W czwartek 4 listopada o godz. 12:00 odbyło się spotkanie dyrekcji i pielęgniarek. Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych obliczyła, że średni wiek polskiej pielęgniarki to ponad 53 lata, a położnej blisko 51 lat. 

W Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym pracuje ok. 1450 osób. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy