Reklama

Reklama

Kierowca się zagapi i nie pojedziesz… [FOTO]

Opublikowano: czw, 8 sie 2013 14:20
Autor:

Kierowca się zagapi i nie pojedziesz… [FOTO] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Czy dziś kierowca będzie miły? Czy znów nie wysiądę na złym przystanku, bo zawiedzie system informacji? Czy znajdzie się ktoś, kto pomoże mi wsiąść do autobusu? - z takimi pytaniami na ustach niewidomi i niepełnosprawni wyruszają na przystanek autobusowy. Na szczęście częściej idzie jak po maśle, a rzadziej - jak po grudzie.

Reklama

Czy kierowca będzie miły? Czy znów nie wysiądę na złym przystanku, bo zawiedzie system informacji? Czy znajdzie się ktoś, kto pomoże mi wsiąść do autobusu? - z takimi pytaniami na ustach niewidomi i niepełnosprawni wyruszają na przystanek autobusowy. Na szczęście częściej idzie jak po maśle, a rzadziej - jak po grudzie.

Pod koniec czerwca pisaliśmy o pierwszej odsłonie akcji "Droga do normalności", wymyślonej przez Renatę Nych, szefową stowarzyszenia De Facto pomagającego osobom niewidomym i słabowidzącym oraz Piotra Gryszpanowicza, projektanta i byłego szefa Miejskiego Zarządu Dróg. Akcji przyklasnęło Katolickie Radio Płock, a także nasz portal. W pierwszej odsłonie trzech niepełnosprawnych panów - Stefan, Dariusz i Wojciech, którzy mimo ograniczeń chcą żyć normalnie, razem z pomysłodawcami akcji oraz dziennikarzami testowali dopiero co przebudowaną Otolińską. Mimo szeregu udogodnień spacer nie wypadł na piątkę - wszelkie, nawet z pozoru nieznaczne uchybienia, osoby niewidome i poruszające się na wózkach w mig odczuły na własnej skórze.

Tym razem Radek, Wojciech i Dariusz sprawdzali, jak niepełnosprawnym jeździ się autobusami Komunikacji Miejskiej. W porównaniu z poprzednimi utrapieniami czerwoniaki wypadły znacznie lepiej.

Plusy są widoczne gołym okiem. Przede wszystkim, aż 80 proc. taboru spółki to pojazdy przystosowane do transportu osób niepełnosprawnych, czyli niskopodłogowe. Dodatkowo ponad połowa czerwoniaków jest wyposażona w platformy, które umożliwiają łatwiejszy wjazd wózkom - i inwalidzkim, i dziecięcym.

Pisaliśmy też już o najnowszym udogodnieniu dla niewidomych i słabowidzących, na które zdecydowała się płocka Komunikacja Miejska - aż w czterdziestu pięciu autobusach jeżdżących po płockich ulicach działa system informacji dźwiękowej zewnętrznej i wewnętrznej. Osoba niepełnosprawna stojąca na przystanku, przyciskając guzik pilota, uzyskuje informację dźwiękową, m.in. na temat numeru linii nadjeżdżającego autobusu i kierunku jazdy. Dodatkowo kierowcy są szkoleni w zakresie obsługi osób niepełnosprawnych. - Po dzisiejszych testach widzę, że to skutkuje, że dzięki temu kierowcy wiedzą, jak pomóc osobom niepełnosprawnym- mówiła rzeczniczka Komunikacji Miejskiej Anna Kicińska w audycji Renaty Kowalskiej, dziennikarki Katolickiego Radia Płock.

No i niby wszystko na pięć z plusem. Również w dniu testowania przez niepełnosprawnych wszystko działało bez zarzutu, a wyjątkowi pasażerowie bez przeszkód przemieszczali się w różne miejsca miasta. Ale na co dzień nie jest tak kolorowo - podkreślali zgodnie wszyscy panowie.

- Dzisiaj Komunikacja Miejska zrobiła nam świąteczny dzień - mówił pan Radek. - Wszystko działało. Akurat trafiliśmy na autobusy, które były wyposażone w system informacji dźwiękowej. Nie zawsze tak jest.

Zwracał uwagę na najczęstsze bolączki, m.in. na problemy z wsiadaniem. - Mimo że na niektórych przystankach kierowcy aż tarli oponami o krawężniki, nie zawsze autobus zatrzymuje się w dobrym miejscu - wskazuje. - Kiedyś zostałem poinformowany przez kierowcę, że z białą laską powinienem stać na wysokości słupka przystanku autobusowego. Obiecał mi wtedy, że podjedzie tak, bym spokojnie mógł wejść do autobusu przednimi drzwiami . A dzisiaj trzy razy wsiadaliśmy do autobusów i ani razu żaden kierowca nie podjechał „przednimi drzwiami”, raczej było to jak wypadnie. I to mimo że każdy z tych autobusów podjeżdżał jako pierwszy i mógł swobodnie zatrzymać się przy słupku.

- Dużo rzeczywiście zależy od kierowcy - mówił pan Wojciech, poruszający się na wózku inwalidzkim. - Musi cały czas dobrze patrzeć w lusterka, bacząc, czy taka osoba chce wysiąść lub wsiąść do autobusu i wtedy jej pomóc.

Wspólnym życzeniem wszystkich panów było, aby w autobusach znalazło się specjalnie oznaczona przestrzeń, najlepiej w tym samym miejscu we wszystkich autobusach, np. po prawej albo lewej stronie przy środkowym wejściu. - A jeżeli już miały by to być te pierwsze drzwi, to miejsce tuż obok - zgadzali się ze sobą.

Co na to wszystko Komunikacja Miejska?- Postaramy się jeszcze bardziej uczulić naszych kierowców, aby zwracali uwagę, czy na przystanku nie stoi osoba niepełnosprawna, która może potrzebować pomocy - zapewnia Anna Kicińska. - Ale może rzeczywiście warto ustalić jakieś reguły? Żeby np. osoba niepełnosprawna stała jednak zawsze przy tym słupku. To byłby znak dla naszych kierujących, by starali się umożliwić osobie niepełnosprawnej wygodny wjazd do autobusu.

Fot. materiały organizatorów akcji

Jakie przeszkody czyhały na uczestników pierwszej odsłony akcji? Czytaj:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (6)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.