Podobna sytuacja miała miejsce przy markecie Carrefour na ul. Przemysłowej. Przypomnijmy, że parking ten obsługuje prywatna sieć APCOA.
Czytelniczka zgłosiła nam, że kilka dni temu, chwilę po godz. 15:30 zaparkowała samochód i wyszła, aby pobrać darmowy bilet. Gdy wróciła, czekała ją niemiła niespodzianka.
- Kontroler wystawił wezwanie do zapłaty. Byłam w szoku. Podobnie jak kilka innych osób, które widziały, że dopiero co przyjechałam i od razu szłam do parkametru - relacjonuje.
Oczywiście, zgodnie z regulaminem parkingu wymagane jest pobranie darmowego biletu lub zapłacenie za postój, jednak nie sprecyzowano, ile czasu ma na to kierowca. W jednym z punktów możemy za to przeczytać, że jeśli nie akceptuje on regulaminowych zasad, ma prawo odstąpić od umowy w ciągu 10 minut. Można więc przypuszczać, że to maksymalny akceptowalny czas na podjęcie decyzji - stajemy i płacimy/pobieramy darmowy bilet lub nie płacimy i odjeżdżamy.
W tym konkretnym przypadku czytelniczka podkreśla, że nie minęło nawet 5 minut od zatrzymania auta do wystawienia wezwania.
Co na to firma?
Aby zapytać o tę kwestię, zadzwoniliśmy do biura obsługi klienta sieci APCOA.
Konsultant odpowiedział, że po bilet kierowca powinien udać się niezwłocznie po zaparkowaniu - przedział czasowy wyznaczył na "od 5 do 10 minut".
Następnie dopytaliśmy, co jeśli dla kontrolera "niezwłocznie" to wciąż "zbyt wolno"?
- Oczywiście w takiej sytuacji klientowi przysługuje możliwość złożenia reklamacji, a my takie wezwanie anulujemy. Jeżeli sytuacja pojawia się nagminnie, szczególnie przez jednego kontrolera, klientom przysługuje również prawo do złożenia skargi. Numer kontrolera można znaleźć na wezwaniu - usłyszeliśmy.
Eksperci radzą też, by weryfikować otrzymane dokumenty. Część "wezwań" to w praktyce nowy sposób oszustów na wyłudzenie pieniędzy i danych osobowych. Szczególną ostrożność należy zachować w przypadku, gdy na wezwaniu pojawia się kod QR kierujący na fałszywą stronę płatniczą.
Komentarze (0)