Reklama

Reklama

Komunie w czasie pandemii. Kiedy się odbędą?

Opublikowano: wt, 13 kwi 2021 06:41
Autor: | Zdjęcie: Pixabay

Komunie w czasie pandemii. Kiedy się odbędą? - Zdjęcie główne

foto Pixabay

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Komunie święte, które tradycyjnie odbywają się w maju, stoją pod znakiem zapytania. Wszystko przez pandemię koronawirusa, której obecność kładzie się cieniem także na tę kwestię. Czy komunie 2021 zostaną przełożone?

Reklama

Wątpliwości wokół tegorocznych komunii są jak najbardziej uzasadnione. Przypomnijmy, że w zeszłym roku, także z powodu pandemii koronawirusa, sakrament ten został w wielu parafiach przełożony. Znaki zapytania pojawiają się i teraz. Do 18 kwietnia w Polsce trwa tzw. „twardy lockdown”. Zamknięte są szkoły, obowiązują limity osób – także w kościołach – nie funkcjonują też restauracje, więc nierealne jest organizowanie przyjęć komunijnych. Nie wiadomo też kiedy limity zostaną zdjęte i czy obowiązujące obostrzenia – w obliczu dużej dziennej liczby nowych zakażeń – nie zostaną przedłużone.  Czy zatem komunie 2021 będą musiały zostać przełożone?

Konferencja Episkopatu Polski nie wydała w tej sprawie jednoznacznej opinii. Ciężar tej decyzji przerzucono na biskupów. To oni mają podjąć decyzje w sprawie pierwszych komunii. Opinie w tej sprawie są różne. I choć pojawiają się głosy o konieczności przełożenia sakramentu (tego zdania jest na przykład abp. Józef Krupny, metropolita wrocławski) to słyszalne są też te sprzeciwu. Niektórzy kapłani przekonują o możliwości przeprowadzenia komunii zgodnie z planem – choć z zachowaniem reżimu sanitarnego.

W diecezji płockiej przede wszystkim czekają na decyzje rządowe. Póki co jednak wszystko odbywa się tak, jakby komunie miały zostać przeprowadzone w maju.

- Na tę chwilę wszystko idzie zgodnie z planem, jednak dalsze działania uzależnione będą od decyzji rządowych – potwierdza dr Elżbieta Grzybowska, rzecznik prasowy diecezji. - Proboszczowie, wzorem ubiegłego roku, mają dopilnować tego, by całość przeprowadzona została w reżimie sanitarnym z obowiązującym limitem osób. W kościele mają być tylko dzieci przyjmujące komunię oraz rodzice – dopowiada po chwili.

Całość może odbyć się tak, jak przed rokiem. Jak przypomina ks. dr Grzegorz Zakrzewski, z wydziału katechetycznego płockiej kurii, wówczas modeli działania było kilka. Ten mógł różnić się w zależności od parafii, bowiem w każdej była inna liczba dzieci przyjmujących sakrament.

- Były takie parafie, gdzie w komunii uczestniczyło mniej dzieciaków i przeprowadzono ją w sobotę - przypominał ks. Zakrzewski. - Były sytuacje, w których przyjęcie sakramentu przełożono na wrzesień, a było też tak, że komunie były w tygodniu. Mamy naprawdę duże doświadczenie z zeszłego roku – uspokajał.

Kapłan prosi jednak przede wszystkim o to, by w tym wielkim planowaniu komunii nie utracić jej sedna.

- Wiele osób zmniejszyło częstotliwość obecności na Mszy Świętej, dlatego mam apel do rodziców: zatroszczcie się o taką prostą, elementarną katechezę dla swoich dzieci - prosił ks. Grzegorz Zakrzewski. - Przypominajcie im, że tu najważniejsze jest przyjęcie Jezusa Chrystusa, a nie przyjęcie i otrzymanie prezentów – prosił

Sytuacja w dalszym ciągu jest bardzo dynamiczna. Adam Niedzielski, minister zdrowia, zapytany o kwestie pierwszej komunii stwierdził, że w tej chwili priorytetem jest „przywracanie normalnej edukacji”. Właśnie dlatego w diecezji zachęcają wszystkich rodziców do śledzenia informacji na stronie internetowej płockiej kurii oraz o kontakt z poszczególnymi parafiami.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (7)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 5 miesięcy temu | ocena +0 / -0

    Monika.

    Cześć kochani. Mam na imię Monika, i nie jestem tutaj bez powodu. Jestem miłą kobietą po przejściach, i moje potrzeby coraz częściej biorą nade mną górę. Jestem tutaj, ponieważ chciałabym poznać tutaj Pana z podobnym problemem, dla którego seks nie jest tematem tabu. Jestem zadbaną, pełną energii dziewczyną, szukam kogoś w wieku od 18 do 50 lat. Wymagam oczywiście dyskrecji. Kontakt jak i moje zdjęcia możecie zobaczyć na : panieonline.pl/monika

  • 5 miesięcy temu | ocena +1 / -7

    Więcej

    Imprez robić i chodzić bez maski palok mądry jak się coś stanie będzie biadolił mogłem chodzić w masce.

    • 5 miesięcy temu | ocena +8 / -2

      W Szwecji

      maski nosi kto chce. Wszystko działa normalnie. Lockdownu nie ma. A umieralność niższa niż w naszym bantustanie.

      • 5 miesięcy temu | ocena +5 / -0

        Że o

        Białorusi nie wspomnę.

  • 5 miesięcy temu | ocena +6 / -0

    Angielska wersja Wikipedii

    Pan Premier ma korzenie niemieckie i żydowskie.

    • 5 miesięcy temu | ocena +2 / -0

      Dla dociekliwych

      A dlaczego tej informacji nie ma w polskojęzycznej wersji Wiki???? Wstydzi się przodków???

  • 5 miesięcy temu | ocena +5 / -2

    Lockdown NIC NIE DAJE

    W pierwszym tygodniu tego roku zmarło 11,5 tys. osób. O 3 tys. więcej niż standardowo o tej porze roku. To tak, jakby w ciągu tygodnia zniknął cały Uniejów, Ćmielów, Krasnobród lub Biała Rawska (bo to miejscowości z liczbą mieszkańców w okolicach 3 tys.). Każdy z kolejnych 13 tygodni tego roku przyniósł zwiększoną liczbę zgonów w Polsce - średnio o 31 proc. w porównaniu do tego samego okresu 12 miesięcy wcześniej. W ostatnim czasie urzędy stanu cywilnego wydają o ponad 50 proc. więcej aktów zgonu niż zwykle. Od 22 do 28 marca urzędy wydały dokładnie o 51 proc. więcej dokumentów potwierdzających śmierć niż w tym samym okresie rok wcześniej. Zamiast standardowych 8 tys., było ich 12,5 tys. Od 29 marca do 5 kwietnia (czyli w 13. tygodniu tego roku) w państwowym Rejestrze Stanu Cywilnego pojawiło się 13,6 tys. aktów zgonu. Ostatni raz tak wielu Polaków umarło w październiku ubiegłego roku. W ostatniej dekadzie tylko cztery razy urzędy wydawały większą liczbę aktów zgonu niż 13,5 tys. I warto to podkreślić - na 550 tygodni stało się to zaledwie cztery razy. W tym właśnie ostatnim czasie. Jak wskazuje w rozmowie z money.pl prof. Piotr Szukalski, ekspert demografii z Uniwersytetu Łódzkiego, w czasach, gdy w Polsce nie było żadnej wojny, żadnego konfliktu zbrojnego, nigdy nie umierało tak wielu Polaków.